Podstawową tezą encykliki była godność pracy i jej podmiotowy charakter, z czego wypływa "Konieczność uznania właściwej pozycji pracy i człowieka pracy w procesie produkcji". Wyrazem tego jest program uwłaszczenia robotników, wprowadzenie demokracji przemysłowej i prawnie utrwalonej samorządności zespołów roboczych. Są to postulaty wystarczająco konkretne, by móc uznać istnienie katolickiej teorii społecznej.Ważnym świadectwem konstruowania Trzeciej Drogi chrześcijańskiej są dwa dokumenty watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary: Instrukcja o niektórych aspektach tzw. Teologii Wyzwolenia oraz Instrukcja o chrześcijańskiej wolności i wyzwoleniu (które dalej zwiemy: Instrukcja 84 i Instrukcja 86).Pierwszy dokument był przede wszystkim krytyką tych nurtów myślenia środowisk katolickich, które zawierają "szkodliwe dla wiary i życia chrześcijańskiego dewiacje", albowiem odwołują się bez należytego krytycyzmu do "pojęć zapożyczonych z różnych kierunków myśli marksistowskiej".Zarazem jednak Instrukcja 84 określała jako skandal rażące i pogłębiające się nierówności pomiędzy bogatymi i ubogimi."W niektórych rejonach Ameryki Łacińskiej zagarnięcie większości bogactw przez oligarchię właścicieli, pozbawioną sumienia społecznego, niemal całkowita nieobecność i niedowład państwa opartego na prawie, dyktatury wojskowe urągające elementarnym prawom człowieka, korupcja niektórych osób sprawujących władzę, pewne bezwzględne posunięcia zagranicznego kapitału to czynniki podsycające gwałtowną postawę buntu u tych, którzy czują się bezsilnymi ofiarami nowego kolonializmu typu technologicznego, monetarnego lub ekonomicznego".Jasne i bez ogródek wypowiedziane potępienie zarówno wszelkich metod przemocy, jak i totalitaryzmu ateistycznego (czyli komunizmu) było zarazem siłą i słabością Instrukcji 84. Siłą - bo przeciwstawiała się iluzjom licznych rewolucjonistów (i księży) latynoskich, którzy siedziby Wielkiego Szatana doszukują się tylko na Zachodzie. Słabością - bo nie odpowiadała tymże rewolucjonistom (i księżom) na pytanie dla nich zasadnicze: skoro nie przemocą, to jak inaczej zmusić skorumpowanych dyktatorów i właścicieli zagarniętych bogactw do respektowania elementarnych praw ludu?