Wielorasowiec z bokserskimi rękawicami na grzbiecie, albo w czarnym kapeluszu, albo z błękitnymi kokardkami na łapkach, tudzież w koronkach cały. I kwiatkach.Takie czworonogi paradowały przed szacownym jury na wystawie kundelków, która odbyła się na Długim Targu w Gdańsku. Popisywały się nie tylko wizytowym ubrankiem. Prezentowały swoje piękne ogony, udowadniały, że mają zabawne mordy, pokazywały jak świetnie są wytresowane, startowały w konkurencji na psa najbardziej wielorasowego oraz na kundla najbardziej podobnego do swego właściciela.Kundle. Najbardziej oddane psy na świecie. Wpatrzone w swoich właścicieli. Zakochane we własnych panach i paniach. Wierne po grób.Tego dnia, choć potwornie zestresowane, dały z siebie wszystko. Niektóre wykazały wyjątkowe oznaki gwiazdorstwa i, chętnie pozując do telewizyjnych kamer, nie słuchały poleceń właściciela.Śliczna Greta, w krwi której na pewno płynie odrobina krwi cocker-spaniela została czempionem wystawy, a także tym psem, który najbardziej upodobnił się do swojej właścicielki.- Jest moim najukochańszym, choć wcale nie najmądrzejszym pieskiem - powiedziała jego pani - Katarzyna Gralak. - Nie dała się wytresować. Nie lubi się czesać.- Łapę daje?- Ale nie bezinteresownie. Tylko w zamian za swoje ulubione czekoladowe cukierki... Typowy poduszkowiec. Śpi tylko w łóżku. Gdy mąż wstaje rano do pracy, żegna się z nim czule i wskakuje na jego poduchę...Zdjęcia: Grzegorz Mehring