Wprawdzie piłkarska Proszowianka nie wie, w jakiej klasie rozgrywkowej będzie występowała w nadchodzącym sezonie, ale bez względu na wszystko przygotowania trzeba było rozpocząć. I zajęcia prowadzone są na klubowych obiektach. I tak będzie do końca przyszłego tygodnia. Dziś drużyna zagra mecz kontrolny, o godz. 11 zagra w Kazimierzy Wielkiej z tamtejszą Spartą. Kolejny sparing zaplanowano na przyszłą sobotę, 19 bm, a Proszowiankę gościć ma wielicki Górnik. Potem drużyna wyjedzie na 7-dniowe zgrupowanie do Zawoi, a po powrocie pracować będzie na powrót na "własnych śmieciach". W nowym sezonie - bez względu na to, gdzie ostatecznie drużyna zagra - kibice nie zobaczą w proszowickich barwach Mielca, Gizy i Bagnickiego. Pierwszy skorzystał z oferty kieleckiej Korony, drugi wrócił do zabierzowskiego Kmity po okresie wypożyczenia, a trzeci z wymienionych być może dalej będzie klubowym kolegą Gizy, akurat w barwach zabierzowskiego beniaminka IV ligi. Trener Dariusz Siekliński nie ma najweselszej miny, ale też nie tragizuje: - Kwestie personalne są jednymi z najważniejszych, ale na razie trudno z naszej strony o konkretne decyzje, skoro nie wiemy, gdzie będziemy grali. Dla mnie jedno natomiast jest pewne. Jeżeli będziemy pozyskiwać piłkarzy, to podobnie jak ostatniej zimy, młodych, perspektywicznych, którzy poprzez grę w Proszowiance mieliby okazję wypromować siebie, a przy okazji nasz klub. To jest przecież zespół naczyń połączonych i cel, który może być wspólny.