ENERGETYKA

Zamknięcie elektrowni jądrowych w Niemczech będzie kosztowało kilka miliardów marek

Koniec ery nuklearnej 

KRYSTYNA FOROWICZ

Rząd Niemiec postanowił przedłożyć 29 stycznia w Bundestagu projekt ustawy ogłaszającej zaplanowany i ostateczny koniec energetyki jądrowej dla celów cywilnych.

Niemieccy użytkownicy elektrowni jądrowych protestują przeciw planowanemu zamykaniu elektrowni jądrowych. Pomysł Partii Zielonych, jak i sam projekt ustawy, przedstawiony w Bonn uznali jako "zbyt brutalny i kosztowny" dla nich - podał Reuters.

Decyzje polityków niepokoją naukowców niemieckich i francuskich. W zeszłym roku został zakończony wspólny projekt Europejskiego Ciśnieniowego Reaktora Wodnego. Rozpoczęcie jego budowy zaplanowano na początek przyszłego stulecia. Nowy typ reaktora - superbezpiecznego i nowoczesnego - miał, gdy nadejdzie potrzeba, zastąpić starzejące się siłownie jądrowe.

Kosztowny pogrzeb

Zamknięcie elektrowni atomowych będzie kosztowało rząd Niemiec kilka miliardów marek. Do końca roku 2001 ma być wyłączonych sześć najstarszych elektrowni atomowych - Obrigheim, Stade, Biblis A i B, Neckarwestheim 1 oraz Brunsbuettel. Z właścicielami 13 nowszych reaktorów zamierza się wynegocjować konkretne terminy wycofania z eksploatacji. Ostatni z 19 reaktorów czynnych obecnie w Niemczech miałby zostać wyłączony w 2010 roku.

Przemysł atomowy zapowiedział, że wystąpi o odszkodowania w miliardowej wysokości.

Hans Dieter Harig, dyrektor Preussenelektra - jednej z największych niemieckich elektrowni jądrowych powiedział, że rezygnacja z energetyki jądrowej będzie kosztowała przemysł powyżej 7 mld marek. - Zamknięcie elektrowni do 2001 r. lub wcześniej - jak się mówi - wymaga zatem ponownego rozważenia.

O rekompensatę zamierza także wystąpić Francja, bowiem doszłoby do zerwania kontraktu na przetwarzanie odpadów radioaktywnych, pochodzących z niemieckich elektrowni jądrowych, i wysyłanych do Francji - podała AFP.

Minister ochrony środowiska Juergen Trittin, najgłośniejszy przeciwnik energii nuklearnej powiedział: - Uczynimy wszystko, aby możliwie szybko zaprzestać korzystania z energii jądrowej. Dodał też, że nie ma podstaw prawnych do wypłacenia odszkodowania za zaprzestanie przerobu zużytego paliwa jądrowego. Umowy łączące przemysł nuklearny jego kraju z Francuzami tracą ważność, gdyż działa "siła wyższa", a za taką można uznać przegłosowanie ustawy o rezygnacji z energetyki jądrowej oraz zaprzestanie przerobu odpadów w roku 2000 - powiedział Juergen Trittin w rozmowie z ministrem zdrowia Francji - Dominique Voynet.

Co zrobić z odpadami

Do 30 grudnia zeszłego roku przerobiono we francuskich zakładach La Hague 3800 ton niemieckich odpadów. Część tego zużytego paliwa i odpadów z tego przerobu znajduje się nadal na ziemi francuskiej, podczas gdy ustawa z 31 grudnia 1991 r. o zarządzaniu odpadami radioaktywnymi zakazuje ich magazynowania poza terminy określone możliwościami technicznymi.

Juergen Trittin potwierdził w piątek w Paryżu, że Niemcy gotowe są sprowadzić z powrotem swoje odpady jądrowe, nie tylko te najbardziej promieniotwórcze jak pluton, ale także słabo i średnioradioaktywne.

Po ponad 6 latach od zatwierdzenia ustawy w 1991 r. jedynie udało się zorganizować 5 transportów odpadów: trzy do Japonii i dwa do Niemiec - co stanowi zaledwie 5 proc. całości odpadów. W krajach tych każdy transport wywołuje liczne demonstracje i protesty.

Kraje UE produkują rocznie 50 tys. m sześc. odpadów promieniotwórczych łącznie, czyli mniej niż kilka lat temu. W 1993 produkowały 80 tys. m sześc. - podaje raport opublikowany w piątek przez Komisję Europejską. Naukowcy opracowują nowe technologie i same elektrownie wiele robią dla zmniejszenia odpadów już u źródła.

Zakaz przerobu paliwa jądrowego od 1 stycznia 2000 r. - zgodnie z planowaną ustawą - może zagrozić eksploatacji elektrowni - wyjaśniają szefowie RWE, Veba i VIAG (są to największe firmy energetyczne i usług komunalnych). Prawo niemieckie zezwala na użytkowanie elektrowni jądrowej tylko wówczas, jeżeli będzie zagwarantowany przerób powstałych podczas użytkowania odpadów radioaktywnych. Niemieccy użytkownicy elektrowni są zobowiązani z kolei do odbioru powstałego podczas przerobu odpadów plutonu. Nie bardzo jednak wiedzą, co z nim zrobić. Właściciele elektrowni przestrzegają rząd przed polityką faktów dokonanych, bo w przeciwnym razie szanse kompromisu, do jakiego się zmierza - będą nikłe.

Projekt ustawy przewiduje, że istniejące elektrownie jądrowe zostaną wyposażone w ośrodki magazynowania odpadów w pobliżu elektrowni, aby unikać ich transportu. Z tym że tylko trzy elektrownie na 19 mają takie obiekty. AFP podaje, że 720 mln euro wyniesie koszt zerwania umów zawartych z Francją w sprawie przerobu zużytego paliwa oraz blisko 1,02 mld euro z W. Brytanią, nie licząc kosztów spowodowanych zatrzymaniem budowy centralnych ośrodków magazynowania odpadów w Niemczech, które to inwestycje nie będą już miały sensu.

Firmy grożą wystąpieniem o ogromne odszkodowania od skarbu państwa w wysokości nawet od 50 do 100 mld euro. Elektrownie otrzymały zezwolenie na pracę na czas nieokreślony.

Rezygnacja  będzie grzechem

Przeciwnicy energii atomowej twierdzą, że w Niemczech dojdzie w ciągu 8-12 lat do zaspokojenia krajowego zapotrzebowania na energię bez korzystania z energii nuklearnej. Obecnie na siłownie atomowe przypada w Niemczech jedna trzecia produkowanej energii. Obecne zużycie energii elektrycznej na osobę w ciągu roku wynosi 6500 kWh (dla porównania w Polsce 3600 kWh).

Przedstawiciele przemysłu ostrzegają, że wycofanie się z energii jądrowej, to tym samym wycofanie niemieckiej gospodarki ze światowej ligi technologicznej i stwarza to wielkie zagrożenie dla miejsc pracy w Niemczech.

- Rezygnacja z wykorzystania energetyki jądrowej, gdy świat walczy z efektem cieplarnianym, będzie grzechem - napisała AFP.

Decyzje polityków o rezygnacji z energii atomowej niepokoją naukowców po obu stronach Renu. Prace nad przyszłymi reaktorami lekkowodnymi trwają we Francji i w Niemczech od niemal 10 lat, ale nabrały rzeczywistego rozmachu dopiero w ostatnich kilku latach. Od roku 1989 Framatome i Siemens, za pośrednictwem wspólnego towarzystwa akcyjnego NPI (Nuclear Power International), w którym obie firmy mają jednakowe udziały, pracowały wspólnie nad projektem przyszłego energetycznego reaktora jądrowego. Projekt ten nazwano EPR - Europejski Ciśnieniowy Reaktor Wodny.

EPR stanowi najambitniejszy przykład współpracy francusko-niemieckiej w dziedzinie energetyki jądrowej. Nowy reaktor obecnie znajduje się w "fazie optymalizacji", która rozpoczęła się w lipcu 1997 r. i ma potrwać półtora roku, ma pracować w obu państwach, we Francji i w Niemczech, w Europie i na rynku światowym. EPR uznano za najbezpieczniejszy w świecie (korzysta z 30 lat doświadczeń eksploatacji siłowni jądrowych w tych państwach) i najbardziej ekonomiczny. Bloki energetyczne będą produkować elektryczność przy kosztach za kWh konkurencyjnych w porównaniu z innymi źródłami. Przewidywany czas eksploatacji został zwiększony do 60 lat.

Zgodnie z planami budowa pierwszej siłowni EPR ma się rozpocząć na początku przyszłego stulecia.

Francja i Niemcy są państwami wiodącymi pod względem produkcji energii w siłowniach jądrowych. Energetyka jądrowa za pośrednictwem 58 reaktorów dostarcza we Francji 80 proc. całkowitej produkowanej energii elektrycznej oraz 30 proc. elektryczności w Niemczech z 19 reaktorów.

Stosowana w tych krajach technologia jądrowa jest uznawana i wykorzystywana na całym świecie. Firma Framatome dostarczyła siłownie jądrowe Belgii, Afryce Południowej, Południowej Korei i Chinom, podczas gdy firma Siemens eksportowała do Szwajcarii, Holandii, Hiszpanii, Argentyny i Brazylii. Rezygnacja z planowanej wspólnej budowy nowego typu reaktora, którego projekt jest już właściwie ukończony, praktycznie będzie oznaczać koniec ery nuklearnej w Niemczech.


#### SUMMARIES ####
#### SUMMARY START ####
Rząd Niemiec zadecydował przedłożyć w Bundestagu projekt ustawy ogłaszającej zaplanowany i ostateczny koniec energetyki jądrowej dla celów cywilnych. Niemieccy użytkownicy elektrowni jądrowych sprzeciwiają się temu projektowi, a niemieccy i francuscy naukowcy wyrażają zaniepokojenie tym pomysłem. Kontrowersje wzbudza przede wszyskim sposób i koszt zamknięcia elektrowni.
Zamknięcie niemieckich elektrowni będzie kosztowało rząd kilka miliardów marek. Do końca 2001 r. ma zostać wyłączonych sześć najstarszych elektrowni atomowych. Z właścicielami 13 nowszych reaktorów zamierza się wynegocjować konkretne terminy wycofana z eksploatacji. Ostatni z 19 reaktorów ma zostać wyłączony w 2010 r.
Właściciele reaktorów twierdzą, że rezygnacja z energetyki jądrowej będzie kosztowała przemysł ponad 7 mld marek. Ponadto o rekompensatę zamierza wystąpić również Francja, z którą Niemcy mają podpisany kontrakt o przetwarzanie odpadów radioaktywnych, pochodzących z niemieckich elektrowni jądrowych. Niemiecki minister ochrony środowiska twierdzi, że umowy z Francją tracą ważność w sytuacji przegłosowania ustawy przez Bundestag.
Obecnie we francuskich zakładach znajduje sę 3800 ton niemieckich odpadów, chociaż ustawa z grudnia 1991 r. zakazuje magazynowania odpadów poza terminy określone możliwościami technicznymi. Minister środowiska zapowiedział,że Niemcy gotowe przyjąć z powrotem swoje odpady.
Przeciwnicy energii atomowej twierdzą,że w ciągu najbliższych 8-12 lat dojdzie w Niemczech do zaspokojenia krajowego zapotrzebowania na energię bez konieczności korzystania z energii nuklearnej.
Rezygnacja z powstania reaktora jądrowego nowego typu, który miały zbudować wspólnie Francja i Niemcy, oznaczać będzie koniec niemieckiej ery nuklearnej.
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
Niemiecki rząd zamierza przedstawić w Bundestagu projekt ustawy, która ogłasza zaplanowany i ostateczny koniec energetyki jądrowej dla celów cywilnych.Projektowi sprzeciwiają się niemieccy użytkownicy elektrowni, którzy uważają, że przedstawiony projekt jest "zbyt brutalny i kosztowny". Swój sprzeciw zgłosili również francuscy i niemieccy naukowcy, którzy wspólnie opracowują projekt nowego reaktora jądrowego.Rezygnacja ze wspólnej budowy reaktora oznaczać będzie koniec ery nuklearnej w Niemczech.
Zamknięcie elektrowni jądrowych będzie kosztowało rząd Niemiec kilka miliardów marek. Do końca 2001 zostanie wyłączonych sześć najstarszych elektrownii aromowych. Z wlaścicielami pozostałych rząd zamierza wynegocjować konkretne terminy wycofania z eksploatacji. Ostatni z 19 reaktorów ma zostać wyłączony w 2010 roku.
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
Niemiecki rząd zamierza przedstawić w Bundestagu projekt ustawy ogłaszające ostateczny koniec energetyki jądrowej dla celów cywilnych. Projektowi sprzeciwiają się zarówno użytkownicy tych elektrownii jak i naukowcy, zarówno francuscy jak i niemieccy, którzy mieli wspólnie budować reaktor jądrowy nowego typu. Zamknięcie elektrowni atomowych będzie kosztowało rząd Niemiec kilka miliardów marek.Elektrownie mają zostać zamknięte do końca 2010 r.
#### SUMMARY END ####
