Jeżeli pole to jest polem centralnym, zależnym tylko od odległości cząstek, a niezależnym od kierunku w przestrzeni, to teoria kwantowa przewiduje, że stan o najniższej energii winien mieć zerowy moment pędu i symetrię sferyczną. Tymczasem pomiary rozkładu ładunku elektrycznego w deuteronie wskazują na wyraźne, jakkolwiek niewielkie odstępstwa od takiej kulistej symetrii. Co więcej, nie można było pogodzić własności magnetycznych deuteronu z własnościami magnetycznymi jego składników. Ponieważ spin deuteronu wynosi 1, więc połówkowe spiny neutronu i protonu muszą być w nim ustawione równolegle. Kierunki wektorów momentów magnetycznych związane są z kierunkami spinów, zatem moment magnetyczny deuteronu winien być sumą momentów protonu i neutronu. Zaobserwowane odstępstwa świadczą o tym, że pewien przyczynek do momentu magnetycznego deuteronu musi pochodzić z ruchu protonu po orbicie z momentem pędu większym od zera. Ponieważ w przypadku sił centralnych stan o najniższej energii musi mieć moment pędu równy zeru, możemy wyciągnąć stąd wniosek o niecentralności sił jądrowych. Muszą one, poza zależnością od odległości nukleonów, zależeć w jakiś sposób od kierunku w przestrzeni. Skąd jednak taka zależność może pochodzić?Oddziaływania między nukleonami mogą zależeć również od innych poza ich odległością cech nukleonów, takich jak pęd czy moment pędu w ich ruchu, a także ich spiny i izospiny. Jest oczywiste, że mając do dyspozycji obok wektora odległości R również wektory spinów nukleonów S1 i S2, możemy część niecentralną oddziaływania utworzyć jako zależną od wzajemnej orientacji tych wektorów (rys.4.4). Skąd jednak znaleźć możemy postać tej zależności?