SEJM

Od początku kadencji 30 posłów zmieniło  szyld polityczny

Jak w kalejdoskopie

JERZY PILCZYŃSKI

Zmiany osobowego składu klubów i kół poselskich są już na Wiejskiej stałym zjawiskiem. Nie inaczej dzieje się i w tej kadencji. Sejm zainaugurował swą działalność podzielony na cztery kluby poselskie: AWS - 201 posłów, SLD - 164, UW - 60  i PSL - 27  oraz jedno czteroosobowe Koło ROP.  Skład dopełniało czterech posłów niezrzeszonych, w tym dwóch  z mniejszości niemieckiej.  Teraz mamy w Sejmie te same 4 kluby, choć każdy z nich poniósł straty i liczy dziś mniej posłów niż na początku. Prócz tego działają 4 koła; Porozumienie Polskie liczące 7 posłów, KPN-Ojczyzna - 5, Ruch Odbudowy Polski - Porozumienie Centrum - 4, Polska Partia Socjalistyczna - Ruch Ludzi Pracy - 3 oraz koło Polskiej Racji Stanu - 3. Grupa posłów niezrzeszonych rozrosła się do 6 osób. 

Największe straty poniosła AWS skupiająca na początku kadencji 201 posłów. Teraz może liczyć jedynie na 186 głosów i to nie zawsze, z dyscypliny klubowej wyłamuje się dość często 14, 15 posłów. Stało się to właśnie przedmiotem konfliktu w koalicji i może doprowadzić do jej rozpadu. Rzecznik klubu Piotr Żak mówił niedawno, że niezdyscyplinowani nie przejdą powtórnie weryfikacji wyborczej. Powinno się ich jednak usunąć już teraz z klubu. Jeśli udałoby się zachować koalicję, to 170 posłów AWS zupełnie wystarczyłoby dla zapewnienia rządowi większości w Sejmie. 

Powolna erozja

Już na początku kadencji opuścił AWS Ludwik Dorn, będący członkiem Porozumienia Centrum i przez dłuższy czas pozostawał posłem niezrzeszonym.

Pół roku później liczebność Klubu AWS zmniejszyła się o 8 osób. Z powodu łamania regulaminu i naruszania dyscypliny w głosowaniach zostali z niego usunięci Adam Słomka i Jan Łopuszański. Wraz z nimi wystąpiło z klubu 6 posłów KPN. Pod przewodnictwem Słomki założyli koło Konfederacji Polski Niepodległej - Obóz Patriotyczny, które w grudniu 1999 roku zmieniło nazwę na KPN-Ojczyzna. Po czterech miesiącach opuściła je Elżbieta Adamska-Wedler, wracając na łono AWS. W grudniu ubiegłego roku koło straciło Ryszarda Kędrę, który trafił do koła Polskiej Racji Stanu. KPN-O liczy dziś&nbsp;5 posłów, oprócz Adama Słomki są to: Michał Janiszewski, od niedawna przewodniczący partii, Tomasz Karwowski, Janina Kraus, Andrzej Zapałowski. 

Jan Łopuszański pozostawał krótko posłem niezrzeszonym. W ślad za nim wystąpiło z Klubu AWS sześcioro posłów związanych ze środowiskiem Radia Maryja. Byli to: Mariusz Grabowski, Piotr Krutul, Halina Nowina-Konopka, Mariusz Olszewski, Anna Sobecka, Witold Tomczak. Tworzą oni 7-osobowe, największe w Sejmie, Koło Porozumienie Polskie. Jedną z przyczyn odejścia tych posłów z AWS był konflikt w sprawie Stoczni Gdańskiej. Wkrótce doszło też do rozbratu z Rodziną Polską popieraną przez ojca Rydzyka. 

Porozumienie Polskie i jego lider Jan Łopuszański silnie akcentują w Sejmie pozycje narodowe i są  zdecydowanie przeciw integracji Polski z Unią Europejską. W niektórych sprawach dochodzi na forum Sejmu do wspólnych wystąpień w imieniu kół PP i KPN-O, a także ROP-PC. Często bywa to jednak stanowisko odmienne od zajmowanego przez AWS. 

Z mandatu AWS zrezygnował Marek Nawara, który został przewodniczącym  małopolskiego sejmiku. Mandat po nim objął Paweł Graś. Miejsce zmarłego Bogdana Żurka zajęła w Sejmie Grażyna Sołtyk, a mandat po Andrzeju Zakrzewskim objął Zbigniew Eysmont. 

Ostatnim, który opuścił pokład AWS, był Maciej Jankowski. Zaangażował się w popieranie Andrzeja Olechowskiego jako kandydata na prezydenta. W  AWS pozostaje dziś 186 posłów. 

SLD trzyma się mocno

Klub SLD stracił do tej pory trzech posłów. Pod koniec 1999 roku wystąpili z niego poseł Piotr Ikonowicz (PPS) oraz Kazimierz Milner i Lech Szymańczyk reprezentujący Ruch Ludzi Pracy, po to by utworzyć wspólne Koło PPS-RLP. 

Na początku kadencji z mandatu SLD zrezygnował Grzegorz Tuderek, przedkładając nad honory posła korzyści z działalności gospodarczej. Zastąpił go następny na liście wyborczej Mirosław Podsiadło. Mandat nagle zmarłego Kazimierza Nowaka objęła Elżbieta Szparaga.

Z powodu braku dyscypliny w głosowaniu nad liczbą województw z klubu zostali wykluczeni Wiesław Szweda i Zbyszek Zaborowski, lecz po 4 miesiącach zostali przyjęci ponownie. 

Z powodu niekorzystnego dla niego orzeczenia lustracyjnego mandat utracił Tadeusz Matyjek na jego miejsce wszedł Andrzej Umiński. Do tej pory Matyjek jest jedynym posłem wyeliminowanym z powodów lustracyjnych.

Z mandatu zrezygnował Tadeusz Jędrzejczak, któremu ustawa nie pozwoliła łączyć go z funkcją prezydenta miasta Gorzowa Wlkp. Po tych wszystkich roszadach SLD liczy dziś 161 posłów. 

UW i PSL  - straty minimalne

Unia Wolności straciła tylko jeden głos. Dysponował nim Jan Rulewski, który był niegdyś posłem NSZZ "Solidarność". Widocznie związkowa proweniencja nie pozwoliła mu funkcjonować w Unii na dłuższą metę. 

Zrzekł się mandatu Jerzy Ciemniewski, zostając sędzią Trybunału Konstytucyjnego, podobnie jak Irena Lipowicz, która została ambasadorem w Austrii. Wygasł mandat Juliusza Brauna, gdy wybrano go na przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zastąpili ich odpowiednio - Stanisław Pilniakowski, Jan Rzymełka i Maria Stolzman. UW dysponuje dziś 59 głosami. 

Niewielkie straty odnotowało też PSL, liczące dziś 26 posłów. Na początku kadencji wystąpił z klubu Roman Jagieliński, który założył Partię Ludowo-Demokratyczną. Pozostaje posłem niezrzeszonym. Mandat po tragicznie zmarłym Ryszardzie Bondyrze objął Ryszard Stanibuła. 

Kaczyński ratuje  Olszewskiego

Zmienił się skład czteroosobowego Koła ROP Jana Olszewskiego. Spod wpływów lidera wyzwolili się Dariusz Grabowski i Adam Wędrychowicz, którzy ze wspomnianym już Ryszardem Kędrą z KPN-O założyli Koło Polskiej Racji Stanu. 

W ROP został oprócz lidera tylko Wojciech Włodarczyk - groziło to likwidacją ruchu, ponieważ w myśl regulaminu do utworzenia koła potrzeba co najmniej trzech posłów. Sytuację uratowali Jarosław Kaczyński i Ludwik Dorn. Kaczyński wybrany z listy ROP uznał, że w trudnej sytuacji jest zobowiązany moralnie pomóc Olszewskiemu. Odtąd koło nosi nazwę ROP-PC. 

Do 6 osób powiększyła się grupa posłów niezrzeszonych. Początkowo stanowili ją dwaj posłowie mniejszości niemieckiej Henryk Kroll, Helmut Paździor oraz Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz, założyciel Ruchu Katolicko-  -Narodowego. Kaczyński wsparł Olszewskiego, za to przybyli Jan Rulewski, Roman Jagieliński i Maciej Jankowski. 

Oceni wyborca

Przyczyny zmian mają oczywiście charakter polityczny,  ale nie tylko, często chodzi o ambicje osobiste czy też względy pragmatyczne, polegające na uzyskiwaniu w ten sposób lepszych warunków działania (większa możliwość wystąpień w imieniu koła z trybuny sejmowej, pieniądze na funkcjonowanie koła, lokal w Sejmie itp.). Są to warunki tylko pozornie lepsze, bowiem pojedynczymi głosami nic w Sejmie osiągnąć się nie da. 

Zmiany mają też niekiedy charakter niejako naturalny, są spowodowane zgonami i przyjmowaniem stanowisk, z którymi mandatu posła łączyć nie wolno. Ordynacja wyborcza do Sejmu, różniąca się pod tym względem od ordynacji senackiej, pozwala na rozwiązywanie tych sytuacji bez potrzeby uciekania się do wyborów uzupełniających. Gwarantuje to  niezmienność składu politycznego Sejmu. 

Z takich właśnie powodów zmieniła się obsada 10 mandatów. Trzydziestu posłów zmieniało jednak swoją przynależność klubową, co nie najlepiej świadczy o stałości ich politycznych poglądów bądź wyrazistości politycznej sylwetki. Pozostaje to jednak do oceny wyborców. 






