27 lat - tyle czekaliśmy, aż polski tenisista przebije się do 1/8 finału w Wielkim Szlemie. W 1982 roku po raz ostatni w karierze dokonał tego Wojciech Fibak, który osiągnął identyczny rezultat w Roland Garros. Przegrał wówczas po pięciosetowym maratonie z Francuzem Yanickiem Noahem. Później udawało się to już tylko naszym tenisistkom.- W ogóle nie mogę używać bekhendu. Nic bym nie zdziałał. Nie było sensu ryzykować poważniejszej kontuzji - tłumaczył Jużnyj dodając, że uraz to efekt 5-godzinnej batalii w I rundzie z Richardem Gasquetem.- Szkoda, nigdy nie cieszy mnie pech moich rywali - przyznał Kubot, którego czekało w 1/8 finału bardzo trudne zadanie. Z Djokoviciem grał do tej pory dwa razy i nigdy nie wygrał. Nie jest jednak bez szans. W maju ubiegłego roku stoczył z Serbem wyrównany pojedynek w finale turnieju w Belgradzie.Kubot powalczy o ćwierćfinał również w deblu, w którym dotarł rok temu w Melbourne aż do półfinału. Rywalami Polaka i Austriaka Olivera Maracha będą we wtorek Chorwat Ivo Karlović i Serb Dusan Vemić.Niewiele dobrego można za to napisać o grze Agnieszki Radwańskiej, która wciąż nie wyleczyła się z kompleksu Schiavone. To był czwarty mecz z Włoszką i czwarta porażka. Polka gra jeszcze w deblu razem z Marią Kirilenko z Hiszpankami Nurią Llagosterą Vives i Marią Jose Martinez Sanchez (rozstawione z 3.).