Moje dziecko najdroższe i najmilsze!Możesz sobie wyobrazić chyba, jak wielką przykrością dla mnie była wiadomość, że odczułaś bardzo moją nieobecność przy twojej operacji i że wzięłaś to za brak czułości z mojej strony. Chyba wywietrzały Ci już z głowy dziecinne twoje imaginacje, że jesteś niekochaną córką i wiesz dobrze, jak bardzo Cię kocham i jak mi zawsze jest ciężko, że nie możesz znaleźć jakiejś możności, aby przezwyciężyć skrępowanie, jakie odczuwasz wobec mnie. Nie byłem przy tobie w dzień operacji i nie przyjadę aż do poniedziałku, gdyż odczuwam po kongresie i po całym lecie intensywnej pracy tak fantastyczne zmęczenie, że po prostu słaniam się z nóg. Wczoraj spałem 10 godzin w nocy i przespałem potem całe rano, i jeszcze po obiedzie drzemałem, do tego przemęczenia dołącza się jakieś zobojętnienie na wszystko, tak jakbym trzy skóry miał na sobie - stąd może nie tak bardzo przejąłem się twoją operacją, jak to trzeba było, myślałem o tobie, dziecino moja najmilsza, przez cały dzień, i dzisiaj myśleć będę. Ale dziś nie mam po prostu sił na przezwyciężenie mojego wstrętu do szpitala, do zdobycia się na wysłuchanie wszystkiego, co ci mama powie, i na pojechanie do Warszawy. Za tę moją słabość stokrotnie Cię przepraszam, ale musisz już brać pod uwagę, że jestem stary, zmęczony, przepracowany, chory i nie mam już tyle sił co dawniej. Bardzo jestem spragniony wiadomości, jak się czujesz i jak spędziłaś noc, i do serca Cię bardzo mocno przyciskam, miłe moje i drogie dziecko, twój Ojciec