Po raz drugi w 66-letniej historii największego na świecie mityngu lały się z nieba strugi wody. Poprzednio zdarzyło się to 16 lat temu. Pogoda pokrzyżowała plany zarówno organizatorów, jak i zawodników, którzy zapowiadali ataki na rekordy świata. Bruegger zaoszczędził dużą część z rekordowej kwoty 3,7 mln franków przeznaczonych na premie dla zawodników, ale na pewno go to nie ucieszyło.Zawodnikom nie pomogła nowa nawierzchnia bieżni, która kosztowała trzy miliony franków. Jest ona dziełem naukowców z Instytutu Biomechaniki Politechniki Federalnej w Zurychu (m. in. tor wewnętrzny jest bardziej miękki, lepszy dla długodystansowców).Tylko Maria Mutola z Mozambiku, która atakowała 13-letni rekord Jarmili Krotochwilowej na 800 m (1.53,28), uzyskała najlepszy w tym roku wynik na świecie. - Przygotowywałam się od marca z myślą wyłącznie o zawodach w Zurychu - powiedziała zawiedziona.Inni faworyci mieli jeszcze mniej szczęścia. W biegu na milę 42-letnia Rosjanka Jekaterina Podkopajewa, która wystąpiła w roli "zająca" , pomagała pobić rekord Soni O'Sullivan. Irlandka nie pobiegła szybciej od rekordu i przegrała z Algierką Hassibą Boulmerką.Javier Sotomayor ukończył zawody w skoku wzwyż nie zaliczając żadnej wysokości (pierwsza porażka w sezonie). Zrzucił trzykrotnie poprzeczkę na wysokości 225 cm, tej samej, na której odpadł Artur Partyka.Przegrały też lądujące w błocie zamiast w piasku faworytki skoku w dal Heike Drechsler (7,01) i Jackie Joyner-Kersee (6,95). Pokonała je Inessa Krawiec (7,09).