Po tych polskich wydarzeniach przenieśliśmy się do Londynu, gdzie w renomowanym hotelu odbywało się wręczanie nagród znanego pisma muzycznego "Q". W reportażu tym największe wrażenie zrobił podstarzały wprawdzie Johny Rotten, lider punkowego zespołu Sex Pistols, który kazał rozwydrzonym i rozochoconym gościom po prostu "zamknąć się".Tak więc "SuperVIP" to jeszcze jeden tradycyjny program prezentujący nowości ze świata popkultury. Nie ma w nim, wbrew temu co można by sądzić, żadnych plotek i skandali, także sama formuła programu, gdzie na przemian pojawia się prowadząca go Ewa Olbrychska i krótkie reportaże bądź wywiady, jest mocno ugrzeczniona i nie odbiega od konwencji tradycyjnego programu informacyjnego.Swego czasu badacze kultury przewidywali, że w społeczeństwach konsumpcyjnych nuda i wolny czas prowadzić będą do tego, że właśnie plotka stanie się tym, co owych konsumentów kultury będzie jeszcze ekscytować. I tak jest w istocie: przecież rozmaite reality shows to nic innego jak plotka dotycząca ludzi przeciętnych przeniesionych na ekran, takich, z którymi możemy się utożsamiać.Na drugim biegunie znajduje się prasa kolorowa informująca o skandalach z życia sławnych ludzi. Na szczęście pośrodku jest jeszcze miejsce na takie programy jak "SuperVIP", które nie epatują nadmiarem złego smaku, naruszeniem prywatności i typowym dla dzisiejszej telewizji ekshibicjonizmem. Co nie znaczy, by nie można było robić tego programu, adresowanego przecież do młodzieży, z większym luzem, dozą szaleństwa i poczuciem humoru.