ANALIZA

Jak wyglądają stosunki polsko-rosyjskie i co w nich może zmienić wizyta ministra Igora Iwanowa

Czekając na otwarcie

Paradoksalnie: politykom polskim i rosyjskim łatwiej było zawsze rozmawiać o obrachunkach historycznych, o Katyniu aniżeli o rzeczywistej polityce

FOT. (C) EPA

SŁAWOMIR POPOWSKI

z Moskwy

Rosyjski minister spraw zagranicznych Igor Iwanow przyjeżdża w środę do Warszawy, aby przygotować wizytę prezydenta Władimira Putina, a przy okazji poruszyć kilka konkretnych spraw, w tym - jeśli wierzyć doniesieniom prasy rosyjskiej - kwestię odpowiedzialności Warszawy za śmierć "czerwonoarmistów", tj. radzieckich jeńców z czasów wojny 1920 roku.

Będzie to pierwsza od kilku lat wizyta szefa rosyjskiej dyplomacji w Polsce i dobrze, że - po wielu perturbacjach - wreszcie dochodzi ona do skutku. Z jedną uwagą: to, czy okaże się ona "nowym otwarciem" w stosunkach polsko-rosyjskich, oczekiwanym w Warszawie, pokaże dopiero przyszłość, kiedy będzie wiadomo, że obie strony jednakowo chcą takiego "otwarcia" i że dla obu termin ten będzie znaczył to samo.

Tango dla jednego

Od czasu rozpadu ZSRR i narodzin "nowej, demokratycznej Rosji" inicjatywa zasadniczej przebudowy stosunków polsko-rosyjskich - właśnie owego "otwarcia" - zawsze wychodziła od Warszawy. Zmieniały się rządy, ale - z pewnymi korektami - konsekwentnie realizowano jeden zasadniczy program: dobre stosunki z Rosją, ale nigdy za cenę strategicznego celu, jakim było członkostwo Polski w strukturach zachodnich. Pod tym względem najbardziej niebezpieczny był okres rządów premiera Waldemara Pawlaka, kiedy formułowano opinię, że bieżący interes ekonomiczny, przysłowiowy eksport ziemniaków, jest ważniejszy od racji politycznych. Ten okres na szczęście nie trwał zbyt długo.

Poza tym, niezależnie od tego, czy rząd tworzyła prawica czy lewica, czy prezydentem był Lech Wałęsa czy Aleksander Kwaśniewski, polska polityka wschodnia była konsekwentna. Pilnując własnych interesów strategicznych, próbowaliśmy jednocześnie nawiązać dialog z Moskwą. Za każdym razem jednak trafialiśmy na bierność strony rosyjskiej. Paradoksalnie: łatwiej było nam rozmawiać o obrachunkach historycznych, o Katyniu aniżeli o rzeczywistej polityce. Prezydent Kwaśniewski i kolejni szefowie naszej dyplomacji, poczynając od Andrzeja Olechowskiego, wymyślali najróżniejsze preteksty, aby spotkać się z partnerami rosyjskimi. W Warszawie opracowywano różnego rodzaju projekty oraz programy, ale praktycznie zawsze kończyło się niczym.

Olechowski jechał do Moskwy, aby razem z Andriejem Kozyriewem otwierać w polskiej ambasadzie restaurację "Hawełka", jeździł tu Władysław Bartoszewski, dwa razy był w Rosji Bronisław Geremek, nie mówiąc już o prezydencie Kwaśniewskim. Moskwa pozostawała głucha.

Wiktor Czernomyrdin już miał przyjechać do Warszawy, ale wykorzystano pretekst - tzw. incydent na Dworcu Wschodnim - aby ją odwołać. Potem pojawił się Jewgienij Primakow - następca Kozyriewa w rosyjskim ministerstwie spraw zagranicznych - i na tym koniec. Na początku tego roku Iwanow miał już przyjechać z wizytą do Warszawy, ale demonstracyjnie zrezygnował, kiedy wybuchł skandal szpiegowski, a potem był incydent przed rosyjskim konsulatem w Poznaniu i do głosu doszła "dyplomacja ulicy".

Przez wszystkie te lata Polacy szukali sposobów, jak ominąć wymagania protokołu dyplomatycznego, określającego kolejność wizyt i rewizyt, ale do żadnego "otwarcia" nie dochodziło. Rezultatem tej polityki było jednak to, że w okresie poprzedzającym przyjęcie Polski do NATO, na Zachodzie skutecznie podważona została opinia o rzekomej polskiej rusofobii.

Europa bez środka

Czym wytłumaczyć dotychczasowy, letni, żeby nie powiedzieć chłodny stosunek Moskwy do inicjatyw Warszawy? Rosyjska dyplomacja nie dostrzega nie tylko Warszawy, ale praktycznie całej Europy Środkowej - tj. wszystkich dawnych "młodszych braci" z byłego obozu. Jest to polityka konsekwentnie prowadzona od początku istnienia nowej Rosji, tj. przez całą minioną dekadę. Zrozumienie jej korzeni może być bardzo przydatne przy ocenie dnia dzisiejszego. Nie wszystko bowiem odeszło w przeszłość.

Podwaliny późniejszej polityki Kremla wobec Europy Środkowej położył Michaił Gorbaczow. Rozpadające się radzieckie mocarstwo nie miało wyboru: musiało uznać suwerenność swoich satelitów, ale starało się utrzymać tu swoje wpływy. Rezygnowało z ingerowania w sprawy wewnętrzne, ale - zgodnie ze zmodyfikowaną formułą tzw. finlandyzacji - chciało nadal współdecydować o polityce zagranicznej dotychczasowych satelitów. Taki był sens formuły wymyślonej przez wiceministra spraw zagranicznych Julija Kwicińskiego, który negocjując na przełomie lat 80. i 90. nowe traktaty dwustronne, domagał się - na szczęście bez powodzenia - włączenia do nich tzw. klauzul bezpieczeństwa, gwarantujących, że odzyskujące suwerenność państwa nie będą prowadziły polityki zagrażającej bezpieczeństwu Rosji. To wtedy - po raz pierwszy - pojawiła się w Moskwie opinia, że państw regionu środkowoeuropejskiego nie należy traktować jako samodzielnych, suwerennych partnerów i że o przyszłości regionu wystarczy rozmawiać bezpośrednio z Zachodem. To przekonanie pokutuje do dzisiaj.

Przypomnijmy chociażby tzw. doktrynę Kozyriewa, która wprawdzie zakładała, że Polska, Węgry czy Czechy i Słowacja mają prawo do samodzielnego formułowania swojej strategii, ale jednocześnie widziała cały region jako rosyjski "pas bezpieczeństwa", nazywany łagodnie przez Kozyriewa "pasem dobrosąsiedztwa".

W jeszcze ostrzejszej formie problem ten pojawił się w okresie poprzedzającym rozszerzenie NATO. Rosyjscy politycy byli przekonani, że nie ma potrzeby rozmawiać z Warszawą, Pragą czy Budapesztem (co być może wyszło nam tylko na dobre), za to należy szukać kontaktów z Zachodem i tu domagać się respektowania coraz wyraźniej i ostrzej formułowanych interesów rosyjskich. Moskwa proponowała, aby Zachód i Rosja udzieliły "krzyżowych gwarancji bezpieczeństwa" państwom Europy Środkowej i gdyby wówczas Zachód na to przystał, mówilibyśmy dzisiaj o "nowej Jałcie".

Na szczęście, do tego nie doszło. Moskwa zabiega teraz przede wszystkim o to, aby nie dopuścić do powiększenia NATO o kolejną grupę państw z jej najbliższego sąsiedztwa. Ale nie tylko. Moskwa nadal uważa, że Polska, Węgry i Czechy powinny być traktowane przez sojusz jako członkowie "drugiej kategorii", i powołuje się przy tym na swoje prawa, zapisane rzekomo w Akcie Rosja - NATO.

Polityka rury

Konsekwencją przedstawionych wyżej założeń rosyjskiej polityki wobec krajów Europy Środkowej jest zamieszanie wobec budowy gazociągu, przechodzącego przez terytorium Polski i omijającego Ukrainę. Janusz Reiter ma oczywiście rację, pisząc, że Polska nie może storpedować budowy gazociągu z Rosji do zachodniej Europy. I nie tylko dlatego, że jej możliwości polityczne są mocno ograniczone, ale także, że - jak słusznie stwierdza - "nie broni się jednych interesów kosztem innych". Problem polega na czym innym.

W Moskwie uznano za wielki sukces przyjętą przez Gazprom taktykę, aby zamiast rozmawiać z Warszawą od razu odwołać się do Unii Europejskiej. "Po podpisaniu memorandum Cpolski problemČ zostanie szybko rozwiązany, ponieważ Polska, która zabiega o przyjęcie do Unii i która już podpisała Europejską Kartę Energetyczną, będzie musiała działać zgodnie z podstawowymi zasadami tej organizacji" - pisał moskiewski dziennik "Wiedomosti", powołując się na opinię rządu rosyjskiego. W praktyce zastosowano więc tę samą taktykę, którą usiłowano realizować wobec krajów Europy Środkowej w całej minionej dekadzie.

W rezultacie spowodowano, że "problem rury" stał się problemem bardziej dyplomatycznym niż ekonomicznym. I jeśli początkowo dla Warszawy rzeczywiście cała sprawa mogła sprowadzać się do wyboru między interesami politycznymi (kwestia pozycji Ukrainy) a wymiernym interesem ekonomicznym, to obecnie pojawił się jeszcze jeden zupełnie nowy aspekt: czy będziemy traktowani w sposób przedmiotowy czy partnerski, podmiotowy? Podczas najbliższej wizyty ministra Iwanowa "sprawa rury" zapewne będzie podniesiona i ciekaw jestem, w jaki sposób naszym dyplomatom uda się wyjść z opresji, w jakiej się znaleźli.

Według opinii polskich ekspertów, Gazprom, dążąc do utrzymania monopolistycznej pozycji odziedziczonej po ZSRR, wypracował własną strategię działania. Jej sens sprowadza się do tworzenia własnego lobby i budowania nieformalnych powiązań z politykami i ośrodkami decyzyjnymi. Celem jest przejęcie kontroli nad infrastrukturą gazową i przedsiębiorstwami ważnymi dla koncernu. W okresach trudnych dla danego kraju Gazprom rozpoczyna grę cenową, aby wymusić przejęcie za długi "gazowe" udziałów w firmach istotnych z punktu widzenia jego interesów.

Scenariusz wygląda mniej więcej tak: Gazprom dąży do utworzenia z miejscowym operatorem spółki, która miałaby monopol na import lub tranzyt rosyjskiego gazu. Spółka ta - często za pośrednictwem innych, zależnych od koncernu - powinna być przejęta pod kontrolę Gazpromu, co pozwoliłoby mu zagwarantować decydujący głos w sprawach cenowych, wielkości dostaw itp. Taki właśnie scenariusz w dużym stopniu udało się zrealizować na Słowacji i w Bułgarii, podobną próbę podjęto też na Węgrzech i w Rumunii.

Oczywiście tego rodzaju strategię można uznać za klasyczną i typową dla działania każdego monopolisty, działającego na rynku. W tym przypadku ma ona jednak jednoznaczny kontekst polityczny. Interesy państwa rosyjskiego są zgodne z interesami Gazpromu.

Inna Moskwa

Wróćmy do wizyty Iwanowa i tej głównej - prezydenta Władimira Putina, którą szef rosyjskiej dyplomacji powinien przygotować, aby można było mówić o jakimkolwiek "otwarciu" w naszych wzajemnych stosunkach. Moskwa "putinowska" jest dziś czymś zupełnie innym, niż była za czasów Borysa Jelcyna. Rosyjski prezydent cieszy się opinią polityka zimnego i bardzo pragmatycznego, ale też jest to polityk całkowicie nowego pokolenia. I o ile w przypadku Jelcyna można było jeszcze tłumaczyć niektóre jego posunięcia chęcią uspokojenia komunistycznej i nacjonalistycznej opozycji, o tyle przy nowym prezydencie podobne tłumaczenia nie mają racji bytu. Putin chce zbudować Rosję silną nie tylko wewnętrznie, ale i zewnętrznie. I samo to nie byłoby jeszcze groźne, gdyby nie fakt, iż w praktyce jego program polityczny - abstrahując od oceny możliwości realizacji - coraz wyraźniej nawiązuje do tradycji mocarstwowej, a nawet radzieckiej, tyle że uwolnionej od ideologii komunistycznej.

Trzeba się z tym liczyć. Kiedy decydowała się sprawa rozszerzenia NATO o pierwsze trzy państwa, Rosja pozytywnie przyjmowała projekt rozszerzenia UE, a nawet traktowała to jako rozwiązanie alternatywne dla powiększania sojuszu. Obecnie jest już inaczej - postępujący proces integracji europejskiej Moskwa uznaje dziś za główne wyzwanie dla swojej polityki w Europie Środkowej. Stąd też coraz częściej można spotkać się z opiniami, że jednocząca się Europa powinna wyrównać Rosji straty, jakie może ona ponieść w wyniku wprowadzenia w nowych krajach członkowskich rygorów unijnych. Poza tym Kreml coraz wyraźniej zdaje sobie sprawę z tego, że rozszerzenie UE na wschód pociągnie za sobą dalsze osłabienie pozycji międzynarodowej Rosji, co w przypadku państw bałtyckich może się okazać jeszcze bardziej znaczące niż ich ewentualne przyjęcie do NATO.

Rosja zdaje sobie sprawę, że w przypadku Unii nie może używać tych samych argumentów, co wtedy, gdy protestowała przeciwko rozszerzaniu NATO. Ma też pełną świadomość, że brakuje jej instrumentów, które zapobiegałyby powiększeniu Unii, ale może - zwłaszcza przy sprzyjającej dla siebie koniunkturze politycznej - podjąć próbę odsunięcia tego procesu w czasie.

Bez emocji

O wszystkim tym powinniśmy pamiętać, kiedy mówimy o potrzebie "ocieplenia" stosunków z Rosją i o "nowym otwarciu". Szanse na takie "otwarcie" - wbrew pozorom - nie wyglądają najgorzej. Pod warunkiem, że będziemy potrafili być maksymalnie pragmatyczni i "chłodni" w politycznych rachunkach, a po drugie - że obie strony będą chciały tego samego. W relacjach między Moskwą a Warszawą - a także między Moskwą i Pragą czy Budapesztem - występuje oczywista asymetria i inaczej być nie może. Dla Rosji - przynajmniej w dającej się przewidzieć perspektywie - będziemy partnerem drugorzędnym, ale nie powinno to nas specjalnie martwić. Ważne, żeby nie traktowano nas przedmiotowo. I to będzie pierwszy sprawdzian rzeczywistej woli Rosjan.

Według prasy rosyjskiej podczas najbliższej wizyty w Warszawie minister Iwanow ma przedstawić stanowisko Moskwy w sprawie odpowiedzialności Polski za śmierć rosyjskich jeńców z wojny w latach 1919-1920. Niedwuznacznie sugeruje się przy tym, że chodzi o wyprzedzenie ewentualnych żądań strony polskiej w sprawie odszkodowań dla rodzin ofiar zbrodni stalinowskich. W ten sposób, najzupełniej świadomie, pod stosunki polsko-rosyjskie podkładana jest kolejna mina i byłoby bardzo niedobrze, gdyby w Warszawie wzięły teraz górę emocje. Na długo ugrzęźlibyśmy wówczas w kolejnych sporach historycznych, przesłaniających rzeczywiste problemy polityczne. Być może, o to właśnie chodzi.


#### SUMMARIES ####
#### SUMMARY START ####
318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 758 759 760 761 762 763 764 765 766 767 768 769 770 771 772 773 774 775 776 777 778 779 780 781 782 783 784 785 786 787 788 789 790 791 792 793 794 795 796 797 798 799 800 801 802 803 804 805 806 807 808 809 810 811 812 813 814 815 816 817 818 819 820 821 822 823 824 825 826 827 828 829 830 831 832 833 834 835 836 837 838 839 840 841 842 843 844 845 846 847 848 849 850 851 852 853 854 855 856 857 858 859 860 861 862 863 864 865 866 867 868 869 870 871 872 873 874 875 876 877 878 879 880 881 882 883 884 885 886 887 888 889 890 891 892 893 894 895 896 897 898 899 900 901 902 903 904 905 906 907 908 909 910 911 912 913 914 915 916 917 918 919 920 921 922 923 924 925 926 927 928 929 930 931 932 933 934 935 936 937 938 939 940 941 942 943 944 945 946 947 948 949 950 951 952 953 954 1074 1096 1097 1098 1099 1100 1101 1102 1103 1104 1105 1106 1107 1108 1109 1110 1111 1112 1113 1114 1115 1116 1117 1118 1119 1120 1121 1122 1123 1124 1125 1126 1127 1128 1129 1130 1131 1132 1133 1134 1135 1136 1137 1138 1139 1140 1141 1142 1143 1144 1145 1146 1147 1148 1149 1150 1151 1152 1153 1154 1155 1156 1157 1158 1159 1160 1161 1162 1163 1164 1165 1166 1167 1168 1169 1170 1171 1172 1173 1174 1175 1176 1177 1178 1179 1180 1181 1182 1183 1184 1185 1186 1187 1188 1189 1190 1191 1192 1193 1194 1195 1196 1197 1198 1199 1200 1201 1202 1203 1204 1205 1206 1207 1208 1209 1210 1211 1212 1213 1214 1215 1216 1217 1218 1219 1220 1221 1222 1223 1224 1225 1226 1227 1228 1229 1230 1231 1232 1233 1234 1235 1236 1237 1238 1239 1240 1241 1242 1243 1244 1245 1246 1247 1248 1249 1250 1251 1252 1253 1254 1255 1256 1257 1258 1259 1260 1261 1262 1263 1264 1265 1266 1267 1268 1269 1270 1271 1272 1273 1274 1275 1276 1277 1278 1279 1280 3629 3630 3631 3632 3633 3634 3635 3636 3637 3638 3639 3640 3641 3642 3643 3644 3645 3646 3647 3648 3649 3650 3651 3652 3653 3654 3655 3656 3657 3658 3659 3660 3661 3662 3663 3664 3665 3666 3667 3668 3669 3670 3671 3672 3673 3674 3675 3676 3677 3678 3679 3680 3681 3682 3683 3684 3685 3686 3687 3688 3689 3690 3691 3692 3693 3694 3695 3696 3697 3698 3699 3700 3701 3702 3703 3704 3705 3706 3707 3708 3709 3710 3711 3712 3713 3714 3715 3716 3717 3718 3719 3720 3721 3722 3723 3724 3725 3726 3727 3728 3729 3730 3731 3732 3733 3734 3735 3736 3737 3738 3739 3740 3741 3742 3743 3744 3745 3746 3747 3748 3749 3750 3751 3752 3753 3754 3755 3756 3757 3758 3759 3760 3761 3762 3763 3764 3765 3766 3767 3768 3769 3770 3771 3772 3773 3774 3775 3776 3777 3778 3779 3780 3781 3782 3783 3784 3785 3786 3787 3788 3789 3790 3791 3792 3793 3794 3795 3796 3797 3798 3799 3800 3801 3802 3803 3804 3805 3806 3807 3808 3809 3810 3811 3812 3813 3814 3815 3816 3817 3818 3819 3820 3821 3822 3823 3824 3825 3826 3827 3828 3829 3830 3831 3832 3833 3834 3835 3836 3837 3838 3839 3840 3841 3842 3843 3844 3845 3846 3847 3848 3849 3850 3851 3852 3853 3854 3855 3856 3857 3858 3859 3860 3861 3862 3863 3864 3865 3866 3867 3868 3869 3870 3871 3872 3873 3874 3875 3876 3877 3878 3879 3880 3881 3882 3883 3884 3885 3886 3887 3888 3889 3890 3891 3892 3893 3894 3895 3896 3897 3898 3899 3900 3901 3902 3903 3904 3905 3906 3907 3908 3909 3910 3911 3912 3913 3914 3915 3916 3917 3918 3919 3920 3921 3922 3923 3924 3925 3926 3927 3928 3929 3930 3931 3932 3933 3934 3935 3936 3937 3938 3939 3940 3941 3942 3943 3944 3945 3946 3947 3948 3949 3950 3951 3952 3953 3954 3955 3956 3957 3958 3959 3960 3961 3962 3963 3964 3965 3966 3967 3968 3969 3970 3971 3972 3973 3974 3975 3976 3977 3978 3979 3980 3981 3982 3983 3984 3985 3986 3987 3988 3989 3990 3991 3992 3993 3994 3995 3996 3997 3998 3999 4000 4001 4002 4003 4004 4005 4006 4007 4008 4009 4010 4011 4012 4013 4014 4015 4016 4017 4018 4019 4020 4021 4022 4023 4024 4025 4026 4027 4028 4029 4030 4031 4032 4033 4034 4035 4036 4037 4038 4039 4040 4041 4042 4043 4044 4045 4046 4047 4048 4049 4050 4051 4052 4053 4054 4055 4056 4057 4058 4059 4060 4061 4062 4063 4064 4065 4066 4067 4068 4069 4070 4071 4072 4073 4074 4075 4076 4077 4078 4079 4080 4081 4082 4083 4084 4085 4086 4087 4088 4089 4090 4091 4092 4093 4094 4095 4096 4097 4098 4099 4100 4101 4102 4103 4104 4105 4106 4107 4108 4109 4110 4111 4112 4113 4114 4115 4116 4119 4120 4121 4122 4123 4124 4125 4126 4127 4128 4129 4130 4131 4132 4133 4134 4135 4136 4137 4138 4139 4140 4141 4142 4143 4144 4145 4146 4147 4148 4149 4150 4151 4152 4153 4154 4155 4156 4157 4158 4159 4160 4161 4162 4163 4164 4165 4166 4167 4168 4169 4170 4171 4172 4173 4174 4175 4176 4177 4178 4179 4180 4181 4182 4183 4184 4185 4186 4187 4188 4189 4190 4191 4192 4193 4194 4195 4196 4197 4198 4199 4200 4201 4202 4203 4204 4205 4206 4207 4208 4209 4210 4211 4212 4213 4214 4215 4216 4217 4218 4219 4220 4221 4222 4223 4224 4225 4226 4227 4228 4229 4230 4231 4232 4233 4234 4235 4236 4237 4238 4239 4240 4241 4242 4243 4244 4245 4246 4247 4248 4249 4250 4251 4252 4253 4254 4255 4256 4257 4258 4259 4260 4261 4262 4263 4264 4265 4266 4267 4268 4269 4270 4271 4272 4273 4274 4275 4276 4277 4278 4279 4280 4281 4282 4283 4284 4285 4286 4287 4288 4289 4290 4291 4292 4293 4294 4295 4296 4297 4298 4299 4300 4301 4302 4303 4304 4305 4306 4307 4308 4309 4310 4311 4312 4313 4314 4315 4316 4317 4318 4319 4320 4321 4322 4323 4324 4325 4326 4327 4328 4329 4330 4331 4332 4333 4334 4335 4336 4337 4338 4339 4340 4341 4342 4343 4344 4345 4346 4347 4348 4349 4350 4351 4352 4353 4354 4355 4356 4357 4358 4359 4360 4361 4362 4363 4364 4365 4366 4367 4368 4369 4370 4371 4372 4373 4374 4375 4376 4377 4378 4379 4380 4381 4382 4383 4384 4385 4386 4387 4388 4389 4390 4391 4392 4393 4394 4395 4396 4397 4398 4399 4400 4401 4402 4403 4404 4405 4406 4407 4408 4409 4410 4411 4412 4413 4414 4415 4416 4417 4418 4419 4420 4421 4422 4423 4424 4425 4426 4427 4428 4429 4430 4431 4432 4433 4434 4435 4436 4437 4438 4439 4440 4441 4442 4443 4444 4445 4446 4447 4448 4449 4450 4451 4452 4453 4454 4455 4456 4457 4458 4459 4460 4461 4462 4463 4464 4465 4466 4467 4468 4469 4470 4471 4472 4473 4474 4475 4476 4477 4478 4479 4480 4481 4482 4483 4484 4485 4486 4487 4488 4489 4490 4491 4492 4493 4494 4495 4496 4497 4498 4499 4500 4501 4502 4503 4504 4505 4506 4507 4508 4509 4510 4511 4512 4513 4514 4515 4516 4517 4518 4519 4520 4521 4522 4523 4524 4525 4526 4527 4528 4529 4530 4531 4532 4533 4534 9677 9678 9679 9680 9681 9682 9683 9684 9685 9686 9687 9688 9689 9690 9691 9692 9693 9694 9695 9696 9697 9698 9699 9700 9701 9702 9703 9704 9705 9706 9707 9708 9709 9710 9711 9712 9713 9714 9715 9716 9717 9718 9719 9720 9721 9722 9723 9724 9725 9726 9727 9728 9729 9730 9731 9732 9733 9734 9735 9736 9737 9738 9739 9740 9741 9742 9743 9744 9745 9746 9747 9748 9749 9750 9751 9752 9753 9754 9755 9756 9757 9758 9759 9760 9761 9762 9763 9764 9765 9766 9767 9768 9769 9770 9771 9772 9773 9774 9775 9776 9777 9778 9779 9780 9781 9782 9783 9784 9785 9786 9787 9788 9789 9790 9791 9792 9793 9794 9795 9796 9797 9798 9799 9800 9801 9802 9803 9804 9805 9806 9807 9808 9809 9810 9811 9812 9813 9814 9815 9816 9817 9818 9819 9820 9821 9822 9823 9824 9825 9826 9827 9828 9829 9830 9831 9832 9833 9834 9835 9836 9837 9838 9839 9840 9841 9842 9843 9844 9845 9846 9847 9848 9849 9850 9851 9852 9853 9854 9855 9856 9857 9858 9859 9860 9861 9862 9863 9864 9865 9866 9867 9868 9869 9870 9871 9872 9873 9874 9875 9876 9877 9878 9879 9880 9881 9882 9883 9884 9885 9886 9887 9888 9889 9890 9891 9892 9893 9894 9895 11668 11669 11670 11671 11672 11673 11674 11675 11676 11677 11678 11679 11680 11681 11682 11683 11684 11685 11686 11687 11688 11689 11690 11691 11692 11693 11694 11695 11696 11697 11698 11699 11700 11701 11702 11703 11704 11705 11706 11707 11708 11709 11710 11711 11712 11713 11714 11715 11716 11717 11718 11719 11720 11721 11722 11723 11724 11725 11726 11727 11728 11729 11730 11731 11732 11733 11734 11735 11736 11737 11738 11739 11740 11741 11742 11743 11744 11745 11746 11747 11748 11749 11750 11751 11752 11753 11754 11755 11756 11757 11758 11759 11760 11761 11762 11763 11764 11765 11766 11767 11768 11769 11770 11771 11772 11773 11774 11775 11776 11777 11778 11779 11780 11781 11782 11783 11784 11785 11786 11787 11788 11789 11790 11791 11792 11793 11794 11795 11796 11797 11798 11799 11800 11801 11802 11803 11804 11805 11806 11807 11808 11809 11810 11811 11812 11813 11814 11815 11816 11817 11818 11819 11820 11821 11822 11823 11824 11825 11826 11827 11828 11829 11830 11831 11832 11833 11834 11835 11836 11837 11838 11839 11840 11841 11842 11843 11844 11845 11846 11847 11848 11849 11850 11851 11852 11853 11854 11855 11856 11857 11858 11859 11860 11861 11862 11863 11864 11865 11866 11867 11868 11869 11870 11871 11872 11873 11874 11875 11876 11877 11878 11879 11880 11881 11882 11883 11884 11885 11886 11887 11888 11889 11890 11891 11892 11893 11894 11895 11896 11897 11898 11899 11900 11901 11902 11903 11904 11905 11906 11907 11908 11909 11910 11911 11912 11913 11914 11915 11916 11917 11918 11919 11920 11921 11922 11923 11924 11925 11926 11927 11928 11929 11930 11931 11932 11933 11934 11935 11936 11937 11938 11939 11940 11941 11942 11943 11944 11945 11946 11947 11948 11949 11950 11951 11952 11953 11954 11955 11956 11957 11958 11959 11960 11961 11962 11963 11964 11965 11966 11967 11968 11969 11970 11971 11972 11973 11974 11975 11976 11977 11978 11979 11980 11981 11982 11983 11984 11985 11986 11987 11988 11989 11990 11991 11992 11993 11994 11995 11996 11997 11998 11999 12000 12001 12002 12003 12004 12005 12006 12007 12008 12009 12010 12011 12012 12013 12014 12015 12016 12017 12018 12019 12020 12021 12022 12023 12024 12025 12026 12027 12028 12029 12030 12031 12032 12033 12034 12035 12036 12037 12038 12039 12040 12041 12042 12043 12044 12045 12046 12047 12048 12049 12100 12101 12102 12103 12104 12105 12106 12107 12108 12109 12110 12111 12112 12113 12114 12115 12116 12117 12118 12119 12120 12121 12122 12123 12124 12125 12126 12127 12128 12129 12130 12131 12132 12133 12134 12135 12136 12137 12138 12139 12140 12141 12142 12143 12144 12145 12146 12147 12148 12149 12150 12151 12152 12153 12154 12155 12156 12157 12158 12159 12160 12161 12162 12163 12164 12165 12166 12167 12168 12169 12170 12171 12172 12173 12174 12175 12176 12177 12178 12179 12180 12181 12182 12183 12184 12185 12186 12187 12188 12189 12190 12191 12192 12193 12194 12195 12196 12197 12198 12199 12200 12201 12202 12203 12204 12205 12206 12207 12208 12209 12210 12211 12212 12213 12214 12215 12216 12217 12218 12219 12220 12221 12222 12223 12224 12225 12226 12227 12228 12229 12230 12231 12232 12233 12234 12235 12236 12237 12238 12239 12240 12241 12242 12243 12244 12245 12246 12247 12248 12249 12250 12251 12252 12253 12254 12255 12256 12257 12258 12259 12260 12261 12262 12263 12264 12265 12266 12267 12268 12269 12270 12271 12272 12273 12274 12275 12276 12277 12278 12279 12280 12281 12282 12283 12284 12285 12286 12287 12288 12289 12290 12291 12292 12293 12294 12295 12296 12297 12298 12299 12300 12301 12302 12303 12304 12305 12306 12307 12308 12309 12310 12311 12312 12313 12314 12315 12316 12317 12318 12319 12320 12321 12322 12323 12324 12325 12326 12327 12328 12329 12330 12331 12332 12333 12334 12335 12336 12337 12338 12339 12340 12341 12342 12343 12344 12345 12346 12347 12348 12349 12350 12351 12352 12353 12354 12355 12356 12357 12358 12359 12360 12361 12362 12363 12364 12365 12366 12367 12368 12369 12370 12371 12372 12373 12374 12375 12376 12377 12378 12379 12380 12381 12382 12383 12384 12385 12386 12387 12388 12389 12390 12391 12392 12393 12394 12395 12396 12397 
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 758 759 760 761 762 763 764 765 766 767 768 769 770 771 772 773 774 775 776 777 778 779 780 781 782 783 784 785 786 787 788 789 790 791 792 793 794 795 796 797 798 799 800 801 802 803 804 805 806 807 808 809 810 811 812 813 814 815 816 817 818 819 820 821 822 823 824 825 826 827 828 829 830 831 832 833 834 835 836 837 838 839 840 841 842 843 844 845 846 847 848 849 850 851 852 853 854 855 856 857 858 859 860 861 862 863 864 865 866 867 868 869 870 871 872 873 874 875 876 877 878 879 880 881 882 883 884 885 886 887 888 889 890 891 892 893 894 895 896 897 898 899 900 901 902 903 904 905 906 907 908 909 910 911 912 913 914 915 916 917 918 919 920 921 922 923 924 925 926 927 928 929 930 931 932 933 934 935 936 937 938 939 940 941 942 943 944 945 946 947 948 949 950 951 952 953 954 1074 11782 11783 11784 11785 11786 11787 11788 11789 11790 11791 11792 11793 11794 11795 11796 11797 11798 11799 11800 11801 11802 11803 11804 11805 11806 11807 11808 11809 11810 11811 11812 11813 11814 11815 11816 11817 11818 11819 11820 11821 11822 11823 11824 11825 11826 11827 11828 11829 11830 11831 11832 11833 11834 11835 11836 11837 11838 11839 11840 11841 11842 11843 11844 11845 11846 11847 11848 11849 11850 11851 11852 11853 11854 11855 11856 11857 11858 11859 11860 11861 11862 11863 11864 11865 11866 11867 11868 11869 11870 11871 11872 11873 11874 11875 11876 11877 11878 11879 11880 11881 11882 11883 11884 11885 11886 11887 11888 11889 11890 11891 11892 11893 11894 11895 11896 11897 11898 11899 11900 11901 11902 11903 11904 11905 11906 11907 11908 11909 11910 11911 11912 11913 11914 11915 11916 11917 11918 11919 11920 11921 11922 11923 11924 11925 11926 11927 11928 11929 11930 11931 11932 11933 11934 11935 11936 11937 11938 11939 11940 11941 11942 11943 11944 11945 11946 11947 11948 11949 11950 11951 11952 11953 11954 11955 11956 11957 11958 11959 11960 11961 11962 11963 11964 11965 11966 11967 11968 11969 11970 11971 11972 11973 11974 11975 11976 11977 11978 11979 11980 11981 11982 11983 11984 11985 11986 11987 11988 11989 11990 11991 11992 11993 11994 11995 11996 11997 11998 11999 12000 12001 12002 12003 12004 12005 12006 12007 12008 12009 12010 12011 12012 12013 12014 12015 12016 12017 12018 12019 12020 12021 12022 12023 12024 12025 12026 12027 12028 12029 12030 12031 12032 12033 12034 12035 12036 12037 12038 12039 12040 12041 12042 12043 12044 12045 12046 12047 12048 12049 12100 12101 12102 12103 12104 12105 12106 12107 12108 12109 12110 12111 12112 12113 12114 12115 12116 12117 12118 12119 12120 12121 12122 12123 12124 12125 12126 12127 12128 12129 12130 12131 12132 12133 12134 12135 12136 12137 12138 12139 12140 12141 12142 12143 12144 12145 12146 12147 12148 12149 12150 12151 12152 12153 12154 12155 12156 12157 12158 12159 12160 12161 12162 12163 12164 12165 12166 12167 12168 12169 12170 12171 12172 12173 12174 12175 12176 12177 12178 12179 12180 12181 12182 12183 12184 12185 12186 12187 12188 12189 12190 12191 12192 12193 12194 12195 12196 12197 12198 12199 12200 12201 12202 12203 12204 12205 12206 12207 12208 12209 12210 12211 12212 12213 12214 12215 12216 12217 12218 12219 12220 12221 12222 12223 12224 12225 12226 12227 12228 12229 12230 12231 12232 12233 12234 12235 12236 12237 12238 12239 12240 12241 12242 12243 12244 12245 12246 12247 12248 12249 12250 12251 12252 12253 12254 12255 12256 12257 12258 12259 12260 12261 12262 12263 12264 12265 12266 12267 12268 12269 12270 12271 12272 12273 12274 12275 12276 12277 12278 12279 12280 12281 12282 12283 12284 12285 12286 12287 12288 12289 12290 12291 12292 12293 12294 12295 12296 12297 12298 12299 12300 12301 12302 12303 12304 12305 12306 12307 12308 12309 12310 12311 12312 12313 12314 12315 12316 12317 12318 12319 12320 12321 12322 12323 12324 12325 12326 12327 12328 12329 12330 12331 12332 12333 12334 12335 12336 12337 12338 12339 12340 12341 12342 12343 12344 12345 12346 12347 12348 12349 12350 12351 12352 12353 12354 12355 12356 12357 12358 12359 12360 12361 12362 12363 12364 12365 12366 12367 12368 12369 12370 12371 12372 12373 12374 12375 12376 12377 12378 12379 12380 12381 12382 12383 12384 12385 12386 12387 12388 12389 12390 12391 12392 12393 12394 12395 12396 12397 
#### SUMMARY END ####
#### SUMMARY START ####
318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 758 759 760 761 762 763 764 765 766 767 768 769 770 771 772 773 774 775 776 777 778 779 780 781 782 783 784 785 786 787 788 789 790 791 792 793 794 795 796 797 798 799 800 801 802 803 804 805 806 807 808 809 810 811 812 813 814 815 816 817 818 819 820 821 822 823 824 825 826 827 828 829 830 831 832 833 834 835 836 837 838 839 840 841 842 843 844 845 846 847 848 849 850 851 852 853 854 855 856 857 858 859 860 861 862 863 864 865 866 867 868 869 870 871 872 873 874 875 876 877 878 879 880 881 882 883 884 885 886 887 888 889 890 891 892 893 894 895 896 897 898 899 900 901 902 903 904 905 906 907 908 909 910 911 912 913 914 915 916 917 918 919 920 921 922 923 924 925 926 927 928 929 930 931 932 933 934 935 936 937 938 939 940 941 942 943 944 945 946 947 948 949 950 951 952 953 954 1074 
#### SUMMARY END ####
