Kongresmani dostrzegają szansę w pracy w "odpowiednich" komisjach. Nowo wybrani reprezentanci i senatorowie szybko powiadamiają swoich liderów partyjnych o swoich "zainteresowaniach" . Członkowie Kongresu, którzy służą kolejną kadencję przy okazji nowej kadencji podejmują próby przeniesienia siebie do bardziej prestiżowej komisji.Hierarchizacja komisjiWśród stałych komisji i najbardziej pożądanymi są Komisja Środków i Zasobów w Izbie Reprezentantów i Komisja Finansowa w Senacie, które ustalają podatki oraz Komisje Kredytów Budżetowych w obu izbach, które "trzymają sznurki federalnej sakiewki". Wśród komisji, do których rzadko ustawia się kolejka chętnych to izbowe Komisja Dystryktu Kolumbii i Komisja Etyki Zawodowej oraz senacka Komisja do Spraw Etyki. W tej pierwszej reprezentanci zajmują się jedynie sprawami lokalnymi, a nie krajowymi. Komisje etyk w obu izbach nie cieszą się popularnością, ponieważ kongresmani niechętnie sądzą swoich kolegów. Warto wspomnieć, że w komisjach etyk zasiada równa ilość demokratów i republikanów. Z biegiem lat, prestiż zasiadania w danej komisji może się zmieniać. Na przykład Komisja Sprawiedliwości w Izbie była niezwykle popularna w czasie próby postawienia w stan oskarżenia prezydenta Richarda Nixona. W kolejnych latach traciła wiele ze swej atrakcyjności, głównie za kontrowersyjną tematykę jaką się zajmuje (m.in. aborcja, modlitwa szkolna, kontrola posiadania broni czy kara śmierci). Z kolei senacka Komisja do Spraw Wywiadu była "niegdyś cichym zaułkiem, którego unikała większość członków, ponieważ przeważnie zajmowała się sprawami tajnymi i nie przynosiła żadnego wpływu w rodzimym stanie", natomiast w latach 80. XX wieku przyciągnęła dziesiątki zgłoszeń z racji swojego rosnącego wpływ na sprawy zagraniczne The Washington Times z 10 stycznia 1985 .