Euzebia bierze Samo Życie i zaczyna czytać. Uśmiecha się przy tym pod nosem. Janina odwraca głowę w jej stronę. Patrzy na nią uważnie.JANINAA co tobie tak wesoło?EUZEBIABo bez brudzia przeszłyśmy na "ty" Janeczko.Zbliżenie Janiny, która łapie się za głowę.ScenaWNĘTRZE. DZIEŃ. DĘBLIN. POCZEKALNIA PRZED GABINETEM KUCZYŃSKIEGO. ŁUKASZ, JERZY, DZIEWCZYNA - EWA, STARSZA PANI.Łukasz trzyma na kolanach niewielką torbę podróżną. (Najlepiej tę, z którą był u Augustynków sam. Odcinek 229 sc. 10 / 10 A)Obok na krześle siedzi bardzo ładna młoda dziewczyna. Obok niej stoją kule. Widać, że siedzą już tak dłuższą chwilę. Dziewczyna patrzy na Łukasza. Łukasz czuje jej wzrok na sobie. Odwraca głowę. Patrzą na siebie przez chwilę w milczeniu.DZIEWCZYNAWESOŁOFajny wózek.ŁUKASZZASKOCZONYTak uważasz?DZIEWCZYNATak. Mój był koszmarny. Wolałam się czołgać niż na nim jeździć. Jesteś z Dęblina ?ŁUKASZZ Warszawy.DZIEWCZYNANo co ty?ŁUKASZAle nie zrobiłem całej trasy na wózku. Kilka kilometrów przejechałem autobusem.DZIEWCZYNAŚmieje sięMam na imię Ewa... A ty?Łukasz podjeżdża do Ewy. Wyciąga do niej rękę.ŁUKASZŁukasz. Bardzo mi miło. Naprawdę jeździłaś na wózku?EWACztery lata. Cztery pieprzone lata.