- Skąd to wiesz?- Bo wiem - ucięła Szprycha. - Widziałam, jak przerobiłeś dupa.- To nie ja.- Ciekawe kto?- Co się przyczepiłaś, czy tylko ja piszę po murach?- Padupadupadupad deszczyk sobie pada - tak jest napisane tam na murze, chyba że deszcz wszystko spłukał.Pająk stojący bez ruchu i bez słowa wtrącił się nagle.- Przestańcie już gadać te głupoty.- A Szprycha też ma grzech, jak tak powiedziała Najdusowi.- Niech każdy patrzy na swoje grzechy.- Ma grzech - Mira była ekspertem od grzechów, zawsze wiedziała, jakie są śmiertelne, a jakie powszednie - nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.- Nie myślałam, że on się tak łatwo da nabrać.- Kłamiesz.- Ona nie kłamie, tylko mija się z prawdą.- Nie wiedziała, udaje niewiniątko, a jak Nince poradziła lekarstwo na krosty, to co?- Ale poskutkowało.- To nie od tego, na pewno nie.- Etam, Nince to co innego, Ninka jest prymuską, ale Najdusowi z naszego podwórka, co to, to nie.- Nince powiedziała, że ma nasikać do miski z wodą i się w tym umyć.- Ale jej zniknęły - upierała się Szprycha. - Poskutkowało.- Ninka zawsze się przypodchlebia pani.- No, stale chodzi śmieci wyrzucać do niej do domu, mleko kupuje i wszystko donosi, co się tylko powie, to zaraz Kostusia wie.