Uczniowie dodają, że był czas, gdy pod wejściem do szkoły parkowały samochody, w których najprawdopodobniej siedzieli dealerzy narkotyków i wypatrywali potencjalnych klientów. Nie jest także tajemnicą, że marihuanę lub amfetaminę można kupić - i to nie tylko w sezonie - na Długim Targu czy nad Motławą. Ze szkoły przy ulicy Lastadia jest tam niedaleko.- Staramy się uchronić naszych uczniów przed tym zagrożeniem - mówi Elżbieta Pawłowska, wicedyrektor placówki. - Organizowane są antynarkotykowe prelekcje, nauczyciele mówią o tym także na godzinach wychowawczych. Sami poprosiliśmy Straż Miejską, aby całą akcję rozpoczęła właśnie od naszej szkoły. Nikt oprócz mnie nie wiedział o jej terminie. Cieszymy się, że nasi uczniowie są czyści i nie znaleziono u nich żadnych narkotyków.Fiord przeszukał kilka klas i szatnię. Odpoczywał co jakiś czas, ale i tak po jej zakończeniu był kompletnie zmęczony, a tymczasem jutro czeka go wizyta w następnej szkole.To dopiero początek - zapowiada Zbigniew Sodol, szef gdańskiej Straży Miejskiej. - Takie prewencyjne działania zamierzamy przeprowadzić w jak największej liczbie szkół. Liczymy, że dzięki temu staną się one bezpieczniejsze.Taką samą nadzieję mają w Łodzi, gdzie od dzisiaj akcja po kilkutygodniowej przerwie znów będzie kontynuowana. W innych miastach podchodzi się jednak do niej dość ostrożnie.- Nie chcemy udowadniać na siłę, że uczniowie mogą mieć narkotyki - usłyszeliśmy od Janusza Witka, zastępcy szefa Straży Miejskiej w Gdyni. - Nasze działania idą w innym kierunku. Funkcjonariusze kontrolują szkoły i ich okolice. Mają zwalczać dealerów. Jednak nie wykluczamy takich akcji jak w Gdańsku. To sprawa otwarta, ale najpierw zobaczymy, czy taka metoda się sprawdzi.