cięcieScena cd.WNĘTRZE. DZIEŃ. SZPITAL. SALA JANINY. JANINA, RENIA, PANI EUZEBIA.Janka z Renią rozmawiająRENIAPRÓBUJE ŻARTOWAĆNo naprawdę, to ja tu jadę z duszą na ramieniu, a ty - jak się okazuje - szykujesz się do ślubu.JANINANie dowcipkuj, tylko mi powiedz szczerze...SERIORenia... Co ty o tym myślisz?pauzaEuzebia już by się wtrąciła, ale Janina mówi dalej (oczywiście nawet na Euzebię nie spoglądając)JANINABo ja myślę, że nie powinnam. Bardzo Lucjana lubię. I szanuję. To jest wspaniały, wyjątkowy człowiek...Na pewno lepszy niż ojciec chłopaków...RENIANie było ci z nim łatwo...JANINAAle wiesz, małżeństwo... w moim wieku... Przecież ja teraz powinnam myśleć tylko o chłopakach... dla nich żyję... I jeśli w moim życiu jest jeszcze jakieś miejsce na miłość, a wierzę, że jest... To jest to miłość do moich...CICHO, Z TKLIWOŚCIĄ...niezbyt udanych synówZBIERA SIĘI gdzie tam dla mnie jakieś takie...RENIAZ PRZEKONANIEMNic ci nie umiem doradzić. Głupia się czuję w takich sprawach. Ale ci szczerze powiem przez siebie... przez swoje serce... Bo ja... Ja bym sama w ogóle nie mogła żyć... Wcale, a wcale. Jakbym miała zasypiać sama na potwornie wielkiej pustej poduszce, to...