IREKKapitalne... Coraz bardziej mi się podoba ta twoja kobitka...LESZEKMnie też. Ale ma męża.Cięcie.ScenaWNETRZE. NOC. DOM MARII. SALON. MARTA, MARIA, RYSZARD, URSZULAKolacja w domu Marysi. Wszyscy siedzą przy stole.MARTACoś nowego w redakcji?MARIARozmawiam z ludźmi... Powoli się poznajemy... Myślę, że będzie dobrze.URSZULAJakie masz wrażenia?MARIAW porządku... Podoba mi się Janina, chociaż jest nieufna. Myślę, że to jest dobry duch redakcji. Ona i pan Lucjan.URSZULADziennikarka?MARIAJanina nie jest dziennikarką. Sprząta... A Lucjan pracuje w kiosku.URSZULANo to rzeczywiście znalazłaś sobie odpowiednie towarzystwo.MARIANie widzę w tym nic złego.URSZULAA ja tak. Zbratasz się ze sprzątaczkami, stracisz szacunek u dziennikarzy. Zawsze tak jest. Ale oczywiście nie zamierzam cię przekonywać. I tak mnie nie posłuchasz.Wyciera ustaDziękuję.Urszula wstaje od stołu.Przepraszam was, ale umówiłam się z przyjaciółkami w kawiarni... Nie czekajcie na mnie...Urszula wychodzi.RYSZARDNie wiem skąd w niej tyle energii. Wszystkich nas przeżyje.MARTADO MARYSIA wracając do redakcji. Myślę, że powinnaś dokonać pewnych zmian personalnych.MARIAZmian personalnych? Co masz na myśli?