Papież próbował przeczytać słowa Błogosławieństwa Apostolskiego, ale bez skutku. Unosząc prawą dłoń, w milczeniu udzielił błogosławieństwa Miastu i Światu.30 marca podano komunikat, że zdecydowano się na odżywianie enteralne, poprzez permanentne umieszczenie zgłębnika nosowo-żołądkowego.Tego samego dnia, czyli w środę, Ojciec Święty ukazał się w oknie swojego apartamentu i bez wypowiedzenia jednego słowa błogosławił tłum, który w bólu i zadumie oczekiwał go na Placu Świętego Piotra.Była to ostatnia publiczna "stacja" jego bolesnej Drogi Krzyżowej.W czwartek 31 marca niewiele po godzinie 11.00 Ojciec Święty udał się do kaplicy, aby celebrować Mszę Świętą. Poczuł wówczas napad dreszczy, któremu towarzyszył silny wzrost temperatury, aż do 39,6°C. Niedługo potem pojawił się bardzo poważny wstrząs septyczny, któremu towarzyszyła zapaść sercowo-naczyniowa, spowodowana - jak stwierdzono - infekcją dróg moczowych. Natychmiast została udzielona odpowiednia pomoc medyczna o charakterze kardiologicznym i oddechowym.Zastosowano się do wyraźnej woli Ojca Świętego, który pragnął pozostać w swoim mieszkaniu, gdzie zresztą miał zapewnioną całkowitą opiekę medyczną.Późnym popołudniem została odprawiona Msza Święta przy łóżku chorego. Papież koncelebrował z przymkniętymi oczami, ale na moment konsekracji dwukrotnie uniósł prawe ramię, tzn. nad chlebem i winem. Podobnie zaznaczył gest uderzenia się w piersi, jaki przypadał podczas odmawiania "Baranku Boży".Łaciński Kardynał Lwowa [Marian Jaworski - przyp. red.] udzielił Ojcu Świętemu sakramentu namaszczenia chorych. O godzinie 19.17 Papież przyjął Komunię Świętą.