Gigantyczne kolejki ustawiają się od dwóch dni w Wydziale Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów UMŁ. W najdłuższych, bo sięgających wejścia do budynku, stoją łodzianie próbujący zarejestrować samochód. Nikt nie potrafił jednak wytłumaczyć, skąd takie tłumy.– Organizacja jest katastrofalna, przecież to co najmniej godzina stania! – irytował się Krzysztof Jędrzejewski. – Nie można zatrudnić więcej ludzi?!Anna Grzelak wzięła dwa dni urlopu, dlatego cierpliwie czekała na swoją kolej. – Stoję już 40 minut, żałuję, że nie wzięłam książki – mówi.– Zmarnowałem ponad dwie godziny, mam dosyć! – stwierdził Janusz Rosiak, wypatrując kresu „wędrówki”. – Trzeba więcej urzędniczek, bo te ogony nigdy nie znikną.Krócej, bo pół godziny, stali wczoraj w kolejce kierowcy, składający dokumenty potrzebne do wymiany prawa jazdy.Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów, nie potrafił wytłumaczyć, skąd te tłumy do rejestracji auta.– Przed 1 listopada w kolejce czekało się najwyżej 20 minut – mówi. – Może wszyscy chcą zdążyć przed kolejnym długim weekendem? Nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć, bo nie ma zmiany przepisów ani podwyżek opłat.Dyrektora nie dziwiły natomiast kolejki do okienek przyjmujących wnioski na nowe prawa jazdy.– Zbliża się koniec roku i kierowcy przypomnieli sobie o obowiązkowej wymianie dokumentów – tłumaczył R. Kądziela. – Dotychczas przyjmowaliśmy 200 wniosków dziennie, wczoraj już 450. Strach pomyśleć, co się będzie działo za miesiąc!