Sytuacja w 1921 roku w naszych stosunkach z zachodnim sąsiadem była, delikatnie mówiąc, nie najlepsza. Przypomnijmy sprawę "płonącej granicy", której de iure jeszcze nie było. Kształtowała się ona w ogniu walk na wszystkich frontach. Powstanie wielkopolskie (1918) i trzy kolejne powstania śląskie ( 1919-1921) ugruntowały ją w części byłego zaboru pruskiego. W tamtych czasach często karykaturowano przedplebiscytowe poczynania rządu niemieckiego, polegające na sprowadzaniu przybyszów z głębi Niemiec w celu wzięcia udziału w plebiscycie na Górnym Śląsku pod pretekstem urodzenia się na tym terenie. Karykatura przerażonego Niemca odkopującego zwłoki na cmentarzu w Opolu w poszukiwaniu uprawnionych do wzięcia udziału w głosowaniu, a przypadkowo trafiającego na polską mogiłę - to świetny przykład kpiny z owej praktyki. Prócz tego, iż rysunek wydrwił działania rządu berlińskiego, próbował także dostarczyć argumentu za polskością Śląska, na którym znajdują się też wszak polskie (!) groby.W okresie weimarskim satyra polska jest nadal równie ostra i dosadna, jak w czasie normowania stosunków po wojnie światowej, choć liczba tematów niemieckich okresowo spada na rzecz spraw krajowych. Zawsze jednak wśród zagranicznych obiektów kpiny Niemcy i problemy z nimi związane biją wszelkie rekordy. Szczególnie widoczne było to w latach 1925-1930. Do najczęściej wykorzystywanych tematów należały tradycyjnie stereotyp Niemca - militarysty, sprawa Gdańska, wojna celna, indoktrynacja młodych pokoleń i in. Ekonomiczny aspekt stereotypu antyniemieckiego, którym próbowano tłumaczyć gospodarcze trudności Polski w dobie wojny celnej i wielkiego kryzysu, odbiła oczywiście również i karykatura. Postać - symbol niemieckiego Michela - Michałka, zawsze w nieodłącznej szlafmycy i z fajką, pojawiała się w całym omawianym okresie. Początkowo przedstawiany jako obłudnik utożsamiający najgorsze cechy drobnomieszczaństwa, podżegający do wojny i odwetu, stał się "wizytówką" Niemca w karykaturze, stopniowo wypierając typ Prusaka. Również w czasach hitlerowskich Michel znajdzie dla siebie miejsce. Doda mu się jedynie swastykę w formie opaski na ramię lub jakąś część munduru szturmowca jako swoisty znak czasu i przemian.