ŁUKASZWłaśnie... Co ja takiego mówię? Nie ważne! Do widzenia!Łukasz wyjeżdża z budynku. Lucjan idzie za nim. Po drodze zwraca się do Mariusza.LUCJANMariusz, popilnujesz mi kiosku przez chwilę?MARIUSZDobra.Lucjan wychodzi. Mariusz zaciekawiony, wychyla się i patrzy na zewnątrz.Scena kont.WNĘTRZE. DZIEŃ. REDAKCJA, NEWSROOM. SZAFRAŃSKI, ELŻBIETA, TERESA, EDYTA, MAJKA, GOŚKA, KRZYSIEK, JACEK, ANDRZEJ I INNI.Nikt nie pracuje. Dziennikarze stoją, siedzą, ale wszyscy zajęci rozmową.SZAFRAŃSKIPrzecież nawet nie wiemy, o co chodzi. Czy ktoś z was zrozumiał coś z tego?TERESAChwileczkę. Chodzi o żonę Pawła i jego dzieci! Twoim zdaniem to nie jest nasza sprawa?ELŻBIETAMarek, co ty wygadujesz?!EDYTAzdecydowanieJa myślę, że trzeba iść do Majewskiej i zażądać wyjaśnień. Jak uważasz, Andrzej?ANDRZEJspłoszonyNo, nie wiem. Tak się zastanawiam, o co ją zapytamy...GOŚKAAle nad czym tu się zastanawiać? Wywala ich z mieszkania! Słyszeliście! No, to niech ktoś do niej idzie!KRZYSIEKGośka, to może ty?GOŚKACo ja? A co ja mam jej powiedzieć? Oleje mnie i wyrzuci za drzwi.JACEKAlbo z gazety.TERESAprowokacyjnieZaraz. Czy ja jestem w redakcji Samego Życia?