Kot na billboardach z Ceresitem to zwierzę szarobure, w prążki, czyli zwykły burasek. Kot na krzyżackiej zbroi jest czarny jak smoła. Czy - powstaje pytanie - mamy do czynienia istotnie z tym samym obrazem udomowionego ssaka? Komisja Etyki Reklamy będzie miała trudne zadanie rozpatrując tę kwestię. Dyrektor public relations firmy Henkel Krzysztof Jakubiak nie ma żadnych wątpliwości. - Kot ist kot - mówi.Prawda jest taka, że firma Henkel straciła cierpliwość do firmy Atlas i dlatego zwróciła się w końcu do Komisji Etyki Reklamy. - Ciągle otrzymujemy od Atlasa jakieś prztyczki - stwierdza dyrektor marketingu Henkla Piotr Ciborowski. Kiedy w jednej z gazet ukazała się krytyka (- Niesłuszna - dodaje dyrektor - bo klient uprał rzeczy w niewłaściwym proszku) dotycząca jednego z proszków do prania firmy Henkel, Atlas rozesłał kopie tego tekstu do różnych firm z komentarzem: "Proszek nie pierze. Czy klej nie klei?". Inny przykład: Henkel w ramach promocji dodaje do 5 kupionych worków kleju szósty za darmo. Na stronie internetowej Atlasa ukazuje się taki dowcip: Rozmawiają dwa bociany (bocian - wizerunek firmy Atlas). Jeden mówi: Lećmy szybko, bo szóstą żabę dają za darmo. A drugi na to: Skoro za darmo, to na pewno jest kiepskiej jakości.Henkel cierpiał dotąd w milczeniu, ale teraz ma dość. - Polskie firmy - stwierdza dyrektor Jakubiak - mają tendencję do przekraczania granic dobrego smaku.