SPÓR O TELEWIZJĘ

Skarb państwa nie może być bezradnym właścicielem

Duże emocje budzi spór między ministrem skarbu a władzami telewizji publicznej.

Generalnie przewijają się trzy zasadnicze zagadnienia charakterystyczne dla tego sporu:

1. Czy zarząd TVP mógł odmówić wykonania uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy?

2. Czy zarząd mógł i powinien reprezentować TVP w postępowaniu z powództwa rady nadzorczej o unieważnienie uchwały i czy mógł uznać powództwo?

3. Czy minister skarbu państwa jako reprezentant skarbu państwa (jedynego akcjonariusza) w walnym zgromadzeniu może powołać nowe władze TVP?

Zastrzegamy, że naszą wiedzę o sporze czerpiemy wyłącznie z artykułów prasowych i wypowiedzi w TVP. Nie znamy również statutu TVP. Dlatego rozważania nasze mają częściowo charakter teoretyczny.

Bezspornie podstawą funkcjonowania telewizji publicznej jest ustawa z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji. Ponadto zgodnie z jej art. 26 ust. 4 do działalności Telewizji Polskiej Spółki Akcyjnej stosuje się przepisy kodeksu handlowego. Według ustawy zarząd spółki nie jest związany poleceniami i zakazami ustanowionymi przez walne zgromadzenie, jeżeli dotyczą one treści programu. A contrario - zarząd jest związany wszystkimi innymi poleceniami walnego zgromadzenia akcjonariuszy (ministra skarbu państwa) nie dotyczącymi treści programu. Także stosownie do przepisu art. 371 k.h. zarząd jest związany uchwałami walnego zgromadzenia akcjonariuszy.

Członek władz spółki akcyjnej powinien wykonywać swoje obowiązki ze starannością sumiennego kupca (art. 474 &sect; 2 k.h.). Naszym zdaniem jednym z przykładów naruszenia tej staranności jest odmowa wykonania uchwały zgromadzenia akcjonariuszy. Jeżeli zarząd lub członek zarządu uważa, że uchwała narusza przepisy prawa lub postanowienia statutu, może zaskarżyć tę uchwałę w trybie art. 413 i nast. k.h. Niedopuszczalna natomiast jest sytuacja, w której zarząd nie zaskarżył uchwały, lecz odmawia jej wykonania.

Jest to działanie nie tylko naruszające staranność sumiennego kupca, ale także jest sprzeczne z prawem.

Z artykułów prasowych wynika jedynie, że minister skarbu ustanowił pełnomocnika do reprezentowania Telewizji Polskiej SA w sprawie o unieważnienie uchwały z powództwa rady nadzorczej. Przypomnijmy zatem, iż w sporach dotyczących unieważnienia uchwał walnego zgromadzenia akcjonariuszy pozwaną spółkę z mocy ustawy reprezentuje zarząd, chyba że uchwałą walnego zgromadzenia akcjonariuszy, zaprotokołowaną przez notariusza, ustanowiony został osobny pełnomocnik (art. 416 i 412 &sect; 1 k.h.). Jeżeli zatem pełnomocnik został ustanowiony zgodnie z wyżej przytoczonymi przepisami, zarząd nie był legitymowany do reprezentowania TVP SA. Mało prawdopodobne (chociaż niewykluczone), aby zarząd nie wiedział o powołaniu pełnomocnika. Nie można zatem wykluczyć, że zarząd, uznając powództwo, działał świadomie w złej wierze.

Oczywiście uznanie powództwa jest dopuszczalne. Stosownie do przepisu art. 47917 k.p.c. sąd mógł wydać w związku z uznaniem powództwa wyrok na posiedzeniu niejawnym. Naszą wątpliwość budzi jednak działanie zarządu TVP SA, nawet jeżeli zarząd nie wiedział o ustanowieniu pełnomocnika. Według przytoczonego już przepisu art. 474 &sect; 2 k.h. na zarząd spółki akcyjnej nakłada się obowiązek działania ze szczególną starannością. Niewyobrażalne jest, aby tak doświadczeni i wykształceni ludzie jak członkowie zarządu TVP SA, uznając powództwo o unieważnienie uchwały, nie przypuszczali, że działają wbrew woli jedynego akcjonariusza reprezentowanego przez ministra skarbu państwa.

Staranność sumiennego kupca wymagała w takiej sytuacji, przed złożeniem oświadczenia o uznaniu powództwa, zawiadomienia o podjętej decyzji ministra skarbu państwa. W naszym odczuciu brak takiego zawiadomienia uzasadnia przypuszczenie, że zarząd świadomie i celowo działał wbrew woli jedynego akcjonariusza.

Trafnie wywodzi Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu uchwały z 13 grudnia 1995 r., iż przepisy ustawy o radiofonii i telewizji są przepisami szczególnymi (lex specialis) wobec kodeksu handlowego (lex generalis). W konsekwencji przepisy kodeksu handlowego mają zastosowanie tylko wtedy, gdy przepisy ustawy nie stanowią inaczej w danej sprawie.

Członków zarządu Telewizji Polskiej SA powołuje i odwołuje rada nadzorcza, a członków rady nadzorczej powołuje Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (art. 27 ust. 2 i 28 ust. 1 ustawy). Sam przepis art. 26 ust. 4 ustawy stanowi, że "do spółek wymienionych w ust. 2 i 3 (tzn. Telewizji Polskiej SA i spółek tworzących radiofonię regionalną - przyp. aut.) stosuje się, z zastrzeżeniem art. 27-30 ustawy, przepisy kodeksu handlowego...". Przepis art. 27 ust. 2 i 28 ust. 1 ustawy wyłącza zatem zastosowanie art. 366 &sect; 3 i 379 &sect; 1 kodeksu handlowego, w myśl których zarząd i radę nadzorczą wybiera walne zgromadzenie akcjonariuszy. Stosownie do art. 27 ust. 2 ustawy zarząd powołuje i odwołuje wyłącznie rada nadzorcza, a radę nadzorczą powołuje KRRiTV. Celowo ustawodawca w art. 27 ust. 2 mówi o "powoływaniu i odwoływaniu", a w art. 28 ust. 1 tylko o "powoływaniu". Porównanie tych przepisów wskazuje na wykluczenie możliwości odwołania członka rady nadzorczej przed upływem kadencji rady (tak też: tezy I i II wyżej powołanej uchwały Trybunału Konstytucyjnego). Rada nadzorcza jest nieodwołalna. Można się spierać co do zasadności takiego uregulowania, wynika ono jednak z powyższej analizy i z orzeczenia TK.

W uzasadnieniu uchwały TK wywodzi: "Trybunał Konstytucyjny uważa, że art. 28 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji należy traktować jako przepis normujący w całości kwestie powoływania i odwoływania rad nadzorczych w publicznych spółkach radiofonii. Wynika z niego bowiem zarówno wskazanie podmiotów właściwych do powoływania członków tych rad, jak i wykluczenie dopuszczalności ich odwołania przed upływem kadencji. Jest to więc unormowanie wykluczające stosowanie rozwiązań przewidzianych w kodeksie handlowym. Artykuł 26 ust. 4 ustawy o radiofonii i telewizji ma w tym zakresie charakter kategoryczny - postanowienia kodeksu handlowego są stosowane Çz zastrzeżeniemČ unormowań przyjętych m.in. w art. 28 ust. 1 (także art. 27 ust. 2 - przyp. aut.) ustawy o radiofonii i telewizji, unormowaniom tym przysługuje zatem bezwzględne pierwszeństwo". Walne zgromadzenie akcjonariuszy nie ma więc uprawnień do powoływania i odwoływania członków zarządu i rady nadzorczej TVP SA, z wyjątkiem powołania jednego członka rady nadzorczej (art. 28 ust. 1 ustawy).

Pogląd ten podziela także doktryna (S. Piątek, "Ustawa o radiofonii i telewizji - komentarz", Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa, 1993 r.).

Naszym zdaniem art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy z 8 sierpnia 1996 r. o urzędzie ministra skarbu państwa nie daje ministrowi uprawnienia do odwoływania i powoływania członków władz TVP SA. Przepis ten stanowi bowiem: "Minister skarbu państwa, z zastrzeżeniem odrębnych przepisów oraz postanowień statutów wydanych na podstawie tych przepisów, powołuje i odwołuje organy państwowych osób prawnych".

Tymi odrębnymi przepisami są właśnie między innymi art. 27 i 28 ustawy o radiofonii i telewizji, wykluczające możliwość powoływania i odwoływania władz TVP SA przez ministra skarbu państwa.

Wywodzimy jednak wyżej, że naszym zdaniem zarząd TVP SA naruszył prawo, co powinno skutkować jego odwołaniem. Z wnioskiem o odwołanie zarządu powinien się zwrócić minister skarbu państwa do rady nadzorczej. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nikt dobrowolnie nie odda pozycji zajmowanej w tych władzach.

Dlatego jedynym chyba wyjściem jest zmiana ustawy, ponieważ - jak pokazała praktyka - skarb państwa jest bezradnym "właścicielem" Telewizji Polskiej.

Dr Elwira Marszałkowska-Krześ

Instytut Prawa Cywilnego Wydziału  Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego

Adwokat Sławomir Krześ

Obydwoje  z Kancelarii Prawa Gospodarczego ELO  we Wrocławiu




#### SUMMARIES ####
#### SUMMARY START ####
Duże emocje budzi spór między ministrem skarbu a władzami telewizji publicznej. Zastrzegamy, że naszą wiedzę o sporze czerpiemy z artykułów prasowych i wypowiedzi w TVP, dlatego nasze rozważania mają charakter teoretyczny. 

Podstawą funkcjonowania telewizji publicznej jest ustawa z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji. Według niej zarząd jest związany wszystkimi poleceniami walnego zgromadzenia akcjonariuszy (ministra skarbu państwa) niedotyczącymi treści programu. Sprzeczne z prawem jest sytuacja, w której zarząd odmawia wykonania uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Ponadto nie jest ona zgodna z powinością wykonywania obowiązków ze starannością sumiennego kupca (art. 474 &sect; 2 k.h.). 

Prasa donosi, że minister skarbu ustanowił pełnomocnika do reprezentowania Telewizji Polskiej SA w sprawie o unieważnienie uchwały z powództwa rady nadzorczej. Zgodnie z prawem (art. 416 i 412 &sect; 1 k.h.) zarząd nie mógł być legitymowany do reprezentowania TVP SA. Nie można zatem wykluczyć, że zarząd, uznając powództwo bez zawiadomienia o podjętej decyzji ministra skarbu państwa, działał świadomie w złej wierze i wbrew woli jedynego aksjonariusza. 

Zarząd TVP SA naruszył prawo również powołując nowe władze spółki, gdyż jak dowodzi uchwała Trybunału Konstytucyjnego o art. 28 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji walne zgromadzenie akcjonariuszy nie ma takich uprawnień. Powinno to skutkować jego odwołaniem. 

Praktyka pokazuje, że skarb państwa jest bezradnym "właścicielem" Telewizji Polskiej, dlatego jedynym wyjściem jest zmiana ustawy.
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
Duże emocje budzi spór między ministrem skarbu a władzami telewizji publicznej. Podstawą funkcjonowania telewizji publicznej jest ustawa o radiofonii i telewizji, według której zarząd jest związany wszystkimi poleceniami walnego zgromadzenia akcjonariuszy (ministra skarbu) niedotyczącymi treści programu, a odmowa ich wykonania jest sprzeczna z prawem. Jeśli minister skarbu ustanowił pełnomocnika do reprezentowania TVP SA w sprawie o unieważnienie uchwały z powództwa rady nadzorczej, zarząd nie mógł być legitymowany do jej reprezentowania. Uznanie powództwa przez zarząd mogło być działaniem wbrew woli akcjonariusza. Zarząd TVP SA naruszył prawo powołując nowe władze spółki, gdyż walne zgromadzenie nie ma takich uprawnień. Powinno to skutkować jego odwołaniem. Praktyka pokazuje, że skarb państwa jest bezradnym "właścicielem" TVP, dlatego jedynym wyjściem jest zmiana ustawy.
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
Z naszych roważań na temat sporu między ministrem skarbu (jedynym akcjonariuszem) a władzami telewizji publicznej wynika, że odmowa wykonania uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy jest sprzeczna z prawem, uznanie powództwa przez zarząd spółki mogło być działaniem wbrew woli akcjonariusza, a zarząd TVP naruszył prawo powołując nowe władze spółki. Praktyka pokazuje, że jedynym wyjściem jest zmiana ustawy.
#### SUMMARY END ####
