Starogardzianka przyjęła mandat i poszła sprawę wyjaśnić do siedziby Arsenu. Tam usłyszała, że może wnieść odwołanie. Poszła do dyrektora MZK Henryka Klechy. Ten zadziałał natychmiast.- Oczywiście anulowaliśmy ten mandat, jak wszystkie wystawione 2 sierpnia - informuje nas wczoraj dyrektor MZK. - Uczyniliśmy tak w stosunku do osób, które miały skasowane bilety o starych nominałach. Przy podwyżce cen zawsze stosujemy pewien okres „ochronny”, lecz on już się skończył. W sklepie popełniono błąd, stare bilety powinny zostać wycofane, my je wymieniamy. Wymienimy je także pojedynczym osobom, które do nas przyjdą, za niewielką dopłatą.Koniec mandatów za legitymacjePrzy okazji dyrektor podał dobrą informację dla pasażerów MZK. Koniec kar za brak legitymacji! - Jeżeli ktoś jedzie na bilet ulgowy, a nie potrafi tego kontrolerowi udokumentować, jeszcze nic się nie dzieje - zdradza H. Klecha. - Mandat należy przyjąć, ale jeżeli w ciągu 7 dni dostarczy się do firmy Arsen legitymację uprawniającą do zniżki, będzie on automatycznie anulowany. Niestety, pozostanie mała dolegliwość - konieczność uiszczenia opłaty manipulacyjnej w wysokości 10 złotych. Firma Arsen jakieś koszty ponosi.Medal ma dwie stronyHenryk Klecha, dyrektor MZK- Docierają do nas sygnały o nie najlepszej pracy kontrolerów, czasami o braku z ich strony kultury. To nie jest tak, że nie mamy wpływu na to, kto z firmy Arsen kontroluje pasażerów. Jeżeli otrzymam konkretny sygnał o złej pracy kontrolera, o jego złym zachowaniu, to go odsuniemy. Ale ich też należy zrozumieć, to ich praca. Medal ma dwie strony...