Bombowy młody chemikWiktor W., uczeń szkoły średniej w Radomsku, to niebezpieczny piroman czy lekkomyślny hobbysta? Zagadkę jego chemicznej pasji wyjaśnia policja. W laboratorium urządzonym w komórce w centrum miasta znaleziono substancje, które groziły wybuchemNadmierne zainteresowanie chemią młodego radomszczanina o mały włos nie doprowadziło do nieszczęścia. Uczeń szkoły średniej podobno tylko konstruował fajerwerki, ale jego chemiczna kolekcja trzymana na podwórku to prawdziwa bombaWybuchowa pasja chemikaKilkaset pojemników z groźnymi substancjami chemicznymi znaleźli policjanci w komórce i mieszkaniu przy ulicy Reymonta w Radomsku. Ich właściciela, ucznia Zespołu Szkół Drzewnych i Ochrony Środowiska, zatrzymano.18-letni Wiktor W. policjantom z sekcji kryminalnej Komendy Powiatowej Policji w Radomsku przyznał się do konstruowania fajerwerków i materiałów pirotechnicznych.– Interwencja była skutkiem informacji, do jakiej dotarli policjanci, o podejrzeniu zgromadzenia na jednej z posesji w centrum Radomska dużej ilości niebezpiecznych chemikaliów – wyjaśnia Wojciech Auguścik, rzecznik prasowy KPP w Radomsku. – Na miejscu okazało się, że rzeczywiście istnieje poważne zagrożenie.Mogło wybuchnąćWe wtorkowy wieczór, przez kilka godzin teren zabezpieczali policjanci i funkcjonariusze straży miejskiej. Ze względów bezpieczeństwa, konieczna okazała się ewakuacja mieszkańców kamienicy, przy której stoi komórka, gdzie znaleziono niebezpieczne laboratorium. – Siedmiu rodzinom, łącznie 25 osobom, nakazaliśmy opuszczenie mieszkań, wrócili do nich dopiero późnym wieczorem – zaznacza Auguścik.Oprócz policjantów z Radomska znalezisko badał sprowadzony z Komendy Wojewódzkiej Policji z Łodzi specjalista kryminalistyki. Wstępnie ocenił, że zgromadzone substancje nie stanowią dużego zagrożenia, ale tylko wtedy, gdy przechowywane są w odrębnych i zamkniętych pojemnikach. Ich połączenie mogło grozić wybuchem.