sp2: ale włosy kręcone ?sp1: nie wiem no przecież nie proste jak cośsp2: ale taka fryzura to taka skromna no to sukienka też musi być skromnasp1: nie ja sukienkę będę miała bardzo takąsp2: to taka fryzura nie pasuje ale na poprawiny taksp1: no tak sobie narysowałam Bożesp2: nie nie podoba mi sięsp1: Basiasp0: ja obiad mówiłam żeby zobaczył jaki tam obiad mają niesp1: yhmsp2: on jest w Wieluniu ?sp1: nic ci nie załatwisp2: ale ja nic nie chcę Boże ! się pytam tylkosp0: Kasia uprzedza faktysp2: ale ja nic nie chcę no może tylko flekisp1: no widzisz bezinteresownie by się nie pytałasp0: pojedziemy do Górskiej do przychodni to sobie weźmieszsp2: o kiedy ?sp0: no nie wiem czy w czwartek przyjmuje. teraz to nie wiemsp2: to ja chcę to ty sobie pojedziesz trochę późniejsp1: my się z mamą umówiłyśmy razem a ty się teraz wcinasz żesp0: to po niedzielisp2: ja też chcę !sp0: to po niedzieli pasuje ci ?sp1: to po niedzieli możesz jechać jak ci pasujesp0: no no to pojedziemy poi niedzielisp2: ale ja będę na Majorce żartuję no dobrze w poniedziałeksp0: nie wiem kiedy przyjmuje zadzwonię zapytamsp2: dobrzesp1: ale właśnie czy ja muszę składać deklarację od nowa ? bo ja składałam w Łodzisp0: po co ?sp2: ale przecież możesz chodzić gdzie chceszsp0: przecież kartę maszsp1: tak ?sp0: a ubezpieczenie jakie masz ?sp1: no u ciebie przecież jeszcze studiuję mam roksp0: to masz ubezpieczenie u mnie ?sp1: no do dwudziestego szóstego roku życiasp0: no to mi naszykuj książeczkę do podbicia