- jest napisany bardzo małym druczkiem przy minimalnych odstępach między wierszami, więc czytanie go jest niezwykle trudne ze względów optycznych, a dla osób o słabym wzroku po prostu niemożliwe- jest napisany językiem bardzo formalnym, więc klient bez przygotowania prawniczego oraz technicznego nie jest w stanie pojąć jego rzeczywistej treści, ani nawet oszacować, które fragmenty mogłyby go dotyczyć- jest na tyle długi, że jednokrotne przeczytanie go nawet bez zrozumienia zajęłoby wiele czasu- zawiera złożone konstrukcje logiczne (np. pewne przepisy obowiązują w zakresie określonym w innych przepisach, a te z kolei odwołują się do jeszcze innych).Nie będąc w stanie samodzielnie zapoznać się z treścią proponowanej umowy, klient może albo zrezygnować z usług firmy X, albo wynająć prawnika, albo wreszcie podpisać ją w ciemno. Jeżeli usługa jest klientowi naprawdę potrzebna, pierwsza możliwość go nie interesuje, gdyż firmy konkurencyjne w stosunku do X mają bardzo podobnie skonstruowane umowy. Możliwość druga pochłonęłaby nieproporcjonalnie wysokie koszty w stosunku do wartości kontraktu. Pozostaje więc podpisać umowę w ciemno i mieć nadzieję, że w tym przerażającym regulaminie nie było żadnych haczyków na odbiorcę usługi. Nadzieja ta oczywiście jest nieuzasadniona, gdyż właśnie po to umowa jest tak skonstruowana, aby przemycić ustalenia leżące w interesie usługodawcy, zaś zupełnie sprzeczne z interesami usługobiorcy.Warunkiem skutecznej manipulacji treścią każdej umowy jest, aby jedna ze stron nie miała łatwej możliwości zrozumienia rzeczywistych konsekwencji wszystkich warunków określonych umową.