Podczas swojego performance „Nie ma muzyki dla psów” wodził rękoma po rozpiętych od ściany do ściany drutach, zaś ustawione na końcach membrany przy dotknięciu wydawały dźwięki. Pochodząca z Meksyku Hortensia Martinez tańczyła boso po palącym się sznurze, a kończąc swój pokaz „Czerwiec jest Bogiem ognia” wypiła wodę z pływającymi żabkami. Pełen muzyki techno był zaprezentowany przez kuratora imprezy, Władysława Kaźmierczaka i Ewę Śmigielską performance „Ecstasy”. Trwający blisko godzinę pokaz z wykorzystaniem efektów dźwiękowych i świetlnych poruszył niemal „do bólu” wszystkie zmysły. Bardzo widowiskowy był pokaz Young-Ja Bang-Cho z Korei „Sztuka życia”, podczas którego artystka wyrywała się z oplecionej wokół niej błękitnej sieci, kokonu, a po uwolnieniu na rozwijany przez jednego z widzów rulon papieru nanosiła znaki za pomocą języka i farby, którą miała w ustach. Swoim performance „Myślący człowiek”, pochodzący z Korei Lee Sang-Jin bardzo zaskoczył całą publiczność. Po rozwieszeniu całej garderoby na ścianie, nago zaprezentował pozy myślącego człowieka. Żywą rzeźbę zaprezentował Andrzej Dudek-Durer. Ubrany na czarno, z pończochą na twarzy powiesił na szyi gałąź drzewa, na której obok np. rękawiczek wisiały martwe węgorze. Podobnych performance było wiele. Niektóre jak „Konstytucja Autonomicznej Heteronomii Podmiotu - Podmiot II” Norberta Walczaka wzbudziły zainteresowanie już samym tytułem, inne jak „Dada-Dao reflection” Yictora Petrov-Chruckiego z Białorusi, „Transition” Tokio Mavuyamy z Japoni trzeba było zobaczyć, aby choć w niewielkim stopniu zrozumieć zamierzenia autora. Pokazy artystów zgromadzonych na VI Międzynarodowym Spotkaniu odbywały się codziennie od godz. 17 do 20 lub 21, zaś publiczność, choć niewielka, wiernie towarzyszyła artystom