u ciebie siedziała. wiesz co a ja naprawdę mam robotę uciec do babki. muszę iść na cmentarz.no to piętnaście minut na wypicie kawy.to. ale taką malutką.no.taka malutką.. no i. wiesz co. ale coście jeszcze kupiły. który ci sklep Jadzia lepiej odpowiada..żaden.e. nie przesadzaj.. ja po prostu tam jadę to ja umiem. ja umiem w tych sklepach kupować. ja jestem bardzo zadowolona.Ola ja też umiem. ja wczoraj wzięłam sześć milionów.no. no to co ci się nie podoba. za jedne za pół godziny wydasz tyle pieniędzy słuchaj.za jedne pół godziny wydałam pięć.tak wydasz tyle pieniędzy i masz ile rzeczy w domu. potrzebnych niepotrzebnych ale masz.no. no.no.Kasia ci miała zanieść morele. ja mówię powiesz pani Sokołowskiej że w dalszym ciągu nie lubię. nie lubię.a nie denerwuj mnie. z tym wiesz.tych sklepów.słuchaj. i ile one kosztują ?trzy.trzydzieści.trzydzieści.właśnie chciałam.czyli droższe. dwa siedemdziesiąt czy dziewięćdziesiąt to wiesz co było. mandarynki.aa. mandarynki !mandarynki. trochę mniejsza puszka. no ale stwierdziłyśmy no po co kupować mandarynki jak są świeże w sklepach.tak.chociaż teraz są niedobre.nie nie. ale wiesz co ja ci coś powiem dlatego że to. dobrze Jadziu. trzy dwadzieścia. ja przyszłam bez pieniędzy.