sp1: no to jedenastasp0: no przed jedenastą było. no a one tam siedziały sobie jeszczesp1: wszystkie cztery ?sp0: no wszystkie były. i chyba Ani mąż przyjechał tak mi się wydaje że jej mąż nie wiem taki starszy koleś więc wydaje mi się że onsp1: starszy to o ile starszy ?sp0: no na pewno nie chłopak Marleny więc mąż Ani nosp1: a może mąż Magdy ?sp0: nie no bo Ania cos tam tłumaczyła że jestem koleżanka ze szkoły coś takiegosp1: jak tłumaczyła ?sp0: mówiła mu bo się przywitałam z nimsp1: yhmsp0: nie zadawaj więcej ciężkich pytańsp1: no widzę że jesteś nieczająca. no i co popiły ?sp0: no nie wiem gadałam z nimi chwilę i mówią że jak chcemy usiąść no to ten to one zwolnią stolik bo i tak zaraz się zbierają i mówi że od razu ze sfinksa przyszły tam właśniesp1: yhm spiły się ?sp0: trochę posiedziały nie. nie chyba tak lajtowosp1: Magda to wtedy jak już po tym pierwszym piwie to już się bała że jak wypije więcejsp0: nie dobrze wyglądałasp1: ale już nie chciała pic wtedy. pójdziemy jeszcze z nimi ale to na taka imprezę już konkretnąsp0: Basia po tych dwóch dniach ja już jestem padnięta. a no i posiedziałyśmy trochę ale mówimy tak jest dużo ludzi tak było dużo ludzi w tej kaliskiej że po prostu jeszcze jakaś laska mi strzaskała piwo się wkurzyłam no i potem poszliśmy do ten stwierdziliśmy bo już ten ta koleżanka jedna z chłopakiem poszła po ten chłopak się wkurzał że było ciasno że on ma gdzie sobie usiąść takie wkurzając nie ?