Kiedy najważniejsze jest zwycięstwo

Dopingowe menu

ŁUKASZ KANIEWSKI

Rosjance Larysie Lazutinej i Hiszpanowi Johannowi Muehleggowi mimo odniesionych zwycięstw odebrano w Salt Lake City po medalu. Badania antydopingowe wykazały, że oboje zażywali darbepoetynę, środek wspomagający transport tlenu przez krew. Skąd wzięli substancję? Dostęp do niej nie jest trudny, można ją kupić choćby w Internecie. Jak wiele innych środków dopingujących darbepoetyna jest stosowanym w medycynie lekarstwem.

Słowo doping pochodzi z języka rdzennych mieszkańców południowej Afryki. Używali napoju alkoholowego zwanego przez nich "dope", który sprawiał, że z większym zaangażowaniem oddawali się tańcom rytualnym. Ale współczesny doping nie ma już wiele wspólnego z piciem alkoholu. Zastąpiły go bardziej wyrafinowane substancje, produkowane w nowoczesnych laboratoriach. Można je podzielić na cztery grupy: środki pobudzające (jak amfetamina); sterydy anaboliczne (np. testosteron); środki moczopędne (pomagające zmniejszyć wagę ciała) oraz środki stosowane przy dopingu krwi - jak darbepoetyna. Każda z tych substancji powoduje poważne skutki uboczne - dlatego właśnie uznano je za niedozwolone. Definicja przyjęta przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski mówi bowiem, że doping to stosowanie substancji i metod treningowych szkodliwych dla zawodnika.

Środki pobudzające 

Amfetamina poprawia refleks i sprawność fizyczną, przyspieszając oddech i akcję serca. Podwyższa ciśnienie krwi i zmniejsza apetyt. Pierwszy raz zastosowano ją podczas drugiej wojny światowej - żołnierzom amerykańskim pomagała walczyć z sennością. Po wojnie stała się popularna wśród sportowców. W roku 1960, podczas olimpiady w Rzymie po użyciu amfetaminy zmarł duński kolarz Kurt Jensen. 7 lat później zdarzyła się kolejna tragedia. Brytyjski kolarz Tommy Simpson zginął podczas wyścigu Tour de France. Jego śmierć, spowodowaną użyciem amfetaminy, oglądali na żywo kibice przed telewizorami.

Amfetamina powoduje psychiczne uzależnienie. Wśród efektów ubocznych jej działania wymienić można zaburzenia widzenia, bezsenność i zły nastrój. Nieodpowiednie użycie zakłócić może akcję serca, a nawet spowodować zupełne załamanie fizyczne.

Sterydy anaboliczne

W 1927 roku Fred Koch, profesor chemii organicznej na uniwersytecie w Chicago, pobrał hormony z jąder byka i poddał je działaniu benzenu i acetonu. Wyprodukowany w ten sposób testosteron próbował na zwierzętach. Zanotował, że substancja wzmaga agresję i cechy męskie. Pierwsze przypadki podawania testosteronu ludziom miały miejsce podczas drugiej wojny światowej. Aplikowano go żołnierzom niemieckich oddziałów szturmowych, by pobudzić ich agresję.

Testosteron oraz inne sterydy anaboliczne wprowadzili do sportu prawdopodobnie zawodnicy radzieccy. Pewne jest, że używali ich już w roku 1952 na olimpiadzie w Helsinkach. W krajach zachodnich popularne być zaczęły w roku 1958, wraz z wynalezieniem dianabolu. Sterydy cieszyły się olbrzymią popularnością w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, szczególnie wśród trenujących sporty siłowe. Powodują przyrost mięśni i wzrost siły fizycznej.

Nieodpowiednie zażywanie sterydów anabolicznych powoduje skutki uboczne: guzy i nowotwory wątroby, wysokie ciśnienie krwi, żółtawe zabarwienie ciała, tkanek i płynów organicznych. U mężczyzn pojawić się może skurczenie się jąder, bezpłodność, łysienie i podwyższone ryzyko raka prostaty. U kobiet - zarost i inne cechy męskie. U dzieci - zatrzymanie wzrostu.

Środki moczopędne (diuretyki)

Zwiększają wydalanie wody i sodu z organizmu. Używane są w celu obniżenia wagi ciała zarówno przez odchudzające się kobiety, jak i przez sportowców. Sięgać po nie mogą zawodnicy dyscyplin, w których dużą rolę odgrywa stosunek siły do masy ciała. W sportach walki pomóc mogą w zakwalifikowaniu się do niższej kategorii wagowej. Środki moczopędne mają też inną cechę - z ich pomocą szybko wydalić można ślady innych substancji dopingowych.

Zażywanie środków moczopędnych wiąże się z ryzykiem poważnego odwodnienia. Istnieje niebezpieczeństwo niedoboru potasu, co prowadzi do kurczów mięśniowych. Mogą wystąpić gwałtowne spadki ciśnienia tętniczego, zaburzenia rytmu serca, omdlenia. Wśród kulturystów, zażywających diuretyki w celu uzyskania pożądanej rzeźby ciała, zdarzały się nagłe zgony.

Doping krwi

Początek lat siedemdziesiątych to gwałtowny rozwój dopingu krwi. W wyniku doświadczeń zauważono, że jeżeli pobrać od zawodnika 900 mililitrów krwi, aby po 3 - 4 tygodniach ponownie wprowadzić ją do krwiobiegu, wydolność organizmu znacznie się poprawia. Pobór tlenu wzrasta o ponad 20 proc., poziom hemoglobiny o ponad 25 proc., a czas biegu na ruchomej bieżni (aż do wyczerpania) wydłuża się o ponad 30 proc. Ta bardzo niewygodna metoda została zastąpiona przez użycie preparatu zwanego EPO (erytropoetyna). Jest to wytwarzany przez nerki hormon, który pobudza produkcję czerwonych ciałek krwi przez szpik kostny. Krew z większą ilością ciałek czerwonych lepiej transportuje tlen. Po EPO często sięgają kolarze i narciarze biegowi. Uważa się, że nieodpowiednie użycie tego hormonu może być bardzo niebezpieczne. Występuje ryzyko udaru lub ataku serca. Wykryta u Lazutiny i Muehlegga darbepoetyna jest ulepszoną, 10 razy skuteczniejszą wersją EPO.

***

W 1998 roku przeprowadzono następujące badanie: 198 sportowców najwyższej klasy zapytano, czy zdecydowaliby się wziąć środek, który zapewniłby im zwycięstwo w zawodach przez pięć lat, lecz następnie zabiłby ich. 52 proc. badanych odpowiedziało pozytywnie. Dopóki takie będą proporcje, dopóty problem dopingu nie zostanie rozwiązany. 

Opis działania środków dopingujących na podstawie materiałów Wydziału Chemii Uniwersytetu w Bristolu. Historia dopingu w kolarstwie na podstawie artykułu B. Barwińskiego, "Cyklista" 4/98.

Krzysztof Chrostowski, Zakład Badań  Antydopingowych Instytutu Sportu w Warszawie

Nie sądzę, żeby nauka poradziła sobie z problemem dopingu. Coraz sprawniejsze laboratoria antydopingowe i coraz precyzyjniejsze testy wykrywające w organizmie niedozwolone w sporcie specyfiki nie spełnią swego zadania tak długo, dopóki w całej sferze sportu będzie panował relatywizm moralny - i nie jako margines, lecz niemal jako norma. A tak właśnie jest. Przejawia się on w specyficznej postawie, takiej mianowicie, że "dobre i dozwolone jest to, co dobre jest dla mnie, pomaga mi w zwycięstwie i w zarabianiu pieniędzy". Niestety, tego rodzaju postawę widzi się aż nazbyt często u zawodników oraz trenerów, a także działaczy, dla których dobry wynik ich zawodnika również oznacza korzyści.

Prawda jest taka, że bez dopingu wielu wybitnych mistrzów nie uzyskałoby wybitnych rezultatów.  W sporcie potrzebna jest uczciwość, a tej laboratoria antydopingowe nie wymuszą, choć oczywiście uczciwym mogą pomóc.	NOT. K.K.

Profesor Jerzy Smorawiński, rektor AWF w Poznaniu, przewodniczący Komisji Zwalczania Dopingu w Sporcie

Walka z dopingiem ma dwa podstawowe cele. Po pierwsze ochronę równości szans, aby sportowcy, którzy nie chcą brać dopingu, nie byli pokrzywdzeni. Po drugie profilaktykę młodzieży. Wypadki śmiertelne spowodowane zażywaniem dopingu są częste. Niebezpieczeństwo to nie dotyczy mistrzów, którzy mają odpowiednich doradców i narażeni są na liczne kontrole, ale właśnie ludzi młodych, którzy gotowi są brać wszystko i w każdych ilościach. Dostęp do środków dopingowych nie jest trudny, istnieje bardzo dobrze rozwinięty czarny rynek, zakupy można zrobić w Internecie albo w fitness clubie. 

W Polsce laboratorium antydopingowe mamy jedno - w Instytucie Sportu w Warszawie. Jest dobrze wyposażone, choć nie ma jeszcze akredytacji MKOl. Na podstawie przeprowadzanych badań powiedzieć mogę, że plaga dopingu nie jest tak powszechna, jak się sądzi. Około 2 - 3 proc. testów ma wynik negatywny. Oczywiście rzeczywisty odsetek biorących doping jest trochę większy.



#### SUMMARIES ####
#### SUMMARY START ####
Za substancje dopingujące uznaje się te, których stosowanie jest szkodliwe dla zawodnika. Można je podzielić na kilka grup. Pierwszą z nich są środki pobudzające, np. amfetamina, które poprawiają refleks i sprawność fizyczną przez przyszpieszenie oddechu i akcji serca. Amfetamina uzależnia psychicznie, może dorowadzić do śmierci, wywołuje zaburzenia widzenia czy bezsenność. Innymi substancjami dopingującymi są sterydy anaboliczne, np. testosteron. Cieszą się popularnością wśród zawodników sportów siłowych. Powodują przyrost mięśni i wzrost siły fizycznej. Zażywanie ich wywołuje liczne skutki uboczne, np. nowotwory wątroby, bezpłodność u mężczyzn czy cechy męskie u kobiet. Kolejną substancją dopingującą są środki moczopędne, które zwiększają wydalanie wody i sodu z organizmu. Używane są w celu obniżenia masy ciała głównie przez zawodników dyscyplin, w których dużą rolę odgrywa waga ciała. Zażywanie ich wiąże się z ryzykiem poważnego odwodnienia, niedoboru potasu czy zaburzenia rytmu serca. Ostanią grupą jest doping krwi, który polega na zażywaniu środków (np. erytropoetyny), które wspomagają transport tlenu przez krew, co podnosi wydajność organizmu. Po te substancje chętnie sięgają kolarze i narciarze biegowi. Stosowanie dopingu krwi wiąże się z ryzykiem udaru lub ataku serca. Badania pokazują, że większość sportowców zdecydowałoby się przyjmować środki, które dały by im zwycięstwo przez pięć lat, a potem by ich zabiły.Według Krzysztofa Chrostowskiego z Zakładu Badań  Antydopingowych doping będzie popularny, dopóki w sporcie normą jest relatywizm moralny wśród zawodników i trenerów liczących na zwycięstwo i korzyści finansowe.
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
Można wymienić kilka rodzajów substancji dopingujących, czyli szkodliwych dla sportowców. Środki pobudzające, np. amfetamina, poprawiają sprawność fizyczną, ale uzależniają psychicznie i mogą doprowadzić do śmierci. Sterydy anaboliczne, np. testosteron, które powodują przyrost mięśni i wzrost siły fizycznej, sprzyjają powstawaniu nowotworów wątroby. Środki moczopędne, które zwiększają wydalanie wody i sodu z organizmu, obniżają masę ciała, ale ich zażywanie wiąże się z ryzykiem poważnego odwodnienia. Popularny jest również doping krwi, który polega na zażywaniu środków (np. erytropoetyny), które wspomagają transport tlenu przez krew, co podnosi wydajność organizmu. Ich stosowanie wiąże się z ryzykiem udaru. Według przeprowadzonych badań większość sportowców przyjęłaby środki, które zagwarantowały by im zwycięstwo, nawet jeśli zapłaciliby za to życiem.
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
Substancje dopingujące wywołują groźne skutki uboczne: środki pobudzające uzależniają psychicznie, sterydy anaboliczne sprzyjają powstawaniu nowotworów, zażywanie środków moczopędnych wiąże się z ryzykiem odwodnienia, a doping krwi podnosi ryzyko udaru. Chociaż zdarzały się przypadki śmierci sportowców spowodowane substancjami dopingującymi, większość zawodników deklaruje, że przyjęłaby środki, które zagwarantowały by im zwycięstwo, nawet jeśli zapłaciliby za to życiem.
#### SUMMARY END ####
