AGRESJA

Burdy na stadionie nie były przypadkiem

Chamstwa coraz więcej

Sklep z zabawkami. Wchodzą dwie matki z kilkuletnimi dziećmi. Dziewczynki są zachwycone zabawkami, szczebiocą. Nagle sprzedawczyni krzyczy: - Cisza tutaj! Głowa mnie boli!

Matki decydują, że nic tu nie kupią. Dzieci grzecznie mówią "Do widzenia". Ekspedientka milczy.

Psychologowie mówią, że w systemie demokratycznym zagrożenie agresją jest dużo większe niż w totalitarnym. Z badań opinii publicznej wynika, że brutalność wzrasta, bo jeszcze jako dzieci obracamy się w nieodpowiednim towarzystwie.

Cmentarz

Starsza kobieta płacze:

- Zobaczyłam otwarty grób swojej mamy.

W sierpniu zeszłego roku na cmentarzu w Mysłowicach zostało zdewastowanych ponad 100 grobów.

Stadion

Sobota. Derby Polonii i Legii.

- Bij psa - szalikowcy Legii rzucają się na nieudolnie interweniującą policję. Potem plądrują i palą magazyny sportowe Polonii. W drodze do domu wybijają szyby w sklepach i samochodach.

Konferencja prasowa

- Trzy lata nie ma chłopa i praktycznie między oczami jej widać przyrodzenie męskie - mówi w listopadzie 1994 r. wicewojewoda kielecki o jednej dziennikarce. Urzędnik wkrótce pożegnał się ze stanowiskiem.

Prywatka

Gdańsk, 13 stycznia 1997 r. Szesnastoletni Paweł zaprasza o dwa lata młodszą dziewczynę, z którą się spotyka, na prywatkę. W trakcie imprezy wraz z pięcioma kolegami gwałci dziewczynkę. Sprawcy mają 16 - 19 lat. Na koniec grożą śmiercią dziewczynie, jeśliby chciała komuś o tym opowiedzieć. Po 12 dniach dziewczyna zostaje znowu kilkakrotnie zgwałcona przez tych samych sprawców. Wtedy składa doniesienie o przestępstwie. 6 chłopców zostaje zatrzymanych.

Lumpy

Lato 1995 roku, Legionowo. Trzech siedemnastolatków bije miejscowego pijaka, który śpi w parku. Pobity umiera. 26 sierpnia policja ich aresztuje. Przedstawiają się jako skinheadzi, którzy przeprowadzali akcję usuwania "śmieci" z miasta. Są podejrzani o 2 zabójstwa i pobicie kilkudziesięciu osób.

Cudzoziemcy

Trzej Niemcy, kierowcy ciężarówek spacerują po Nowej Hucie. Jest jesień 1992 roku. Mija ich grupa chłopaków: Deutsch? - pytają. Niemcy potwierdzają. Po chwili zostają pobici i skopani. Jeden z kierowców otrzymuje uderzenie nożem w brzuch. Po kilku godzinach nie żyje. Sprawcy, którzy jak się okazuje są skinami, dostają wyroki od 3 lat do 5,5 roku więzienia.

Fala

"Dziadkowie", czyli starzy żołnierze z poznańskiej Kompanii Reprezentacyjnej wojsk lotniczych kazali "kotom", czyli młodym żołnierzom, czyścić sobie buty, ścielić łóżka, przynosić herbatę, w końcu imitować seks i uprawiać zapasy. Sprawa trafiła do sądu. Dowódca kompanii twierdzi, że oskarżeni żołnierze to anioły. Sześciu "dziadków" skazano w zeszłym tygodniu na wyroki od 5 miesięcy do 1,5 roku w zawieszeniu.

Pociąg

Ireneusz Regliński, student medycyny z Gdańska, jedzie w towarzystwie swojej dziewczyny podmiejską kolejką. Napastnicy w wieku 20 - 22 lat są podpici. Podczas szarpaniny ktoś otworzył drzwi kolejki. Student został wypchnięty. Pociągnął za sobą jednego ze sprawców agresji. Regliński zginął na miejscu, napastnik umarł miesiąc później. Sąd skazał pozostałą czwórkę na wyroki od 9 do 11 lat. Prokuratura złożyła apelację. Sprawa Ireneusza Reglińskiego dała początek czarnym marszom przeciw przemocy.

Kotka

W marcu zeszłego roku w Krośnie Odrzańskim dwóch młodych ludzi (18 i 19 lat) skopali ciężarną kotkę. Spowodowali u niej poważne obrażenia wewnętrzne. Weterynarzowi udało się ją uratować, jednak straciła ona płód. 14 kwietnia 1997 r. Sąd Rejonowy skazał dwóch młodych mieszkańców tego miasta na

6 miesięcy w zawieszeniu na 4 lata. Wyrok nie jest prawomocny.

Psycholodzy o agresji

Agresja w społeczeństwie jest wyższa niż przed 1989 rokiem, na to wskazują wszelkie badania, przyznaje Ewa Orlik-Marciniak, asystent w Zakładzie Psychologii Społecznej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Przyczyn jest wiele. Wcześniej pewne dane statystyczne były zatajane, dziś są uwolnione. Przedtem wystąpienia były szybko karane, istniały większe naciski na to, by ludzie zachowywali się w określony sposób, nie mogli więc ujawniać pewnej agresji - stwierdza Ewa Orlik-Marciniak. Akty agresji związane są więc ze zmianą ustroju: w systemie demokratycznym zagrożenie napastliwością jest dużo większe niż w totalitarnym, gdzie agresja społeczna jest tłumiona agresją władzy.

- Jest bezrobocie, ludzie czują się bezradni, oczekuje się od nich większej samodzielności, a tego nie potrafią. Mieli życie bardzo zorganizowane, inni decydowali za nich o ich miejscu pracy, a nawet wypoczynku. Teraz są rozgoryczeni. Ludzie młodzi też są sfrustrowani, bo nie wiedzą, czy dostaną pracę, mieszkanie, na co ich będzie stać. Stąd dużo agresywnych wystąpień, jak na meczach Legii - uważa Ewa Orlik-Marciniak.

- Kiedyś w dobrym tonie było należenie do Oazy, co oznaczało też bycie patriotą. Dziś Kościół nie jest tak odbierany, dawne wartości już nimi nie są. Najłatwiej zaś sięgnąć po to, co rzuca się w oczy. Nie wiadomo, co skinhead myśli, czuje, ale wyodrębnia się z tłumu i jest postrzegany przez większość jako ktoś silny, kogo inni się boją. I to jest istotne. Popularni są sataniści i technowcy, choć tu nie chodzi o siłę fizyczną - stwierdza Ewa Orlik-Marciniak.

Społeczeństwo o agresji

Nieodpowiednie środowisko rówieśnicze i towarzyskie, okrucieństwo pokazywane w filmach, złe wychowanie w rodzinie i zły przykład stamtąd wyniesiony - to najczęstsze, zdaniem polskiego społeczeństwa (sondaż OBOP z grudnia), przyczyny wzrostu brutalności w codziennym życiu. Najwięcej okrucieństw i chamstwa dostrzegają Polacy w filmach, reportażach policyjnych, transmisjach z meczów, a także na własnym "podwórku", w sąsiedztwie. Ponad 60 procent badanych tam właśnie, na swojej ulicy czy w osiedlu, spotyka się często z chamstwem i agresją.

Trzy czwarte badanych przez OBOP zgadza się z tezą, że oglądanie brutalnych scen w telewizji i kinie źle wpływa na rozwój psychiczny i uczuciowy dzieci oraz młodzieży. Ponad 70 procent uznaje, że sceny takie sugerują, iż można nie liczyć się z życiem i godnością człowieka.

Dość często można się spotkać z opinią, że agresywnym zachowaniom sprzyja używanie alkoholu i narkotyków. Jak pokazują ubiegłoroczne badania CBOS (uczestniczyła w nich reprezentatywna próba uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych), zwłaszcza alkohol nie jest obcy większości młodych ludzi. Napoje wyskokowe spożywa, według własnych deklaracji, prawie trzy czwarte dziewcząt i ponad cztery piąte chłopców.

W ocenie samych uczniów chuligaństwo i wandalizm nie są w ich środowisku marginalne. Niemal połowa uczestniczących w sondażu nastolatków twierdzi, że wybryki chuligańskie ma na swoim kącie większość lub znaczna część rówieśników.

Badania prowadzone w wielu krajach pokazują, że brutalizacja życia nie jest polskim lokalnym problemem. Na przykład ponad 40 procent amerykańskich nastolatków nie czuje się pewnie chodząc po okolicy wieczorem. Badanie odbyło się w 1996 roku na zlecenie kalifornijskiego Międzynarodowego Instytutu do spraw Dzieci. Badano reprezentatywną próbę 12-17-latków.

b.i.w., p.w.r., r.w.


#### SUMMARIES ####
#### SUMMARY START ####
Agresja w społeczeństwie jest wyższa niż przed 1989 rokiem. Potwierdzają to wszystkie badania i liczne przykłady chamstwa, brutalności i wandalizmu z całego kraju. Można wyróżnić kilka przyczyn tego zjawiska. Po pierwsze, statystyki były wcześniej zatajane, więc mamy do czynienia z urealnieniem danych. Po drugie, w systemie demokratycznym – inaczej niż w totalitarnym – agresja społeczna nie jest już tłumiona agresją władzy. Agresję wzmażają bezrobocie, bezradność i poczucie frustracji. Ludzie przyzwyczaili się, że ktoś organizuje im życie. Nagle oczekuje się od nich samodzielności. Na znaczeniu stracił też Kościół, który nie jest już postrzegany przez pryzmat przywiązania do patriotyzmu. Wg sondażu OBOP Polacy upatrują źródeł brutalności w nieodpowiednim środowisku rówieśniczym i towarzyskim, okrucieństwie pokazywanym w filmach, złym wychowaniu w rodzinie i złym przykładzie stamtąd wyniesionym. Ponad 60 procent ankietowanych z chamstwem i agresją styka się na własnym podwórku. Agresywnemu zachowaniu sprzyja też używanie alkoholu i narkotyków. Do picia przyznaje się trzy czwarte dziewcząt i ponad cztery piąte chłopców. Sama młodzież uważa, że chuligaństwo i wandalizm nie są w ich środowisku zjawiskami marginalnymi. Brutalizacja życia nie jest problemem tylko Polski. Podobne zjawisko obserwuje się np. w Stanach Zjednoczonych, gdzie 40 procent nastolatków nie czuje się bezpiecznie, chodząc wieczorem po własnej okolicy.
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
Agresja w społeczeństwie jest wyższa niż przed 1989 rokiem. Ponad 60% obywateli styka się z nią na własnym podwórku. Po części obserwacja ta wynika z urealnienia statystyk. Można jednak wskazać również inne przyczyny. Agresja społeczna nie jest już tłumiona agresją władzy. Ludzie nie mają pracy, są bezradni i sfrustrowani. Na znaczeniu stracił też Kościół. Złe wzorce młodzi ludzie wynoszą z domu lub ze środowiska rówieśniczego. Do przemocy skłania też brutalność pokazywana w filmach, a także używki. Młodzi ludzie są zgodni, że agresja nie jest wśród nich zjawiskiem marginalnym. Podobne problemy występują też w innych państwach, np. USA.
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
Agresja w społeczeństwie jest wyższa niż przed 1989 rokiem. Ponad 60% obywateli styka się z nią na własnym podwórku. Do eskalacji tego zjawiska przyczyniają się zmiany społeczne, które zachodzą w naszym kraju wskutek reform systemowych. Skłonność do agresji wykazuje często młodzież. Podobne problemy mają inne kraje, np. USA.
#### SUMMARY END ####
