Zadziwiająca żywotność stereotypu "polnische Wirtschaft"

Język i blaga

Polak po napadzie furii. Karykatura "Kladderadatsch" z 16 listopada 1930 r.

Niezbyt długie, niemniej jednak ciekawe są dzieje pracy profesora Huberta Orłowskiego o "polnische Wirtschaft". Napisana w języku niemieckim, ukazała się dwa lata temu w Wiesbaden nakładem wydawnictwa Otto Harrasowitza, wzbudziła żywą dyskusję nie tylko w środowisku naukowym, a obecnie - przetłumaczona przez Isabelę i Svena Sellmerów na polski - doczekała się krajowej edycji, dzięki Wspólnocie Kulturowej Borussia w Olsztynie. Niedaleko tegoż Olsztyna, w warmińskiej wsi Podlejki urodził się w 1937 r. autor tego niezwykłego "nowoczesnego niemieckiego dyskursu o Polsce", dziś profesor na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, jeden z najwybitniejszych polskich germanistów, znawca niemieckiej kultury i literatury.

Obszerna, ponad 400-stronicowa praca prof. Orłowskiego poświęcona jest tematowi niemal dziewiczemu w literaturze naukowej: stereotypom dotyczącym stosunków polsko-niemieckich, ze szczególnym uwzględnieniem najsilniejszych z nich: "polnische Wirtschaft" i "polnische Reichstag". O pierwszym z nich tak pisał zmarły niedawno prof. Franciszek Ryszka: "ČPolnische WirtschaftÇ to chaos, lekkomyślność, rozrzutność, równocześnie jednak także brak higieny, zacofanie, ignorancja. Możliwe były różne kombinacje tych cech. Wśród warstw bogatszych widziano rozrzutność i lekkomyślność, u przedstawicieli Čprostego luduÇ brak higieny i ignorancję". Zdaniem innych badaczy problemu, interesujący nas termin określa "nieporządek i złą gospodarkę, niedbalstwo i bałagan".

Listy z Wilna

W jednym z dziewiętnastowiecznych niemieckich zbiorów przysłów możemy przeczytać takie "podsumowanie" naszego kraju: "Polska jest piekłem dla chłopów, rajem dla Żydów, czyśćcem dla mieszczan, niebem dla szlachty, a kopalnią złota dla cudzoziemców". No dobrze, podobne "złote myśli" znajdziemy i w naszych wydawnictwach, ale "polnische Wirtschaft" to co innego!

Autorstwo tego, mającego długą historię i niesłychaną żywotność, stereotypu przypisuje się niejakiemu Georgowi Fosterowi, uczonemu i podróżnikowi z Żuław Wiślanych. Naprawdę jednak formuła była już gotowa i nieźle znana wcześniej, choć w myśleniu Niemców (i nie tylko ich) o Polsce zadomowiła się dopiero ok. 1830 r. po edycji listów Fostera. W liście do swojego wierzyciela pisał z Wilna w 1784 roku: "O polnische Wirtschaft, o nieopisanym brudzie, lenistwie, opilstwie i nieudolności całej służby..., o niezdarności rzemieślników, ich niesłychanie kiepskiej robocie, wreszcie o zadowoleniu Polaków [Polaken] z własnego bagienka, a także ich przywiązaniu do rodzinnych zwyczajów nie chcę pisać już nic więcej, aby nie przedłużać tego listu". W tym samym roku, w liście do przyjaciela, opisując posiadłość biskupa Massalskiego w Werkach koło Wilna, zauważa: "Ale i ten majątek, najlepszy w okolicy, to polnische Wirtschaft".

Honorowi głupcy

Polska gospodarka i jej zadziwiający stan, tak żywo interesowały naszych zachodnich sąsiadów, że dawali temu wyraz nie tylko w książkach, ale i w operetkach, i filmach (1928 rok). W stereotyp myślenia o Polsce wpisywały się wydarzenia historyczne. Po klęsce powstania listopadowego, udających się na emigrację (nie wiedzieli jeszcze, że będzie to Wielka Emigracja) Polaków witano niczym bohaterów, wkrótce jednak Niemcy doszli do wniosku, że to nie patrioci miłujący wolność, ale... anarchiści. Literatura, szczególnie w obiegu trywialnym, kultywowała jednak mity szlachetnych Polaków i pięknych Polek.

We wrześniu 1831 r. poeta Franz Grillparzer tak skomentował upadek Warszawy: "I tak żeś upadło, miasto honoru,/ Ostatnia ostojo bohaterstwa!/ Czemu żeś wierzyło, miasto szlachetnych głupców,/ Że świat pomoże ci w wielkiej potrzebie?".

Stereotyp "polnische Wirtschaft" nigdy by może nie zaistniał, gdyby nie głębokie różnice dzielące polskie cnoty szlacheckie od niemieckich cnót mieszczańskich, gdyby nie jeszcze głębszy przedział między katolicyzmem i protestantyzmem.

Pole dla satyryków

Do Polaków przylgnęła w XIX wieku ironiczna etykieta "zawodowych rewolucjonistów Europy". W sumie, byliśmy i jesteśmy z niej dumni. Zgoła inaczej postrzegali to Niemcy. Nieprzypadkowo Gnter Grass wprowadza na karty "Blaszanego bębenka" Don Kichota - "tego bardzo zdolnego Polaka". W tej samej powieści Oskar chce wybijać szyby "dla Polski i polskiej gospodarki, rosnącej dziko, a jednak wciąż wydającej owoce". Na funkcjonowanie stereotypu "polnische Wirtschaft" wskazuje zarówno gliwicka tetralogia Horsta Bienka, jak "Heimat-Museum" Siegfrieda Lenza.

"Polnische Wirtschaft" od lat stanowi świetny materiał źródłowy dla niemieckich satyryków i karykaturzystów. Pomińmy tu okres III Rzeszy, rzetelnie zresztą opisany i udokumentowany przez Huberta Orłowskiego, ale i w innych latach dowcipów o polskiej gospodarce czy polskim sejmikowaniu nie brakowało. Także, o czym nie zawsze pamiętamy, w czasach pierwszej "Solidarności", kiedy to wcale nie tylko NRD-owskie, ale i zachodnioniemieckie pisma wielce się dziwiły, że Polacy w tak fatalnej sytuacji ekonomicznej strajkują. Do "polnische Wirtschaft" "Solidarność" pasowała jak ulał, dopiero po wprowadzeniu stanu wojennego drwiny i szyderstwa uległy wyciszeniu.

Krokodyle łzy

Jako motto do swojej pracy wybrał Hubert Orłowski cytat z Maxa Frischa: "Język jako nośnik przesądów! Mógłby nas łączyć, lecz przeciwnie, przez uprzedzenia śmiertelnie nas dzieli. Język i kłamstwo!".

Czy naprawdę skazani jesteśmy na wieczne uleganie myślowym stereotypom? Niełatwo tu o optymizm. Latem ubiegłego roku "Hannoversche Allgemaine" cytowało jedną z ofiar powodzi: "To był ogromny bałagan", a w komentarzu lało krokodyle łzy: "Aż się narzuca owo fatalne uprzedzenie do polnische Wirtschaft". Cóż, jak twierdzi prof. Janusz Tazbir, stereotypy będące "wiedzą w pigułce" - żyją najdłużej.

Ostatnimi laty zmieniło się tylko jedno. Jeszcze w "Szczurzycy" Grass suponował, że z niemieckiego punktu widzenia nie co innego, a właśnie polska gospodarka stanowi podstawę realnego socjalizmu. Mur berliński został jednak zburzony i oto, jak pisał Andrzej Szczypiorski, "okazało się nagle, że nie była to tylko ČpolnischeÇ, lecz po prostu Čsozialistische WirtschaftÇ".

Nie zmienia to faktu, że stereotyp jest żywy, a podtrzymują go codzienne wiadomości, w których napady polskich skinów na obcokrajowców, kradzieże samochodów i "przekręty" w majestacie prawa zdecydowanie przeważają nad osiągnięciami Góreckiego czy Preisnera.

Dobre chęci

Profesor Orłowski jest człowiekiem twardo trzymającym się rzeczywistości. "Nie łudźmy się - czytamy - że przekazanie wiedzy o Uniwersytecie Jagiellońskim czy o Marii Curie-Skłodowskiej przyczyni się do wyeliminowania tego nadrzędnego i jakże wygodnego stereotypu. Również postulaty Herberta Czai wynikają z myślenia życzeniowego: ČApeluję, aby Polska nie kierowała się marzeniem o upokorzeniu Niemiec. Ale i Niemcy nie powinni mówić o wyimaginowanym obrazie nieustannego chaosu i bezsilności, wynikających z polnische Wirtschaft. Obie strony muszą nabrać do tych spraw dystansuÇ. Obce są mi tego rodzaju woluntarystyczne i przepełnione dobrymi chęciami refleksje. Życzyłbym sobie natomiast bardzo gorąco, aby nadszedł czas, kiedy stereotyp polnische Wirtschaft nie będzie już określać habitusu wspólnoty, do której należę".

Krzysztof Masłoń

Hubert Orłowski "Polnische Wirtschaft. Nowoczesny niemiecki dyskurs o Polsce". Przekład: Isabela Sellmer i Sven Sellmer. Wspólnota Kulturowa Borussia, Olsztyn 1998.


#### SUMMARIES ####
#### SUMMARY START ####
Profesor Hubert Orłowski, wybitny germanista, jest autorem książki poświęconej stereotypom dotyczącym stosunków polsko-niemieckich. Praca została wydana po niemiecku w Wiesbaden, niedawno ukazało się jej tłumaczenie na język polski. W książce omówiony został szczegółowo stereotyp "polnische Wirtschaft", oznaczający nieporządek, lekkomyślność, niedbalstwo i złą gospodarkę. Autorstwo tego wyrażenia przypisuje się Georgowi Fosterowi, który w swoich listach z Wilna pisał o polskim lenistwie, nieudolności, zadowoleniu Polaków z własnego bagienka oraz przywiązaniu do rodzinnych zwyczajów. Zadziwienie Niemców polską gospodarką widoczne jest w książkach, operetkach i filmach. Po powstaniu listopadowym literatura podtrzymywała mit szlachetnego Polaka. Stereotyp "polnische Witschaft" wynika z różnic między cnotami polskiej, katolickiej szlachty i cnotami niemieckiego protestanckiego mieszczaństwa.
Polaków określano w XIX w. mianem "zawodowych rewolucjonistów Europy". Niemcy widzieli to inaczej, a ich wrażenia zawarte są w literaturze. Wiele jest niemieckich dowcipów o polskiej gospodarce i polskim sejmikowaniu. Początkowo "Solidarność" wpisywała się idealnie w ten stereotyp, ale po wprowadzeniu stanu wojennego szyderstwa ucichły.
Motto książki profesora Orłowskiego mówi o języku jako nośniku przesądów. Utrwalone w języku stereotypy żyją długo. Chociaż po upadku muru berlińskiego okazało się, że to, co dla Niemców było "polnische Wirtschaft", w rzeczywistości było socjalizmem, sposób myślenia o Polsce niewiele się w Niemczech zmienił. 
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
Profesor Hubert Orłowski, wybitny germanista, jest autorem książki poświęconej niemieckim stereotypom dotyczącym Polski. Szczególną uwagę poświęca w niej stereotypowi "polnische Wirtschaft", oznaczającemu nieporządek, lekkomyślność i niedbalstwo. Niemcy byli zadziwieni funkjonowaniem polskiej "dzikiej" gospodarki i dawali temu wyraz w książkach, operetkach i filmach. Wiele jest niemieckich dowcipów o polskiej gospodarce i polskim sejmikowaniu. Stereotyp "polnische Witschaft" wynika z różnic między cnotami polskiej szlachty i niemieckiego mieszczaństwa. Początkowo także "Solidarność" wpisywała się w to schematyczne myślenie. Utrwalone w języku stereotypy żyją długo. Chociaż po upadku muru berlińskiego okazało się, że "polnische Wirtschaft" w rzeczywistości było socjalizmem, sposób myślenia o Polsce niewiele się w Niemczech zmienił. 
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
Książka profesora Huberta Orłowskiego poświęcona jest niemieckiemu stereotypowi "polnische Wirtschaft", oznaczającemu polski nieporządek, lekkomyślność i niedbalstwo. Zadziwienie Niemców polską gospodarką widoczne jest w ich kulturze oraz w dowcipach. Stereotyp ten wynika z różnic między polską szlachtą i niemieckim mieszczaństwem. Mimo przemian politycznych i gospodarczych schematyczne myślenie o Polsce niewiele się w Niemczech zmieniło. 
#### SUMMARY END ####
