POLEMIKA

Nie da się stanem finansów publicznych usprawiedliwić podatkowego weta

Ciemno  po ekonomicznej stronie

RYS. PAWEŁ GAŁKA

JANUSZ JANKOWIAK

Jakiś czas temu profesor Marek Belka, ekonomista pana prezydenta i wielce prawdopodobny kandydat do powtórnego objęcia urzędu ministra finansów z rekomendacji pokomunistycznej lewicy, dołączył do grona osób krytycznie wypowiadających się na temat rozmywania w "kreatywnej księgowości" obrazu finansów publicznych. 

I wszystko byłoby dobrze, gdyby teraz prof. Belka nie zaczął stanem finansów publicznych tłumaczyć prezydenckiego sprzeciwu wobec ustawy o opodatkowaniu dochodów osobistych ("Ekonomiczna strona weta","Rzeczpospolita", 3 grudnia 1999 r.). 

Ponieważ sprawa podatków wróci na pierwsze strony gazet już za kilka miesięcy, a w tym czasie - wolno przypuszczać - zasadniczy przełom w stanie finansów publicznych jednak nie nastąpi, warto dokładniej przejrzeć ekonomiczne usprawiedliwienie prezydenckiego doradcy. 

Faktów prostowanie

Prezydent - wedle Belki - zakwestionował reformę podatkową powodowany troską o realny deficyt finansów publicznych. Jest to wyjaśnienie nie tylko nowe, jest ono również z ekonomicznego punktu widzenia bezsensowne. Pod pozorem troski o budżet kryje się bowiem grube merytoryczne nieporozumienie. Taka "zekonomizowana" argumentacja musi budzić u postronnego obserwatora jeszcze żywszy niepokój, niż odwoływanie się przy wecie podatkowym do zasady sprawiedliwości społecznej. Rodzi się poważne podejrzenie: czy przypadkiem pan prezydent nie został wprowadzony przez swych doradców w błąd?

Teza prof. Belki jest prosta: biorąc pod uwagę rzeczywisty stan finansów publicznych, ukrywany przez rząd, należy stwierdzić, że nie stać nas na redukcję podatków. Z tą tezą jest trochę tak, jak w dowcipach o radiu Erewan: niby wszystko się zgadza, ale nie rower, a samochód i nie jemu ukradli, a on ukradł.

Nie ma wyjścia - trzeba prostować. Będzie mniej dowcipnie, ale za to prawdziwiej. Zacząć wypada od tego, że po rządowej autopoprawce do projektu przyszłorocznego budżetu już widać jak rząd, poniewczasie i z oporami, to prawda, przywraca jednak finansom publicznym przejrzystość. Sporo jest jeszcze do zrobienia. Ale urealnienie danych o deficycie budżetowym i niedoborze skonsolidowanego sektora publicznego w tym i w przyszłym roku, stało się faktem. Krytyka najwyraźniej pomogła. Być może również ta akademicko bezinteresowna krytyka ze strony profesora Belki. Dlatego odkrywanie teraz prawdy o finansach publicznych przypomina odkrywanie Ameryki.

Trzeba przy tym powiedzieć wyraźnie: nawet biorąc pod uwagę rzeczywisty, a nie ten podkolorowany obraz finansów publicznych, weto prezydenckie nie miało ekonomicznego uzasadnienia. Zatajanie prawdy o budżecie, jako motyw weta odpada, bo prawda powoli, za przyzwoleniem rządu, przebija się do opinii publicznej. Tak samo, jak dawno już trafiła do uczestników rynku, nie zmieniając ich pozytywnej opinii o niższych podatkach.

Po raz któryś z rzędu trzeba powtarzać: nie jest prawdą, jakoby reforma podatkowa w zaproponowanym kształcie miała oznaczać radykalny i natychmiastowy ubytek dochodów budżetu. Nie przez najbliższe dwa lata. Gdyby było inaczej, uwaga Belki o tym, że nas na niższe podatki nie stać, byłaby na miejscu. Wiem o czym mówię, bo sam o tym kilka lat temu pisałem, między innymi w "Rzeczpospolitej", stawiając kwestię warunków niezbędnych dla redukcji podatków.

Jednak w wersji zawetowanej przez prezydenta obcięcie wydatków budżetu stanęłoby na porządku dnia dopiero w trzecim roku reformy. Być może jest to więc przedsięwzięcie niewygodne, jeśli brać pod uwagę kalendarz polityczny lewicy, ale przecież ani przez to mniej ekonomicznie sensowne, ani nie samobójcze.

Idąc tropem profesora Belki, czyli powodowani troską o powyborcze finanse publiczne, moglibyśmy najwyżej zapytać: co ciąć w pierwszym roku wyraźnego spadku wpływów podatkowych? Musielibyśmy jednak równocześnie założyć, że przez najbliższe dwa lata struktura wydatków publicznych pozostanie niezmienna. Gdyby pieniądze publiczne miały być dalej wydawane tak marnotrawnie jak teraz, to sprzeciw wobec redukcji wpływów podatkowych zyskałby bardzo poważne podstawy. Wtedy faktycznie nie byłoby nas stać nie tylko na niższe podatki, ale praktycznie na nic.

Przyjęcie założenia, że po systemowych reformach struktura wydatków budżetu pozostanie niezmienna, a podatnik będzie łożył coraz więcej, a nie coraz mniej na sferę publiczną, byłoby jednak - przyznajmy - doprowadzeniem ad absurdum argumentacji w obronie prezydenckiego weta. Aż tak daleko prof. Belka nie idzie, poprzestając na ogólnym twierdzeniu, że budżetu po prostu nie stać na uszczuplenie wpływów: ani teraz, ani nawet za dwa lata. Otóż, o to właśnie idzie, że nie będzie go stać, jeśli nic się nie zmieni.

Gdyby jeszcze autor twierdził, że oszczędności poczynione na racjonalizacji wydatków publicznych i tak nie zostaną zakumulowane, bo pójdą na te cele, na które dzisiaj budżet wyraźnie skąpi. Ten argument w obronie wysokich podatków byłby przynajmniej merytorycznie poprawniejszy. Kolejka jest faktycznie długa: rolnictwo, edukacja, infrastruktura. Dlaczego w takim razie profesor Belka nie sięgnął po ten argument?

Widzę jeden tylko ważny po temu powód. Odwołanie się do  "wypierania" jednych wydatków przez inne, oznaczałoby wysłanie do beneficjentów obecnej struktury budżetu komunikatu następującej treści: bez względu na to, czy podatki będą niższe czy wysokie i tak musicie liczyć się z ciężkimi stratami. Byłby to bardzo niepolityczny przekaz. Dlatego nie został wysłany. Wygrało tajemnicze niedopowiedzenie. Dano nadzieję jednocześnie tym starym i tym in spe beneficjentom budżetu. Całość podlano sosem troski o finanse publiczne. 

Faktów pomijanie

Tłumacząc weto troską o finanse publiczne profesor Belka wprowadza do obiegu argumenty wątpliwej jakości. Co ciekawe, nawet nie zostaje przy tym przez niego muśnięty element naprawdę kluczowy przy rozważaniu wad i zalet zmiany struktury podatków. Bo skoro nie stan budżetu jest najważniejszy dla obniżki podatków, to co? Wzrost gospodarczy? Inwestycje? Miejsca pracy? Dobry, krytyczny wobec wszelkiego prostactwa ekonomista wzdragałby się przed takim uzasadnieniem redukcji podatków dla najzamożniejszych. Korzystny wpływ zróżnicowania dochodowego na tempo wzrostu gospodarczego jest mocno dyskusyjny. Jeśli nawet założyć, że inwestycje rosną wraz z dochodami, to przecież i tak ich krańcowa produktywność spada. A droga od niższych podatków do nowych miejsc pracy jest kręta i wyboista.

Nie sposób jednak pojąć, dlaczego doradca prezydenta ani słowem nie zająknął się o tym, co stanowi prawdziwą istotę naszego podatkowego problemu. Chodzi mianowicie o odpowiedź na pytanie: czy redukcja obciążeń fiskalnych dla najlepiej opłacanych pracowników przekłada się na wzrost prywatnych oszczędności krajowych? Bo jeśli tak jest, a jest, nie trzeba wcale wierzyć na słowo, wystarczy sięgnąć po wyniki stosownych badań - to wraz z podatkami spadałoby ryzyko związane z zewnętrzną nierównowagą gospodarki, znajdującą wyraz w deficycie obrotów bieżących bilansu płatniczego.

Spieszę od razu uprzedzić argument o przeznaczaniu kwot zaoszczędzonych na podatkach na import konsumpcyjny.  Wystarczy zauważyć, że krańcowa skłonność do konsumpcji w grupie podatników dysponujących w Polsce już 3,3-krotnością średniego dochodu wyraźnie spada.

Obniżka podatków dla najzamożniejszych byłaby więc najważniejszym, a prawdę powiedziawszy chyba też jedynym makroekonomicznym instrumentem w zmaganiach z widmem kryzysu walutowego w Polsce. Naturalnie jeśli nie liczyć pomysłów w rodzaju: zamknąć granice, podnieść cła importowe, zdewaluować złotego, subsydiować eksport itp. Profesora Belki nie należy jednak mylić z doktorem Bugajem. To co prawda ten sam Instytut (Nauk Ekonomicznych PAN), ale zdecydowanie różne szkoły.

Skoro jednak Belka odrzuca nie tylko receptę Ryszarda Bugaja, ale również - wbrew wynikom badań empirycznych - receptę Leszka Balcerowicza, jako najskuteczniejszy sposób na wzrost prywatnych oszczędności w Polsce, to co proponuje w zamian? Co doradca ekonomiczny pana prezydenta ma do powiedzenia na temat alternatywnych metod uporania się przez politykę gospodarczą z deficytem obrotów bieżących bilansu płatniczego? Jeśli nie administracyjne ograniczenia nałożone na import, jeśli nie pompowanie słabym złotym eksportu, jeśli nie zwiększenie krajowych oszczędności przez niższe podatki, to co zostaje? Jakoś mocno wieje pustką po tej ekonomicznej stronie podatkowego weta.

Na koniec zapytajmy więc: ile wart jest postulat społecznej sprawiedliwości w kraju wystawianym bezustannie na ryzyko finansowego chaosu? Tego - jak sądzę - nie trzeba chyba tłumaczyć nawet głuchym i ślepym na ekonomię zawodowcom polityki. Zresztą od czego są w końcu ekonomiczni doradcy, prawda?

Autor jest głównym ekonomistą w Westdeutsche Landesbank Polska.



#### SUMMARIES ####
#### SUMMARY START ####
151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 892 893 894 895 896 897 898 899 900 901 902 903 904 905 906 907 908 909 910 911 912 913 914 915 916 917 918 919 920 921 922 923 924 925 926 927 928 929 930 931 932 933 934 935 936 937 938 939 940 941 942 943 944 945 946 947 948 949 950 951 952 953 954 955 956 957 958 959 960 961 962 963 964 965 966 967 968 969 970 971 972 982 1583 1584 1585 1586 1587 1588 1589 1590 1591 1592 1593 1594 1595 1596 1597 1598 1599 1600 1601 1602 1603 1604 1605 1606 1607 1608 1609 1610 1611 1612 1613 1614 1615 1616 1617 1618 1619 1620 1621 1622 1623 1624 1625 1626 1627 1628 1629 1630 1631 1632 1633 1634 1635 1636 1637 1638 1639 1640 1641 1642 1643 1644 1645 1646 1647 1648 1649 1650 1651 1652 1653 1654 1655 1656 1657 1658 1659 1660 1661 1662 1663 1664 1665 1666 1667 1668 1669 1670 1671 1672 1673 1674 1675 1676 1677 1678 1679 1680 1681 1682 1683 1684 1685 1686 1687 1688 1689 1690 1691 1692 1693 1694 1695 1696 1697 1698 1699 1700 1701 1702 1703 1704 1705 1706 1707 1708 1709 1710 1711 1712 1713 1714 1715 1716 1717 1718 1719 1720 1721 1722 1723 1724 1725 1726 1727 1728 1729 1730 1731 1732 1733 1734 1735 1736 1737 1738 1739 1740 1741 1742 1743 1744 1745 1746 1747 1748 1749 1750 1751 1752 1753 1754 1755 1756 1757 1758 1759 1760 1761 1762 1763 1764 1765 1766 1767 1768 1769 1770 1771 1772 1773 1774 1775 1776 1777 1778 1779 1780 1781 1782 1783 1784 1785 1786 1787 1788 1789 1790 1791 1792 1793 1794 1795 1796 1797 1798 1799 1800 1801 1802 1803 1804 1805 1806 1807 1808 1809 1810 1811 1812 1813 1814 1815 1816 1817 1818 1819 1820 1821 1822 1823 1824 1825 1826 1827 1828 1829 1830 1831 1832 1833 1834 1835 1836 1837 1838 1839 1840 1841 1842 1843 1844 1845 1846 1847 1848 1849 1850 1851 1852 1853 1854 1855 1856 1857 1858 1859 1860 1861 1862 1863 1864 1865 1866 1867 1868 1869 1870 1871 1872 1873 1874 1875 1876 1877 1878 1879 1880 1881 1882 1883 1884 1885 1886 1887 1888 1889 1892 1893 1894 1895 1896 1897 1898 1899 1900 1901 1902 1903 1904 1905 1906 1907 1908 1909 1910 1911 1912 1913 1914 1915 1916 1917 1918 1919 1920 1921 1922 1923 1924 1925 1926 2580 2581 2582 2583 2584 2585 2586 2587 2588 2589 2590 2591 2592 2593 2594 2595 2596 2597 2598 2599 2600 2601 2602 2603 2604 2605 2606 2607 2608 2609 2610 2611 2612 2613 2614 2615 2616 2617 2618 2619 2620 2621 2622 2623 2624 2625 2626 2627 2628 2629 2630 2631 2632 2633 2634 2635 2636 2637 2638 2639 2640 2641 2642 2643 2644 2645 2646 2647 2648 2649 2650 2651 2652 2653 2654 2655 2656 2657 2658 2659 2660 2661 2662 2663 2664 2665 2666 2667 2668 2669 2670 2671 2672 2673 2674 2675 2676 2677 2678 2679 2680 2681 2682 2683 2684 2685 2686 2687 2688 2689 2690 2691 2692 2693 2694 2695 2696 2697 2698 2699 2700 2701 2702 2703 2704 2705 2706 2707 2708 2709 2710 2711 2712 2713 2714 2715 2716 2717 2718 2719 2720 2721 2722 2723 2724 2725 2726 2727 2728 2729 2730 2731 2732 2733 2734 2735 2736 2737 2738 2739 2740 2741 2742 2743 2744 2745 2746 2747 2748 2749 2750 2751 2752 2753 2754 2755 2756 2757 2758 2759 2760 2761 2762 2763 2764 2765 2766 2767 2768 2769 2770 2771 2772 2773 2774 2775 2776 2777 2778 2779 2780 2781 2782 2783 2784 2785 2786 2787 2788 2789 2790 2791 2792 2793 2794 2795 2796 2797 2798 2799 2800 2801 2802 2803 2804 2805 2806 2807 2808 2809 2810 2811 2812 2813 2814 2815 2816 2817 2818 2819 2820 2821 2822 2823 2824 2825 2826 2827 2828 2829 2830 2831 2832 2833 2834 2835 2836 2837 2838 2839 2840 2841 2842 2843 2844 2845 2846 2847 2848 2849 2850 2851 2852 2853 3008 3009 3010 3011 3012 3013 3014 3015 3016 3017 3018 3019 3020 3021 3022 3023 3024 3025 3026 3027 3028 3029 3030 3031 3032 3033 3034 3035 3036 3037 3038 3039 3040 3041 3042 3043 3044 3045 3046 3047 3048 3049 3050 3051 3052 3053 3054 3055 3056 3057 3058 3059 3060 3061 3062 3063 3064 3065 3066 3067 3068 3069 3070 3071 3072 3073 3074 3075 3076 3077 3078 3079 3080 3081 3082 3083 3084 3085 3086 3087 3088 3089 3090 3091 3092 3093 3094 3095 3096 3097 3098 3099 3100 3101 3102 3103 3104 3105 3106 3107 3108 3109 3110 3111 3112 3113 3114 3115 3116 3117 3118 3119 3120 3121 3122 3123 3124 3125 3126 3127 3128 3129 3130 3131 3132 3133 3134 3135 3136 3137 3138 3139 3140 3141 3142 3143 3144 3145 3146 3147 3148 3149 3150 3151 3152 3153 3154 3155 3156 3157 3158 3159 3160 3161 3162 3163 3164 3165 3166 3167 3168 3169 3170 3171 3172 3173 3174 6542 6543 6544 6545 6546 6547 6548 6549 6550 6551 6552 6560 6561 6562 6563 6564 6565 6566 6567 6568 6569 6570 6571 6572 6573 6574 6575 6576 6577 6578 6579 6580 6581 6582 6583 6584 6585 6586 6587 6588 6589 6590 6591 6592 6593 6594 6595 6596 6597 6598 6599 6600 6601 6602 6603 6604 6605 6606 6607 6608 6609 6610 6611 6612 6613 6614 6615 6616 6617 6618 6619 6620 6621 6622 6623 6624 6625 6626 6627 6628 6629 6630 6631 6632 6633 6634 6635 6636 6637 6638 6639 6640 6641 6642 6643 6644 6645 6646 6647 6648 6649 6650 6651 6652 6653 6654 6655 6656 6657 6658 6659 6660 6661 6662 6663 6664 6665 6666 6667 6668 6669 6670 6671 6672 6673 6674 6675 6676 6677 6678 6679 6680 6681 6682 6683 6684 6685 6686 6687 6688 6689 6690 6691 6692 6693 6694 6695 6696 6697 6698 6699 6700 6701 6702 6703 6704 6705 6706 6707 6708 6709 6710 6711 6712 6713 6714 6715 6716 6717 6718 6719 6720 6721 6722 6723 6724 6725 6726 6727 6728 6729 6730 6731 6732 6733 6734 6735 6736 6737 6738 6739 6740 6741 6742 6743 6744 6745 6746 6747 6748 6749 6750 6751 6752 6753 6754 6755 6756 6757 6758 6759 6760 6761 6762 6763 6764 6765 6766 6767 6768 6769 6770 6771 6772 6773 6774 6775 6776 6777 6778 6779 6780 6781 6782 6783 6784 6785 6786 6787 6788 6789 6790 6791 6792 6793 6794 6795 6796 6797 6798 6799 6800 6801 6802 6803 6804 6805 6806 6807 6808 6809 6810 6811 6812 6813 6814 6815 6816 6817 6818 6819 6820 6821 6822 6823 6824 6825 6826 6827 6828 6829 6830 6831 6832 6833 6834 6835 6836 6837 6838 6839 6840 6841 6842 6843 6844 6845 6846 6847 6848 6849 6850 6851 6852 6853 6854 6855 6856 6857 6858 6859 6860 6861 6862 6863 6864 6865 6866 6867 6868 6869 6870 6871 6872 6873 6874 6875 6876 6877 6878 6879 6880 6881 6882 6883 6884 6885 6968 6969 6970 6971 6972 6973 6974 6975 6976 6977 6978 6979 6980 6981 6982 6983 6984 6985 6986 6987 6988 6989 6990 6991 6992 6993 6994 6995 6996 6997 6998 6999 7000 7001 7002 7003 7004 7005 7006 7007 7008 7009 7010 7011 7012 7013 7014 7015 7016 7017 7018 7019 7020 7021 7022 7023 7024 7025 7026 7027 7028 7029 7030 7031 7032 7033 7034 7035 7036 7037 7038 7039 7040 7041 7042 7043 7044 7045 7046 7047 7048 7049 7050 7051 7052 7053 7054 7055 7056 7057 7058 7059 7060 7061 7062 7063 7064 7065 7066 7067 7068 7069 7070 7071 7072 7073 7074 7075 7076 7077 7078 7079 7080 7081 7082 7083 7084 7085 7086 7087 7088 7089 7090 7091 7092 7093 7094 7095 7096 7097 7098 7099 7100 7101 7102 7103 7104 7105 7106 7107 7108 7109 7110 7111 7112 7113 7114 7115 7116 7117 7118 
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 892 1583 1584 1585 1586 1587 1588 1589 1590 1591 1592 1593 1594 1595 1596 1597 1598 1599 1600 1601 1602 1603 1604 1605 1606 1607 1608 1609 1610 1611 1612 1613 1614 1615 1616 1617 1618 1619 1620 1621 1622 1623 1624 1625 1626 1627 1628 1629 1630 1631 1632 1633 1634 1635 1636 1637 1638 1639 1640 1641 1642 1643 1644 1645 1646 1647 1648 1649 1650 1651 1652 1653 1654 1655 1656 1657 1658 1659 1660 1661 1662 1663 1664 1665 1666 1667 1668 1669 1670 1671 1672 1673 1674 1675 1676 1677 1678 1679 1680 1681 1682 1683 1684 1685 1686 1687 1688 1689 1690 1691 1692 1693 1694 1695 1696 1697 1698 1699 1700 1701 1702 1703 1704 1705 1706 1707 1708 1709 1710 1711 1712 1713 1714 1715 1716 1717 1718 1719 1720 1721 1722 1723 1724 1725 1726 1727 1728 1729 1730 1731 1732 1733 1734 1735 1736 1737 1738 1739 1740 1741 1742 1743 1744 1745 1746 1747 1748 1749 1750 1751 1752 1753 1754 1755 1756 1757 1758 1759 1760 1761 1762 1763 1764 1765 1766 1767 1768 1769 1770 1771 1772 1773 1774 1775 1776 1777 1778 1779 1780 1781 1782 1783 1784 1785 1786 1787 1788 1789 1790 1791 1792 1793 1794 1795 1796 1797 1798 1799 1800 1801 1802 1803 1804 1805 1806 1807 1808 1809 1810 1811 1812 1813 1814 1815 1816 1817 1818 1819 1820 1821 1822 1823 1824 1825 1826 1827 1828 1829 1830 1831 1832 1833 1834 1835 1836 1837 1838 1839 1840 1841 1842 1843 1844 1845 1846 1847 1848 1849 1850 1851 1852 1853 1854 1855 1856 1857 1858 1859 1860 1861 1862 1863 1864 1865 1866 1867 1868 1869 1870 1871 1872 1873 1874 1875 1876 1877 1878 1879 1880 1881 1882 1883 1884 1885 1886 1887 1888 1889 1892 1893 1894 1895 1896 1897 1898 1899 1900 1901 1902 1903 1904 1905 1906 1907 1908 1909 1910 1911 1912 1913 1914 1915 1916 1917 1918 1919 1920 1921 1922 1923 1924 1925 1926 2580 2581 2582 2583 2584 2585 2586 2587 2588 2589 2590 2591 2592 2593 2594 2595 2596 2597 2598 2599 2600 2601 2602 2603 2604 2605 2606 2607 2608 2609 2610 2611 2612 2613 2614 2615 2616 2617 2618 2619 2620 2621 2622 2623 2624 2625 2626 2627 2628 2629 2630 2631 2632 2633 2634 2635 2636 2637 2638 2639 2640 2641 2642 2643 2644 2645 2646 2647 2648 2649 2650 2651 2652 2653 2654 2655 2656 2657 2658 2659 2660 2661 2662 2663 2664 2665 2666 2667 2668 2669 2670 2671 2672 2673 2674 2675 2676 2677 2678 2679 2680 2681 2682 2683 2684 2685 2686 2687 2688 2689 2690 2691 2692 2693 2694 2695 2696 2697 2698 2699 2700 2701 2702 2703 2704 2705 2706 2707 2708 2709 2710 2711 2712 2713 2714 2715 2716 2717 2718 2719 2720 2721 2722 
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 1926 2580 2581 2582 2583 2584 2585 2586 2587 2588 2589 2590 2591 2592 2593 2594 2595 2596 2597 2598 2599 2600 2601 2602 2603 2604 2605 2606 2607 2608 2609 2610 2611 2612 2613 2614 2615 2616 2617 2618 2619 2620 2621 2622 2623 2624 2625 2626 2627 2628 2629 2630 2631 2632 2633 2634 2635 2636 2637 2638 2639 2640 2641 2642 2643 2644 2645 2646 2647 2648 2649 2650 2651 2652 2653 2654 2655 2656 2657 2658 2659 2660 2661 2662 2663 2664 2665 2666 2667 2668 2669 2670 2671 2672 2673 2674 2675 2676 2677 2678 2679 2680 2681 2682 2683 2684 2685 2686 2687 2688 2689 2690 2691 2692 2693 2694 2695 2696 2697 2698 2699 2700 2701 2702 2703 2704 2705 2706 2707 2708 2709 2710 2711 2712 2713 2714 2715 2716 2717 2718 2719 2720 2721 2722 
#### SUMMARY END ####
