Historia Judyty jest niemal zwierciadlanym odbiciem wcześniejszej historii Jael. Bohaterski czyn Jael został rozsławiony przez prorokinię Deborę: “A siedziała pod palmą, którą imieniem jej zwano, między Ramą a Betel, na górze Efraim; i chodzili do niej synowie Izraelowi na każdy “sąd”. Działalność Debory na scenie publicznej, podobnie jak godność prorokini Miriam, siostry Mojżesza (Księga Wyjścia), wskazują na szczególną rolę wybitnych kobiet w Izraelu. Prorokini stawała się kobietą wyzwoloną.Debora opowiada w swoich pieśniach, jak Pan poddał wielkiego wodza Siserę niewieściej ręce. Wódz nieprzyjacielski znalazł schronienie w namiocie Jael, żony Habera. Jael tak oto zaprasza wroga do swojego namiotu: “Wnijdź do mnie, panie mój, wnijdź, nie bój się”. Potem podaje mu kubek mleka macierzyńskim gestem, by w stosownym momencie, gdy strudzony gość usnął, sięgnąć po przygotowany wcześniej “gwóźdź namiotowy” (czyli śledź!) i młot kowalski. To wyjątkowo mało szlachetna broń! Jael przyłożyła długi gwóźdź do skroni śpiącego wodza i uderzyła młotkiem. A on “spanie ze śmiercią łącząc, wstał i umarł” – jak pisze kronikarz. A trup Sisery “walał się pod jej nogami i leżał bez duszy i nędzny”.Prorokini Debora układa pieśń dziękczynną, w której oddaje cześć dzielnej Jael, nie zapominając o sobie: “Słuchajcie królowie, bierzcie w uszy książęta: Jam jest, jam jest, która Panu zaśpiewam, śpiewać będę Panu, Bogu Izraelowemu. […] Ustali mocni w Izraelu i ucichnęli, aż powstała.