PZU

Ministerstwo skarbu żąda wyjaśnień od Eureko w sprawie motywów prywatyzacji

Wojna prawników

Emil Wąsacz, minister skarbu, wystąpił do Eureko z listem, w którym zarzuca temu konsorcjum, że wzięło udział w prywatyzacji PZU w innym celu, niż to podawało podczas negocjacji. W związku z tym minister domaga się od Eureko wyjaśnień i zapowiada, że do tego czasu wstrzymuje się z zajęciem stanowiska w sprawie zmian w zarządach PZU i PZU Życie. Wczoraj PZU Życie zaskarżył postanowienie sądu w sprawie okresowego zakazu sprzedawania akcji BIG Banku Gdańskiego.

15 lutego BIG Bank Gdański oraz Eureko, dwaj akcjonariusze (w sumie 30 proc. akcji) PZU, wystąpili do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa o ustalenie nieważności umów między grupą PZU a Deutsche Bankiem w sprawie sprzedaży Niemcom około 7 proc. akcji BIG Banku Gdańskiego. Sąd przychylił się do ich wniosku i zakazał sprzedaży akcji. We wniosku do sądu napisano, że "Głównym motywem zaangażowania się banku i Eureko BV w proces prywatyzacji PZU było leżące u podstaw umowy prywatyzacyjnej założenie, że nabycie akcji PZU przez bank i znaczącego akcjonariusza banku - Eureko będzie gwarancją zachowania dotychczasowej proporcji akcjonariatu banku. Warunkiem włączenia się banku i Eureko w prywatyzację PZU było utrzymanie co najmniej na dotychczasowym poziomie udziału PZU i jego spółki zależnej PZU Życie w kapitale akcyjnym banku, co miało zapewnić dotychczasowym akcjonariuszom banku większość na walnym zgromadzeniu banku i zapobiec wrogiemu przejęciu banku przez Deutsche Bank."

Zagrożone interesy PZU

Minister Wąsacz po zapoznaniu się z tym wnioskiem BIG BG i Eureko wystosował list do prezesa Eureko Joao Talone, w którym napisał, że w żadnym z dokumentów wiążących obie strony prywatyzacji nie ma mowy o tym, by głównym powodem tej operacji było utrzymanie stałego akcjonariatu w BIG BG. W umowie nie wprowadzono żadnych zastrzeżeń w odniesieniu do dysponowania akcjami BIG BG, choć wprowadzono takie zastrzeżenia w stosunku do innych aktywów PZU. Zdaniem ministra, stabilizacja akcjonariatu BIG BG jako główny motyw zainwestowania w PZU naraża prywatyzowaną spółkę na to, że jej rozwój może zależeć od sytuacji w banku. Minister uznał, że jest to sprzeczne z celem prywatyzacji PZU, którym było zapewnienie jej rozwoju i umocnienie pozycji rynkowej. Według ministra, inne motywy przedstawione we wniosku do sądu mogą świadczyć o celowym wprowadzeniu w błąd ministerstwa skarbu przez konsorcjum. Gdyby ministerstwo znało wcześniej cel oferty BIG BG i Eureko, zostałaby ona odrzucona.

Na koniec listu minister pisze do prezesa Talone: "Nie przesądzając prawnych skutków i znaczenia Państwa oświadczenia dla ważności zawartej przez nas umowy oczekuję wyjaśnień od Pana prezesa co do rzeczywistego stanu rzeczy. Do tego czasu wstrzymuję się z zajęciem stanowiska co do rekonstrukcji zarządów PZU i PZU Życie".

List wysłano 21 lutego do Eureko i członków rady nadzorczej PZU. Stało się to w przeddzień posiedzenia rady nadzorczej, która miała zadecydować o dalszych losach zawieszonych członków zarządu PZU. Posiedzenie to nie odbyło się, gdyż nie przyszli na nie trzej przedstawiciele konsorcjum i dwaj skarbu państwa.

Przypomnijmy, że o zawartej w przeddzień prywatyzacji umowie sprzedaży przez PZU (za około 300 mln zł) akcji BIG BG Deutsche Bankowi nic nie wiedziało konsorcjum BIG BG i Eureko. Ostatnio ze strony Eureko - porozumienia europejskich firm ubezpieczeniowych - zaczęto składać deklaracje, że gdyby skarb państwa nie zgodził się na odwołanie zawieszonych członków zarządu PZU, wówczas wystąpi ono ze skargą do organów Unii Europejskiej.

Kolejne pozwy,  kolejne wnioski

PZU Życie SA zaskarżyło postanowienie stołecznego Okręgowego Sądu Gospodarczego z17 lutego, zakazujące PZU i PZU Życie oraz powiązanym z nimi spółkom zbywania akcji BIG Banku Gdańskiego na czas procesu. Z wnioskiem o wydanie takiego zakazu wystąpiły BIG BG i Eureko, które zapowiedziały wystąpienie z pozwem o ustalenie nieważności umów z 4 listopada ubiegłego roku między grupą PZU a Deutsche Bankiem w sprawie sprzedaży niemieckiemu bankowi owych akcji. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wkrótce PZU złożyć może podobne zażalenie.

Adwokat Stefan Jaworski, pełnomocnik PZU Życie, postawił wnioskowi i postanowieniu sądu szereg zarzutów. W zażaleniu, które wczoraj po południu wpłynęło do sądu, pisze, że wniosek o wydanie zabezpieczenia podpisało m. in. dwoje członków zarządu BIG BG, którzy jego zdaniem nie byli uprawnieni do reprezentowania banku, w konsekwencji bank ten właściwie nie wniósł skutecznie wniosku, a bez tego nie mogło być ważnie wydane zabezpieczenie. Adwokat kwestionuje też prawo (legitymację) wnioskodawców (BIG BG i Eureko) do wytaczania w ogóle tej sprawy, w szczególności ich argumentację, że jako akcjonariusze PZU nie mieli bezpośredniego wpływu na sposób zarządzania majątkiem PZU i PZU Życie. Podobnie kwestionuje twierdzenie, że rozdysponowanie akcji ma być sprzeczne z założeniami prywatyzacyjnymi PZU i interesem jego akcjonariuszy. Zdaniem pełnomocnika PZU Życie, akcjonariusze - zgodnie z kodeksem handlowym - nie mają zapewnionego bezpośredniego wpływu na prowadzenie spraw spółki, a wolę swoją mogą wyrażać na walnym zgromadzeniu. Tymczasem akcjonariusze PZU nie podjęli żadnej uchwały w zakresie akcji BIG BG.

Z kolei na argumentację BIG BG i Eureko, że jako giełdowi inwestorzy zainteresowani są oczywiście przestrzeganiem reguł obowiązujących uczestników tego rynku, mec. Jaworski odpowiada, że od zapewnienia przestrzegania reguł giełdowych są KPWiG, prokuratura i podobne instytucje, jeżeli więc wnioskodawcy uznali, iż zostały one jakoś naruszone, (zdaniem adwokata zastrzeżenie takie nieuzasadnione) to powinni zwrócić się do tych organów - a nie uzasadnić nimi wystąpienia o unieważnienie umowy. Skoro nie są uprawnieni do wytaczania powództwa, to nie mieli też prawa żądać wydania zaskarżonego zakazu. Wreszcie, zakaz ów w istocie zaspokaja roszczenia wnioskodawców, aby faktycznie doprowadzić do niezbywania akcji, a nie taka jest rola instytucji zabezpieczenia - dodaje adwokat.	DOM, PJ. RFK

KOMENTARZ

Na pewno niefortunne było sformułowanie użyte w pozwie BIG Banku Gdańskiego i Eureko o tym, że głównym motywem zakupu 30 proc. akcji PZU była chęć stabilizacji akcjonariatu BIG Banku Gdańskiego. Traktowanie przez ministra skarbu tego zapisu poważnie świadczy o jego złej woli. Trudno bowiem przypuszczać, żeby ktoś kupował za ponad 3 mld zł mniejszościowy pakiet akcji jakiejkolwiek firmy i podejmował dalsze zobowiązania po to tylko, by w ten sposób zdobyć kontrolę nad 7-8 proc. akcji innej firmy, której cała wartość wynosiła wówczas 3,6 mld zł, a dziś - 8,5 mld zł. Raczej należy przypuszczać, że ministerstwo postanowiło bronić się przez atak przed żądaniami Eureko i BIG BG, które czują się oszukane w czasie prywatyzacji PZU.

Paweł Jabłoński


#### SUMMARIES ####
#### SUMMARY START ####
Minister skarbu Emil Wąsacz żąda od Eurko wyjaśnień w sprawie udziału tego konsorcjum w prywatyzacji PZU. Do tego czasu nie wprowadzi żadnych zmian w zarządach PZU i PZU Życie. W lutym BIG Bank Gdański i Eureko wystąpiły do sądu z wnioskiem o ustalenie nieważności umów między PZU a Deutsche Bankiem w sprawie sprzedaży Niemcom 7% akcji BIG Banku Gdańskiego bez wiedzy banku. Spółki motywują swój udział w prywatyzacji PZU zachowaniem proporcji akcjonariatu banku. Sąd przychylił się do wniosku. Minister Wąsacz podważył wyjaśnienia BIG BG i Eureko, uznał, że stabilizacja akcjonariatu uzależnia PZU od sytuacji w banku. PZU Życie zaskarżyło postanowienie sądu o zakazie sprzedawania akcji BIG BG na czas procesu, o co wystąpiły BIG BG i Eureko. Pełnomocnik PZU Życie odparł argumenty wnioskodawców i przedstawił szereg zarzutów dotyczących wniosku obu spółek, m.in. nieuprawnione reprezentowanie BIG BG przez wóch członków zarządu. Zakwestionował także twierdzenie, że sprzedaż akcji Niemcom była sprzeczna z założeniami prywatyzacji PZU i interesami jego akcjonariuszy, którzy zgodnie z prawem nie mają bezpośredniego wpływu na zarządzanie spółką. Stwierdzenie, że BIG BG i Eureko zakupiły 30% akcji PZU w celu stabilizacji akcjonariatu było niefortunne. Jednocześnie stanowisko ministra skarbu zdaje się świadczyć o jego złej woli. 
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
W lutym BIG Bank Gdański i Eureko wystąpiły do sądu z wnioskiem o ustalenie nieważności umów między PZU a Deutsche Bankiem w sprawie sprzedaży 7% akcji BIG BG. Sąd przychylił się do wniosku. Spółki motywują swój udział w prywatyzacji PZU zachowaniem proporcji akcjonariatu banku. Minister skarbu podważył to uzasadnienie i żąda od Eureko wyjaśnień. Pełnomocnik PZU Życie przedstawił szereg zarzutów dotyczących wniosku obu spółek, zakwestionował także twierdzenie, że sprzedaż akcji była sprzeczna z interesami akcjonariuszy. Sformułowanie BIG BG i Eureko o stabilizacji akcjonariatu banku było rzeczywiście niefortunne, jednocześnie stanowisko ministra skarbu zdaje się świadczyć o jego złej woli. 
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
BIG Bank Gdański i Eureko wystąpiły do sądu z wnioskiem o ustalenie nieważności umów między PZU a Deutsche Bankiem w sprawie sprzedaży 7% akcji BIG BG. Spółkom zależy na zachowaniu proporcji akcjonariatu banku. Minister skarbu podważył to uzasadnienie i żąda wyjaśnień. Pełnomocnik PZU Życie przedstawił szereg zarzutów dotyczących wniosku obu spółek. 
#### SUMMARY END ####
