Tomaszewski większość swoich posunięć realizował za przyzwoleniem liderów AWS, Krzaklewskiego i Buzka

Bohater z lamusa

RYS. KATARZYNA GERKA

PIOTR ZAREMBA

Wygląda na to,  że dziennikarze - często nie mający nic wspólnego z prawicą - chcą narzucić AWS powrót, a być może  i przywództwo Janusza Tomaszewskiego.  Ich wysiłki mogą nie zakończyć się sukcesem, ale wszystko jest możliwe. Tymczasem Tomaszewski to zarówno przyczyna,  jak i skutek głębokiego kryzysu drążącego AWS. Choć - podkreślmy to - nie jest wcielonym diabłem, jak chcą niektórzy.

Kampania na rzecz powrotu Tomaszewskiego przetacza się przez łamy polskiej prasy i przez media elektroniczne. Padają gromkie wezwania do przywrócenia "człowieka skrzywdzonego". Bawić może gorliwość, z jaką ludzie nie mający nic wspólnego z AWS chcą decydować o hierarchii wpływów w szeregach nielubianego ugrupowania. Zarazem sami liderzy Akcji z Marianem Krzaklewskim i Jerzym Buzkiem zgotowali sobie ten los - odejście Tomaszewskiego nie miało przecież, formalnie rzec biorąc, innych przyczyn niż lustracyjne. Dorobku tego polityka nigdy nie poddano choćby zdawkowej analizie.

Dawnych wspomnień czar

Nic też dziwnego, że baza społeczna Tomaszewskiego jest dużo szersza niż kilku żurnalistów o unijnych czy wręcz eseldowskich sympatiach. Powiększa się ona z dnia na dzień, wykraczając również poza garstkę polityków nazywanych "Spółdzielnią". Dziś to już pokaźna grupa parlamentarzystów, działaczy "Solidarności", to również liderzy ugrupowań sprzymierzonych z RS AWS. W minionym tygodniu mocny tym poparciem Tomaszewski licytował wysoko i poniósł porażkę, ale nie był to wynik jakiejkolwiek debaty. Przeciwnie - to głos osamotnionego posła Mariusza Kamińskiego, stawiającego byłemu wicepremierowi poważne zarzuty, łatwo zakwalifikować jako głos nieodpowiedzialnego awanturnika.

Tomaszewski odwołuje się - skądinąd dużo skuteczniej - do tego samego argumentu, którym posługiwali się wcześniej partyjni oponenci Mariana Krzaklewskiego w wielomiesięcznych waśniach o przywództwo. Widać gołym okiem, że jest źle, więc szuka się przyczyn - wyłącznie personalnych i organizacyjnych. Te przyczyny służą następnie sformułowaniu najprostszych remediów. Tomaszewski staje się symbolem "starych, dobrych czasów" - dawnej dominacji AWS na scenie politycznej. On sam umiejętnie podsyca te nastroje, sugerując wręcz, że upadek tej formacji nastąpił już po jego odejściu.

Jak było naprawdę? Kiedy wicepremier tracił swoje stanowisko, aby odejść w lustracyjny niebyt, AWS miała w sondażach 19 procent (wobec 34 uzyskanych w wyborach). Gołym okiem widać, że spadek jej znaczenia zaczął się dużo dużo wcześniej. Przyczyny tego kryzysu są złożone. Ich część można uznać za nieuniknioną, część - za efekt zaniedbań, a czasem złej woli. W części nieuniknionej (koszty reform) Tomaszewski ma swój udział jak wszyscy liderzy AWS. W części do uniknięcia - tym bardziej.

Jeśli uznać, że poważnym problemem AWS są zawiedzione nadzieje wielu wyborców spragnionych uczciwszego, odpartyjnionego państwa, trzeba przypomnieć garść faktów. To Tomaszewski, wbrew niektórym innym politykom z otoczenia premiera Buzka, był zwolennikiem czysto partyjnej metody doboru wojewodów. Obsadzenie na tych stanowiskach wiernych, a niekoniecznie kompetentnych aktywistów RS AWS było wyrazem bezwzględnej dominacji tego ugrupowania - nad Unią Wolności i nad partiami "sojuszniczymi" - takimi jak ZChN czy SKL. Ale było też pierwszym odejściem od choćby symbolicznej walki z partyjniactwem. Za tym poszły dalsze odstępstwa - w czym zresztą Tomaszewski jako człowiek odpowiadający w tym obozie za kadry miał swój pokaźny udział.

Inny przykład: afera żelatynowa polegająca, z grubsza rzecz biorąc, na tym, że politycy AWS i UW bronili interesów Kazimierza Grabka kosztem interesów polskich konsumentów. Na korzystne dla biznesmena decyzje rządu przemożny wpływ miał wicepremier Tomaszewski. Publicyści - zarówno atakujący, jak i broniący postępowania AWS - podnosili wówczas, że spłacanie długów wyborczych jest czymś zgoła naturalnym w ułomnej polskiej demokracji. Te długi zostały zaciągnięte właśnie przez Tomaszewskiego.

Gdy do tego dodać zarzuty "Gazety Wyborczej", że stworzone przez Tomaszewskiego Krajowe Centrum Informacji Kryminalnej może stać się narzędziem inwigilacji niewygodnych polityków, wyłania się obraz takiej AWS, jaką chcieli widzieć jej przeciwnicy - uwikłanej w dziwne interesy i chętnie rozszerzającej, a nie ograniczającej rozmaite "szare strefy". Być może było w tym czarnym obrazie trochę przesady, ale dla wicepremiera, "praktyka władzy", taka czy inna wersja i tak nie stanowiła problemu.

Dorzucić można jeszcze dorobek tego polityka jako ministra spraw wewnętrznych. Zabawnym przyczynkiem do jego oceny była debata nad wotum nieufności dla następcy Tomaszewskiego - ministra Marka Biernackiego. Otóż broniący go posłowie AWS jeden przez drugiego (z Janem Rokitą na czele) przypominali garść inicjatyw resortu, jakie pojawiły sięÉ nieomal wyłącznie w ostatnim pół roku. Co z poprzednimi ponad dwoma latami, kiedy szefem resortu był polityk nazywany dla swej skuteczności "Kanclerzem", o tym nikt się nie zająknął. Dziś poseł Rokita ciągnie na siłę Tomaszewskiego do ścisłych władz AWS...

Za co kochać?

Trzeba przyznać, że wicepremier cieszył się od początku pewną sympatią prasy różnych odcieni oraz sojuszników z Unii Wolności - mimo niewątpliwych strat, jakie poniosła ta partia w następstwie jego namiętnie partyjnej polityki kadrowej. Można to sobie tłumaczyć jego niewielką ideową wyrazistością, pozwalającą mu przełknąć również i spektakularne kompromisy. Oddanie unitom resortu sprawiedliwości w 1997 roku nie było dla niego problemem, choć odwlekło o ponad dwa lata realizację ważnej obietnicy AWS - energicznej walki z przestępczością. To, za co powinna nie lubić Tomaszewskiego jakkolwiek pojmowana prawica, budziło żywiołową sympatię nieprawicowych dyktatorów opinii. Potem doszła jeszcze aureola lustracyjnego męczennika - i nawet zarzuty "Gazety Wyborczej" poszły w zasadzie w zapomnienie.

Rzeczą jeszcze zabawniejszą jest obserwowanie przemiany oficjalnego stanowiska wielu polityków prawicy. W latach 1997 - 1999 Tomaszewski był symbolem twardego kursu wobec "wewnętrznych sojuszników". To on chętnie używał czysto eresowskiego lub związkowego klucza przy obsadzie wszelkich stanowisk. Że nie był to klucz kompetencji, to już wspomniałem, ale co więcej, ta polityka zmierzała do szybszego ujednolicenia AWS, przekształcenia jej z luźnego bloku w jedną partię polityczną. Taki charakter miały zresztą także pomysły Tomaszewskiego na nową ordynację wyborczą - o kolejności w zdobywaniu mandatów z listy miała decydować wyłącznie kolejność ustalona przez centralę, nie zaś wyborcy.

Dziś jednak liderzy ZChN, SKL i PPChD popierają Tomaszewskiego nie pomni tamtych upokorzeń. Narodowcy i konserwatywni liberałowie wymienili w tym czasie swoje przywództwa i powstaje wrażenie, że Tomaszewski i jego zwolennicy są dla nich cennym sojusznikiem - w walce z rywalami w ich własnych partiach i ze znienawidzonym Krzaklewskim. Ilustruje to jednak tezę o instrumentalności wewnątrzawuesowskiej polityki. Bo ci, którzy szermują dziś hasłem odnowy AWS, sięgają po polityka, który jest symbolem nie tylko sukcesu parlamentarnego, ale też późniejszych schorzeń, symbolizowanych najlepiej przez określenie "AWS-owska (a może wręcz RS-owska) nomenklatura".

Nie demonizujmy, ale...

Wydaje się, że jakiekolwiek argumenty niezbyt zaważą na wyniku walki o wpływy w AWS. Ta walka kieruje się własną logiką - dużą rolę odgrywa na przykład pozycja w świecie biznesu, posiadanie wiernych ludzi w gospodarce, sekretne wpływy. W tym Tomaszewski jest ciągle dobry, mimo półtorarocznej banicji. Wciąż może więc wygrać - mimo że jest przywódcą wyjątkowo mało charyzmatycznym, a sukces Platformy Obywatelskiej przypomina nieubłaganie o roli medialnych atutów w wyborach powszechnych. Może wygrać, a jeśli nawet przegra - to i tak jego wpływy nieźle zatrzęsą polską sceną polityczną.

Dokonując bilansu AWS, przestrzegałbym jednak przed demonizowaniem Tomaszewskiego. O ile dla zdezorientowanych działaczy Akcji wydaje się on symbolem idyllicznej podróży w dawne czasy świetności (lub jest po prostu naturalnym bossem), o tyle jego wrogowie widzą w nim wcielonego diabła. Krytykując osobę, często zapominają o mechanizmach. Tymczasem Tomaszewski większość swoich posunięć realizował za przyzwoleniem liderów AWS - znów muszą paść nazwiska Krzaklewskiego i Buzka. Co więcej, większość mechanizmów wypracowanych przez "Kanclerza" pozostała po nim w spadku. Nikt się tego kłopotliwego dziedzictwa nie pozbył, widać co najwyżej chaotyczne próby jego strząśnięcia z barków. Nawet wielu jego zagorzałych krytyków zdawało się mieć do niego pretensje głównie o to, że jego "imperium" niewiele pozostawia miejsca dla ich własnych wpływów. A przecież to samo istnienie takich imperiów - mniejszych i większych - bardzo utrudnia uzdrowienie państwa.

Trudno nie zauważyć, że Tomaszewski ma nawet - na tle prawicowej mizerii - pewne zalety. Jest pracowity, wyróżnia się umiejętnością budowania sprawnej organizacji i wiązania ze sobą ludzi. Takie cechy są nieocenione w świecie profesjonalnej polityki. Dziś jednak człowiek ten jest kandydatem na lidera czy też współlidera całej Akcji, a nie działającego na zapleczu technika władzy. Czy AWS kierowana przez niego ma szansę na wykreowanie nowego, bardziej przekonującego wizerunku - bardzo wątpliwe. Dlatego na miejscu nieprawicowych komentatorów życzyłbym AWS Tomaszewskiego z całego serca. Jakie szanse ma AWS bez "Kanclerza" - to już temat na inny tekst.

Autor jest zastępcą redaktora naczelnego tygodnika "Nowe Państwo".



#### SUMMARIES ####
#### SUMMARY START ####
158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 758 759 760 761 762 763 764 765 766 767 768 769 770 771 772 773 774 775 776 777 778 779 780 781 782 783 784 785 786 787 788 789 790 791 792 793 794 795 796 797 798 799 800 801 802 803 804 805 806 807 808 809 810 811 812 813 814 815 816 817 818 819 820 821 822 823 824 825 826 827 828 829 830 831 832 833 834 835 836 837 838 839 840 841 842 843 844 845 846 847 848 849 850 851 852 853 854 855 856 857 858 859 860 861 862 863 864 865 866 867 868 869 870 871 872 873 874 875 876 877 878 879 880 881 882 883 884 885 886 887 888 889 890 891 892 893 894 895 896 897 898 899 900 901 902 903 904 905 906 907 908 909 910 911 912 913 914 915 916 917 918 919 920 921 922 923 924 925 926 927 928 929 930 931 932 933 934 935 936 937 938 939 940 941 942 943 944 945 946 947 948 949 950 951 952 953 954 955 956 957 958 959 960 961 962 963 964 965 966 967 968 969 970 971 972 973 974 975 976 977 978 979 980 981 982 983 984 985 986 987 988 989 990 991 992 993 994 995 996 997 998 999 1000 1001 1002 1003 1004 1005 1006 1007 1008 1009 1010 1011 1012 1013 1014 1015 1016 1017 1018 1019 1020 1021 1022 1023 1024 1025 1026 1027 1028 1029 1030 1031 1032 1033 1034 1035 1036 1037 1038 1039 1040 1041 1042 1043 1044 1045 1046 1047 1048 1049 1050 1051 1052 1053 1054 1055 1056 1057 1058 1059 1060 1061 1062 1063 1064 1065 1066 1067 1068 1069 1070 1071 1072 1073 1074 1075 1076 1077 1078 1079 1080 1081 1082 1083 1084 1085 1086 1087 1088 1089 1090 1091 1092 1093 1094 1095 1096 1097 1098 1099 1100 1101 1102 1103 1104 1105 1106 1107 1108 1109 1110 1111 1112 1113 1114 1115 1116 1117 1118 1119 1120 1121 1122 1123 1124 1125 1126 2197 2198 2199 2200 2201 2202 2203 2204 2205 2206 2207 2208 2209 2210 2211 2212 2213 2214 2215 2216 2217 2218 2219 2220 2221 2222 2223 2224 2225 2226 2227 2228 2229 2230 2231 2232 2233 2234 2235 2236 2237 2238 2239 2240 2241 2242 2243 2244 2245 2246 2247 2248 2249 2250 2251 2252 2253 2254 2255 2256 2257 2258 2259 2260 2261 2262 2263 2264 2265 2266 2267 2268 2269 2270 2271 2272 2273 2274 2275 2276 2277 2278 2279 2280 2281 2282 2283 2284 2285 2286 2287 2288 2289 2290 2291 2292 2293 2294 2295 2296 2297 2298 2299 2300 2301 2302 2303 2304 2305 2306 2307 2308 2309 2310 2311 2312 2313 2314 2315 2316 2317 2318 2319 2320 2321 2322 2323 2324 2325 2326 2327 2328 2329 2330 2331 2332 2333 2334 2335 2336 2337 2338 2339 2340 2341 2342 2343 2344 2345 2346 2347 2348 2349 2350 2351 2352 2353 2354 2355 2356 2357 2358 2359 2360 2361 2362 2363 2364 2365 2366 2367 2368 2369 2370 2371 2372 2373 2374 2375 2376 2377 2378 2379 2380 2381 2382 2383 2384 2385 2386 2387 2388 2389 2390 2391 2392 2393 2394 2395 2396 2397 2398 2399 2400 2401 2402 2403 2404 2405 2406 2407 2408 2409 7998 8012 8013 8014 8015 8016 8017 8018 8019 8020 8021 8022 8023 8024 8025 8026 8027 8028 8029 8030 8031 8032 8033 8034 8035 8036 8037 8038 8039 8040 8041 8042 8043 8044 8045 8046 8047 8048 8049 8050 8051 8052 8053 8054 8055 8056 8057 8058 8059 8060 8061 8062 8063 8064 8065 8066 8067 8068 8069 8070 8071 8072 8073 8074 8075 8076 8077 8078 8079 8080 8081 8082 8083 8084 8085 8086 8087 8088 8089 8090 8091 8092 8093 8094 8967 8968 8969 8970 8971 8972 8973 8974 8975 8976 8977 8978 8979 8980 8981 8982 8983 8984 8985 8986 8987 8988 8989 8990 9003 9004 9005 9006 9007 9008 9009 9010 9011 9012 9013 9014 9015 9016 9017 9018 9019 9020 9021 9022 9023 9024 9025 9026 9027 9028 9029 9030 9031 9032 9033 9034 9035 9036 9037 9038 9039 9040 9041 9042 9043 9044 9045 9046 9047 9048 9049 9050 9051 9052 9053 9054 9055 9056 9057 9058 9059 9060 9061 9062 9063 9064 9065 9066 9067 9068 9069 9070 9071 9072 9073 9074 9075 9076 9077 9078 9079 9080 9081 9082 9083 9084 9085 9086 9087 9088 9089 9090 9091 9092 9093 9094 9095 9096 9097 9098 9099 9100 9101 9102 9103 9104 9105 9106 9107 9108 9109 9110 9111 9112 9113 9114 9115 9116 9117 9118 9119 9120 9121 9122 9123 9124 9125 9126 9127 9128 9129 9130 9131 9132 9133 9134 9135 9136 9137 9138 9139 9140 9141 9142 9143 9144 9145 9146 9147 9148 9149 9150 9151 9152 9153 9154 9155 9156 9157 9158 9159 9160 9161 9162 9163 9164 9165 9166 9167 9168 9169 9170 9171 9172 9173 9174 9175 9176 9177 9178 9179 9180 9181 9182 9183 9184 9185 9186 9187 9188 9189 9190 9191 9192 9193 9194 9195 9196 9197 9198 9199 9200 9201 9202 9203 9204 9205 9206 9207 9208 9209 9210 9211 9212 9213 9214 9215 9216 9217 9218 9219 9220 9221 9222 9223 9224 9225 9226 9227 9228 9229 9230 9231 9232 9233 9234 9235 9236 9237 9238 9239 9240 9241 9242 9243 9244 9245 9246 9247 9248 9249 9250 9251 9252 9253 9254 9255 9256 9257 9258 9259 9260 9261 9262 9263 9264 9265 9266 9267 9268 9269 9270 9271 9272 9273 9274 9275 9276 9277 9278 9279 9280 9281 9282 9283 9284 9285 9286 9287 9288 9289 9290 9291 9292 9293 9294 9295 9296 9297 9298 9299 9300 9301 9302 9303 9304 9305 9306 9307 9308 9309 9310 9311 9312 9313 9314 9315 9316 9317 9318 9319 9320 9321 9322 9323 9324 9325 9326 9327 9328 9329 9330 9331 9332 9333 9334 9335 9336 9337 9338 9339 9340 9341 9342 9343 9344 9345 9346 9347 9348 9349 9350 9351 9352 9353 9354 9355 9356 9357 9358 9359 9360 9361 9362 9363 9364 9365 9366 9367 9368 9369 9370 9371 9372 9373 9374 9375 9376 9377 9378 9379 9380 9381 9382 9383 9384 9385 9386 9387 9388 9389 9390 9391 9392 9393 9394 9395 9396 9397 9398 9399 9400 9401 9402 9403 9404 9405 9406 9407 9408 9409 9410 9411 9412 9413 9414 9415 9416 9417 9418 9419 9420 9421 9422 9423 9424 9425 9426 9427 9428 9429 9430 9431 9432 9433 9434 9435 9436 9437 9438 9439 9440 9441 9442 9443 9444 9445 9446 9447 9448 9449 9450 9451 9452 9453 9454 9455 9456 9457 9458 9459 9460 9461 9462 9463 9464 9465 9466 9467 9468 9469 9470 9471 9472 9473 9474 9475 9476 9477 9478 9479 9480 9481 9482 9483 9484 9485 9486 9487 9488 9489 9490 9491 9492 9493 9494 9495 9496 9497 9498 9499 9500 9501 9502 9503 9504 9505 9506 9507 9508 9509 9510 9511 9512 9513 9514 9515 9516 9517 9518 9519 9520 9521 9522 9523 9524 9525 9526 9527 9528 9529 9530 9531 9532 9533 9534 9535 9536 9537 9538 9539 9540 9541 9542 9543 9544 9545 9546 9547 9548 9549 9550 9551 9552 9553 9554 9555 9556 9557 9558 9559 9560 9561 9562 9563 9564 9565 9566 9567 9568 9569 9570 9571 9572 9573 9574 9575 9576 9577 9578 9579 9580 9581 9582 9583 9584 9585 9586 9587 9588 9589 9590 9591 9592 9593 9594 9595 9596 9597 9598 9599 9600 9601 9602 9603 9604 9605 9606 9607 9608 9609 9610 9611 9612 9613 9614 9615 9616 9617 9618 9619 9620 9621 9622 
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 2198 2199 2200 2201 2202 2203 2204 2205 2206 2207 2208 2209 2210 2211 2212 2213 2214 2215 2216 2217 2218 2219 2220 2221 2222 2223 2224 2225 2226 2227 2228 2229 2230 2231 2232 2233 2234 2235 2236 2237 2238 2239 2240 2241 2242 2243 2244 2245 2246 2247 2248 2249 2250 2251 2252 2253 2254 2255 2256 2257 2258 2259 2260 2261 2262 2263 2264 2265 2266 2267 2268 2269 2270 2271 2272 2273 2274 2275 2276 2277 2278 2279 2280 2281 2282 2283 2284 2285 2286 2287 2288 2289 2290 2291 2292 2293 2294 2295 2296 2297 2298 2299 2300 9350 9351 9352 9353 9354 9355 9356 9357 9358 9359 9360 9361 9362 9363 9364 9365 9366 9367 9368 9369 9370 9371 9372 9373 9374 9375 9376 9377 9378 9379 9380 9381 9382 9383 9384 9385 9386 9387 9388 9389 9390 9391 9392 9393 9394 9395 9396 9397 9398 9399 9400 9401 9402 9403 9404 9405 9406 9407 9408 9409 9410 9411 9412 9413 9414 9415 9416 9417 9418 9419 9420 9421 9422 9423 9424 9425 9426 9427 9428 9429 9430 9431 9432 9433 9434 9435 9436 9437 9438 9439 9440 9441 9442 9443 9444 9445 9446 9447 9448 9449 9450 9451 9452 9453 9454 9455 9456 9457 9458 9459 9460 9461 9462 9463 9464 9465 9466 9467 9468 9469 9470 9471 9472 9473 9474 9475 9476 9477 9478 9479 9480 9481 9482 9483 9484 9485 9486 9487 9488 9489 9490 9491 9492 9493 9494 9495 9496 9497 9498 9499 9500 9501 9502 9503 9504 9505 9506 9507 9508 9509 9510 9511 9512 9513 9514 9515 9516 9517 9518 9519 9520 9521 9522 9523 9524 9525 9526 9527 9528 9529 9530 9531 9532 9533 9534 9535 9536 9537 9538 9539 9540 9541 9542 9543 9544 9545 9546 9547 9548 9549 9550 9551 9552 9553 9554 9555 9556 9557 9558 9559 9560 9561 9562 9563 9564 9565 9566 9567 9568 9569 9570 9571 9572 9573 9574 9575 9576 9577 9578 9579 9580 9581 9582 9583 9584 9585 9586 9587 9588 9589 9590 9591 9592 9593 9594 9595 9596 9597 9598 9599 9600 9601 9602 9603 9604 9605 9606 9607 9608 9609 9610 9611 9612 9613 9614 9615 9616 9617 9618 9619 9620 9621 9622 
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 2198 2199 2200 2201 2202 2203 2204 2205 2206 2207 2208 2209 2210 2211 2212 2213 2214 2215 2216 2217 2218 2219 2220 2221 2222 2223 2224 2225 2226 2227 2228 2229 2230 2231 2232 2233 2234 2235 2236 2237 2238 2239 2240 2241 2242 2243 2244 2245 2246 2247 2248 2249 2250 2251 2252 2253 2299 
#### SUMMARY END ####
