Bogna KisielOd dwóch miesięcy Centrum Informacji Turystycznej, znajdujące się na Starym Rynku, funkcjonuje w odnowionej siedzibie. Dostosowane zostało do potrzeb osób niepełnosprawnych. Remont przeprowadzono w planowanym terminie, a pieniędzy wystarczyło także na odnowienie elewacji kamienicy.– Wnętrza są przestronne, nowocześnie urządzone – mówi Danuta Kosińska, dyrektor Wydawnictwa Miejskiego, które w styczniu tego roku przejęło CIT. – Klienci mają zapewnioną fachową obsługę. Uzyskają tutaj pełną informację na temat Poznania oraz Wielkopolski i to w kilku językach obcych. Pracownicy CIT bowiem władają angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim i portugalskim.W CIT dostępne są bezpłatne materiały promocyjne dotyczące stolicy Wielkopolski i regionu, mapy, przewodniki. Można tutaj kupić pamiątki, albumy.– Podstawą rozwoju turystki jest dobra informacja, rzetelna i wiarygodna – uważa Tomasza Kayser, zastępca prezydenta Poznania i dodaje: – CIT jest przykładem wzorcowej współpracy samorządu miasta i województwa.Urząd Marszałkowski bowiem ponosi jedną czwartą kosztów funkcjonowania placówki. W ciągu wakacji odwiedzało ją dziennie 200-250 turystów, z tego połowa to obcokrajowcy.– Przychodzą do nas nie tylko po foldery czy mapy – twierdzi Adam Orlicz, pracownik CIT. – Niektórzy odbywają podróże sentymentalne, pytają o dawne nazwy ulic, czy szukają grobu akuszerki, która była przy ich narodzinach. Pomagamy im przy aktywacji kart telefonicznych, przygotowaniu wyprawy na przykład za Jarocin, gdzie przed wojną mieszkali. Rodzina z Francji przyjechała z psem (z rodowodem), szukając dla niego partnerki. Innym razem trafił do nas polski turysta i z marsową miną spytał: „Gdzie jest ten motocyklista?”. Okazało się, że szuka Starego Marycha. •