Syn Sebastian będzie pełnił funkcję mistrza ceremonii, a zarazem kasjera, który za to wszystko zapłaci. Między innymi także za fatygę studentów, którzy przyjdą do szpitala powiedzieć profesorowi, jak bardzo odczuwają jego brak. To mistyfikacja, natomiast byli przyjaciele przybywają z autentycznej potrzeby. Odchodzi przyjaciel, umiera też kawałek każdego z nich.Już z pierwszych dialogów możemy się domyślać, że wcześniej relacje ojca z synem nie wyglądały najlepiej, czemu nie można się dziwić: to przypadek klasycznego konfliktu pokoleń, kiedy ojciec jest przegranym idealistą, syn zaś tryumfującym przedstawicielem generacji zdobywców. - Siostro, proszę zrozumieć, mój syn jest kapitalistą, pełnym ambicji i determinacji - mówi Remy pielęgniarce. - Jest doskonale zorganizowany i zdyscyplinowany, kiedy ja przez całe życie byłem hedonistą i rozpustnikiem...Podobne dialogi toczą się pewnie dzisiaj w wielu domach, ale ojciec nawet nie wie dokładnie, na czym polega praca jego syna, oprócz tego, że ma styczność z wielkimi pieniędzmi, zresztą wirtualnymi, zapisywanymi w kolumnach na ekranie podręcznego komputera. Opisowo mówiąc, syn zajmuje się doradztwem w zakresie ograniczania ryzyka finansowego przy wielkich transakcjach, co przynosi mu znaczące dochody. Posiadając mocne finansowe atuty, postanawia zapewnić ojcu znośniejszą śmierć. Profesor leżał dotychczas w zbiorowej sali, traktowany byle jak. Lekarz nie zadał sobie nawet trudu, by zapamiętać jego nazwisko. Mamy podstawy, aby podejrzewać, iż poziom publicznej opieki zdrowotnej w Kanadzie jest zbliżony do polskiego, ale tam większą rolę odgrywają związki zawodowe i jest to na ogół rola destrukcyjna. Jednak wszystko da się załatwić. Jak się okazuje, jest w tym okropnym szpitalu całe piętro wyłączone z eksploatacji z jakichś ważnych powodów, które nie są jednak tak ważne, by nie dało się ich usunąć.