W tym samym czasie Houtermans postanowił pojechać do Charkowa w nadziei odnalezienia przyjaciela z celi więziennej. Przyłączył się do grupy naukowej towarzyszącej pierwszemu rzutowi Wehrmachtu, co wśród niechętnych reżimowi naukowców wzbudziło podejrzenia, że jest aktywnym nazi . W 1944 roku rozpoczął pracę w Physikalische Technische Reichsanstalt. Wciąż cierpiał z powodu niedostatecznego zaopatrzenia w papierosy. W związku z tym wysłał na papierze firmowym PTR oficjalne zapotrzebowanie na większą ilość macedońskiego tytoniu, niezbędnego – jak twierdził – do prowadzenia badań nad absorpcją światła przez dym i mgłę (w związku z bombardowaniami). Jakiś czujny funkcjonariusz przechwycił list i Houtermans otrzymał wezwanie do wojska. Dzięki wstawiennictwu Heisenberga i Weizsäckera uniknął poboru. Skierowano go za karę do pracy w Getyndze, gdzie na ulicy spotkał wygłodzonego i obdartego Konstantina Szteppę.W 1951 roku w wydawnictwie Hurst &amp; Blackett ukazała się książka Rosyjska czystka i wydobywanie zeznań ( Russian Purge and the Extraction of Confession ), studium na temat metod śledczych stosowanych przez sowiecką policję polityczną. Jej autorami byli F. Beck i W. Godin, a dokładniej – ukrywający się pod tymi pseudonimami niemiecki fizyk Friedrich Houtermans i rosyjski historyk Konstantin Szteppa.W tym samym czasie niemieccy naukowcy i technicy budowali w Rosji kolejny reaktor do produkcji plutonu. Był między nimi Manfred von Ardenne.Ale nie idzie mi tu o konstrukcje losów poszczególnych postaci, bo te, gdy kładzie się je na papier, tak czy inaczej dostosowują się do wzorca opisanego przez Arystotelesa. Zastanawia mnie historia losów.