Marek Pietraszewski: - Każdy może się pomylić...Błąd sekretarza uratował szkołę?- Lepiej znam się na ludziach niż na przepisach, chociaż powinno być odwrotnie - wzdycha Marek Pietraszewski, sekretarz gminy Krośniewice.Sekretarz Pietraszewski przygotował dla krośniewickich radnych analizę subwencji oświatowej za 2003 rok. Popełnił w niej błąd. Z danych, które dostali rajcy wynikało, że gmina dostała 4.087.252 złote. "Zginęło" ponad 270.000 złotych. Błąd sekretarza Pietraszewskiego był błędem tylko na papierze. Gmina dostała przyznane jej pieniądze.Problem polega jednak na tym, że radni dostali analizę tuż przed ostatnią sesją, na której mieli podjąć decyzję, czy zlikwidują Szkołę Podstawową w Jankowicach. Uchwała w sprawie tzw. zamiaru likwidacji szkoły, nie przeszła na obradach. Siedmiu radnych było na "tak", siedmiu nie przychyliło się do projektu likwidacji podstawówki w Jankowicach. Jeden z radnych nie zajął jasnego stanowiska w tej sprawie.Tuż przed głosowaniem przewodniczący poszczególnych komisji przedstawili ich stanowiska, dotyczące likwidacji podstawówki w Jankowicach. W przypadku komisji oświatowej czterech z pięciu radnych, którzy w niej działają, nie zajęło ani stanowiska na "tak", ani na "nie".Pytanie, czy na ich decyzję miała wpływ analiza subwencji oświatowej, którą dostali od sekretarza Pietraszewskiego?- Analiza wprowadziła zamieszanie, ponieważ nie wiedzieliśmy, ile w końcu mamy pieniędzy na szkoły - komentuje radny Robert Nowak, przewodniczący komisji oświatowej. - Jak w takiej sytuacji podjąć decyzję o likwidacji jednej z nich?